Wyniki wyszukiwania dla hasła: warszawski lazienki zdjecia

Mieszkanie w segmencie szeregowym na piętrze w Nowej Iwicznej. Nowe,
wykończone, okna mahoniowe, podłogi terakota i deska modrzewiowa.
Powierzchnia 112 m2 - 3 pokoje, salon, łazienka, kuchnia, wc. Dodatkowo
strych mieszkalny do zagospodarowania o powierzchni 60 m2, ocieplony, z
oknami połaciowymi, nad mieszkaniem. Cena 4000 zł/m2 + strych gratis.
Kontakt mailem lub 606 792135. Mam zdjęcia mogę udostępnić...
Jari



To mało wiesz. ;-)


:-D Dobijasz mnie!

Są trzy a nie dwa. Jeden między MON-em w "Domu bez Kantów" - tego zwą
"dziadkiem parkingowym" bo pośrodku parkingu miejskiego stoi. Na
dodatek pewien były minister ON nakazał salutować temu pomnikowi jak
innemu żołnierzowi. Złośliwi mówią że muszą salutować kurwom spod
hotelu "Europejskiego".


Ale on stoi tyłem do Europejskiego! :-D
Swoją ścieżką trudno o bardziej godne miejsce! Marszałek spoglądający na
Grób Nieznanego Żołnierza...

Drugi jest przy Belwederze bo stwierdzili że
ten na placu Piłsudskiego jest "za mało godny".


Kiedyś szedłem do Łazienek ul. Bagateli. I zobaczyłem przygrabionego
staruszka wychodzącego z parku. Doczłapał się (tam jest kawałek pod górę)
do pomnika. Stanął na baczność i zasalutował. Żebyście widzieli jak on się
wyprostował! Do tej pory mam ten widok przed oczami!

Trzeci - najmniej
znany - jest na Bielanach na terenie AWF który jest nota bene imienia
Marszałka od okresu przedwojennego.


Tego nie znałem. :-/

Ale i tak nic nie przebije jednego
z garnizonów warszawskich (niesiety nie pamiętam który) gdzi ejest
pomnik Kasztanki Piłsudskiego.


A to nie jest przypadkiem kamień upamiętniający miejsce pochówku
doczesnych resztek Kasztanki? Piszę resztek, bowiem skóra została zdjęta i
wypchana.
A kamień ten położony został przed wojną, a teraz zrekonstruowany. :-P


Witam,

Szuwaks, czy jest to ta sama wystawa, co byla bodaj jesienia w Lazienkach?
bo tez byly to zdjecia okupowanej Warszawy, i tez nieznanego fotografa.


Chyba nie:
http://www.warszawa.ap.gov.pl/dtland/strony/ramka_glowna.html
Fotografie te były publikowane w książce T. Szaroty "Okupowanej Warszawy
dzień powszedni", a także w albumie "Warszawa 1943 - 1944. Fotograf
nieznany" pod redakcją Anki Grupińskiej. Kilkakrotnie można było zdjęcia
oglądać na wystawach, w Warszawie: na Zamku Królewskim (pt. "Warszawa 1943 -
Warszawa 1944. Fotograf nieznany" od 8 października do 30 listopada 2001
r.), w Pałacu Kultury i Nauki (pt. "Miasto widzę którego nie było" od 4
czerwca do lipca 2002 r.), w warszawskim metrze (pt. "Najlepsze w Warszawie
od 150 lat" od 15 listopada do 31 grudnia 2002 r.), w Berlinie w
Heimatmuseum Hohenschönhausen (pt. "Warszawa w latach 1943 - 1944. Nieznani
polscy i niemieccy fotografowie" od 1 do 27 września 2002 r.) oraz w Sofii w
Instytucie Polskim (pt. "Warszawa w latach 1939 - 1945." od 4 sierpnia do 15
września 2002 r.).


Witam

Czy możecie komuś kto będzie pierwszy raz w stolicy podpowiedzieć jakie
ciekawe
miejsca warto odwiedzić w jeden dzień. Mam czas gdzieś od 6 do 19, 31 marca i
chciałbym go jak najlepiej wykorzystać. Może jakieś ciekawe wystawy w tym
czasie
się odbywają?


O wystawach ciekawych wystawach nic nie wiem, ale często coś ciekawego można
zobaczyć w CSW
http://www.csw.art.pl/
A przy okazji parę kroków dalej jest wart zobaczenia Park Łazienki
http://www.ga.com.pl/warszaw3.htm
Teraz to tak ładnie jak latem park nie wygląda ale zawsze można zobaczyć.
I Stare miasto polecałbym odwiedzić:
http://www.ga.com.pl/warszaw1.htm
Też nie będzie wyglądać tak jak na zdjęciach z lata.
Ze Starego Miasta można zejść w dół nad Wisłę i zobaczyć warszawskie most.
Panoramy z Pałacu Kultury w porze zimowej bym nie polecał, bo nie wygląda
najlepiej, latem lub jesienią to wygląda znacznie lepiej.
Z miejsc ciekawych a żadko polecanych polecam gmach główny Polietchniki
Warszawskiej (mam na mysli Aule Główną)
http://www.welcome.pl/02/img01/politechnika.jpg (nie będzie tych samolotów).



| Najsmieszniejsze jest to, ze Warszawa to dla nich Rosja.
| Pewnie sa tak akuratni, ze zdjecia zaborowe.


Moze i tak, ale mimo wszystko wyslalam im nastepujacy liscik:

"I have enjoyed viewing your Web page containing photocrome prints, however,
as a native Polish/English translator, I could not ignore the following
errors in your photo descriptions:

LOCATION
http://lcweb2.loc.gov/pp/pgzquery.html
Under search option type:  "Warsaw"

Items 1-20 should all read "Warsaw, POLAND", not Russia
Item #8 should read "NowY Zjazd Street", not Nowe
Items #14, 17, 19 should all read "LaziEnki", not Lazionki

Should you require any additional assistance, I will be happy to oblige."


Witam

| Córka ma zrobić album o Waszym pięknym mieście. Szukałem w Internecie
zdjęc
| charakterystycznych miejsc dla Warszawy. Niestety jeśli cos znalazłem to
| tylko do ogladania na monitorze. Za mała rozdzielczośc do wydruku. Może
| znacie jakis link z fotkami. W dobrej jakości i odpowiedniej
rozdzielczości.
| A może macie w domowym archiwum takie pliki i moglibyscie się nimi ze mną
| podzielić. Byłbym bardzo wdzięczny. Jeśli kotoś ma to proszę przesłać na

| Pozdrawiam Ryszard

Zaśsij z www.gumik.git.pl  - większość to hotele, ale jest i PKiN, Grób
NN...


Dziękuję za zainteresowanie. Obejrzałem linki które proponujecie i jeszcze więcej w
wyszukiwarce. Pięknieje Wasze miasto. Przybywa budowli dzięki którym być może w
przyszłości będzie rozpoznawaa Warszawa. Ale mnie chodzi o dziś. Syrenka, Zamek
Królewski, Łazienki, Pałac Kultury itp. O takie fotki i w dobrej rozdzielczości.

Pozdrawiam Ryszard



Dziękuję za zainteresowanie. Obejrzałem linki które proponujecie i
jeszcze więcej w wyszukiwarce. Pięknieje Wasze miasto. Przybywa
budowli dzięki którym być może w przyszłości będzie rozpoznawaa
Warszawa. Ale mnie chodzi o dziś. Syrenka, Zamek Królewski, Łazienki,
Pałac Kultury itp.


http://www.astercity.net/~kafesita/galerie/warszawa/01.html z wyjatkiem
syrenki widze to co chcesz :)

O takie fotki i w dobrej rozdzielczości.

Napisz do autora strony maila i zapewnie wysle ci zdjecia lepsze na priv.

Max


Kategoria:  blok
Województwo:  mazowieckie
Miasto:  WARSZAWA
Dzielnica:  BIELANY
Lokalizacja:  blisko lasek bielański i lasek Lindego
Ulica:  Wrzeciono
Forma własności:  hipoteka
Powierzchnia:  80 m2
Piętro:  6
Liczba pięter:  6
Ilość pokoi:  4
Kuchnia:  widna
Rok budowy:  1998
Materiał:  cegła
Telefon-ilość linii:  1
Internet: tak
Opis:  łazienka 4 m2, ubikacja 1, 6 m2, kuchnia 8, 2 m2 i przedpokój ok.14
m2 glazura i tarakota w pokojach 19, 8/12/10, 3/9 m2 panele.Strona wschód,
zachód.Mieszkanie do zamieszkania w terminie do uzgodnienia

telefon: 0505101215
województwo: mazowieckie

zdjecia na stronie:
http://nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=9587388020...



Kategoria:  blok
Województwo:  mazowieckie
Miasto:  WARSZAWA
Dzielnica:  BIELANY
Lokalizacja:  blisko lasek bielański i lasek Lindego
Ulica:  Wrzeciono
Forma własności:  hipoteka
Powierzchnia:  80 m2
Piętro:  6
Liczba pięter:  6
Ilość pokoi:  4
Kuchnia:  widna
Rok budowy:  1998
Materiał:  cegła
Telefon-ilość linii:  1
Internet: tak
Opis:  łazienka 4 m2, ubikacja 1, 6 m2, kuchnia 8, 2 m2 i przedpokój ok.14
m2 glazura i tarakota w pokojach 19, 8/12/10, 3/9 m2 panele.Strona wschód,
zachód.Mieszkanie do zamieszkania w terminie do uzgodnienia

telefon: 0505101215
województwo: mazowieckie

zdjecia na stronie:
http://nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=9587388020...


taa..
a pozatym mógłbyś dodać że jest to najniebezpieczniejsze osiedle Warszawy :)






| Kategoria:  blok
| Województwo:  mazowieckie
| Miasto:  WARSZAWA
| Dzielnica:  BIELANY
| Lokalizacja:  blisko lasek bielański i lasek Lindego
| Ulica:  Wrzeciono
| Forma własności:  hipoteka
| Powierzchnia:  80 m2
| Piętro:  6
| Liczba pięter:  6
| Ilość pokoi:  4
| Kuchnia:  widna
| Rok budowy:  1998
| Materiał:  cegła
| Telefon-ilość linii:  1
| Internet: tak
| Opis:  łazienka 4 m2, ubikacja 1, 6 m2, kuchnia 8, 2 m2 i przedpokój
| ok.14
| m2 glazura i tarakota w pokojach 19, 8/12/10, 3/9 m2 panele.Strona
| wschód,
| zachód.Mieszkanie do zamieszkania w terminie do uzgodnienia

| telefon: 0505101215
| województwo: mazowieckie

| zdjecia na stronie:
| http://nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=9587388020...

taa..
a pozatym mógłbyś dodać że jest to najniebezpieczniejsze osiedle Warszawy
:)


słucham ???
jak to? Powiedz mi skąd pochodzisz użytkowniku/czko który/a nie ma pojęcia o
tej strony Warszawy, Wrzeciono nie jest niebezpieczne, zwłasza Wrzeciono od
numerów powyżej 40.


Kategoria:  blok
Województwo:  mazowieckie
Miasto:  WARSZAWA
Dzielnica:  BIELANY
Lokalizacja:  blisko lasek bielański i lasek Lindego
Ulica:  Wrzeciono
Forma własności:  hipoteka
Powierzchnia:  80 m2
Piętro:  6
Liczba pięter:  6
Ilość pokoi:  4
Kuchnia:  widna
Rok budowy:  1998
Materiał:  cegła
Telefon-ilość linii:  1
Internet: tak
Opis:  łazienka 4 m2, ubikacja 1, 6 m2, kuchnia 8, 2 m2 i przedpokój ok.14
m2 glazura i tarakota w pokojach 19, 8/12/10, 3/9 m2 panele.Strona wschód,
zachód.Mieszkanie do zamieszkania w terminie do uzgodnienia

telefon: 0505101215
województwo: mazowieckie

zdjecia na stronie:
http://nieruchomosci.onet.pl/details.asp?


CategoryID=191&ID=958738802012620050940321

Co to za cena?

Wielka jak krowa!

Muuuuu...



Witam !

W trakcie porządkowania listopadowych fotek znalazłem kilka zdjęć, na
których "weszły mi" przed obiektyw warszawskie zwierzęta (trzy lwy, pies
i jeleń)..

Czy potraficie zidentyfikować miejsca w których można je spotkać ?

http://img239.imageshack.us/my.php?image=zwierzat5lh1.jpg

Pozdrawiam Grupę

Arek


glowa lwa-kolatka  -Lazienki Palac na wodzie

pozdrawiam
S :)


Sorry, jeśli uznacie to za spam, ale niestety sprawa jest dla mnie strasznie
pilna

Poszukuję PILNIE fachowca lub ekipy, do wykończenia łazienki w mieszkaniu w
Piasecznie pod Warszawą.
Do wykonania jest:
- podłoga z gresu - ok. 5 m2, karo
- podmurówka pod brodzik, obłożona mozaiką
- glazura na ścianach - ok. 7 - 8 m2, w tym ok. 3 m2 mozaiki
- licowanie ścian tynkiem (zrównanie powierzchni z płytkami)
- biały montaż: brodzik, kabina prysznicowa, podwieszany sedes (stelaż już
jest), umywalka

Poszukuję fachowca solidnego i dokładnego, który może pochwalić się
wcześniejszymi pracami.
Oferty, najlepiej ze zdjęciami wcześniejszych prac, proszę przesyłać na

P.S. Wiem, można samemu, ale jednak wolę to zlecić komuś, kto się na tym zna


Jestem fachowcem  - i mam wolne przeroby !

Sorry, jeśli uznacie to za spam, ale niestety sprawa jest dla mnie
strasznie pilna

Poszukuję PILNIE fachowca lub ekipy, do wykończenia łazienki w mieszkaniu
w Piasecznie pod Warszawą.
Do wykonania jest:
- podłoga z gresu - ok. 5 m2, karo
- podmurówka pod brodzik, obłożona mozaiką
- glazura na ścianach - ok. 7 - 8 m2, w tym ok. 3 m2 mozaiki
- licowanie ścian tynkiem (zrównanie powierzchni z płytkami)
- biały montaż: brodzik, kabina prysznicowa, podwieszany sedes (stelaż już
jest), umywalka

Poszukuję fachowca solidnego i dokładnego, który może pochwalić się
wcześniejszymi pracami.
Oferty, najlepiej ze zdjęciami wcześniejszych prac, proszę przesyłać na

P.S. Wiem, można samemu, ale jednak wolę to zlecić komuś, kto się na tym
zna



Nie tylko dla warszawiaków

Pasjonującą podróż po Warszawie zaproponował legendarny opiekun Łazienek
Królewskich prof. Marek Kwiatkowski. Na rynek trafia właśnie wydany przez
wydawnictwo NeoMedia album "Warszawiacy - to Warszawa! Fotografie 1914 -
1939".

Atrakcyjnie opracowany graficznie zbiór zawiera 240 fotografii opatrzonych
komentarzem autora. Ich podmiotem są zwykli mieszkańcy miasta,
sportretowani na tle pięknej architektury Warszawy, która do dziś zachowała
się niestety w formie szczątkowej. Choć profesor Kwiatkowski nie zawarł w
swoim albumie zbyt wielu zdjęć dokumentujących bezpośrednio wydarzenia
historyczne, których przecież nie brakowało w Warszawie w prezentowanym
okresie, książka może być ciekawą lekcją dziejów stolicy. Odzyskanie
niepodległości, wojnę polską-sowiecką, przewrót majowy widzimy tu inaczej
niż w podręcznikach historycznych. Mieszkańcom związanym z Warszawą od
pokoleń album dostarczy zapewne wielu wzruszeń, a warszawiakom przyjezdnym
wzbogaci obraz miasta, w którym przyszło im żyć. Patronem medialnym
wydawnictwa jes "Rzeczpospolita".

BZ

http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_041216/warszawa_a_19.html



Co to za ptaszek siedzi na czyjejś ręce?


To ja może nieśmiało przypomnę swoje zdjęcia z Łazienek (ptaszki na
rękach - i nie tylko - mam podpisane 8-) )...

http://www.fuw.edu.pl/~michalj/warszawa/lazienki/

  MJ



To ja może nieśmiało przypomnę swoje zdjęcia z Łazienek (ptaszki na
rękach - i nie tylko - mam podpisane 8-) )...

http://www.fuw.edu.pl/~michalj/warszawa/lazienki/


Też bardzo piękne zdjęcia :-)

Upewniłam się, że ptaszek Bactrima, to jednak sikorka modraszka :-)


Zapraszamy na safari po Morzu Czerwonym z Sharm el Sheikh i Hurghady!

Opis łodzi: standard 4****, siedem kabin 2-os. (maksymalna ilo ć osób-14),
trzy łazienki z prysznicami, dwie toalety, długo ć łodzi-24 m, szeroko ć-7
m, kompresor Bauer, dwa silniki Mercedes 450 PS, duży sun deck.

Cena dla osób indywidualnych (grupa min. 8 osób): safari XII 2002 r. - 498
USD/os./tydzień , safari sylwestrowe XII 2002 - 518 USD/os./ tydzień, mini
safari sylwestrowe - 388 USD/os./tydzień.

Wyloty PLL LOT do Hurghady-w każdy czwartek i sobotę, do Sharm el Sheikh -w
każdą niedzielę.

Osoby zainteresowanie ORAZ CENTRA NURKOWE I BIURA PODRÓŻY prosimy o kontakt
e-mailowy z naszym biurem. Prze lemy także naszą ofertę na 2003 rok (także z
Marsa Alam) oraz zdjęcia łodzi.

Towarzystwo Wodniackie RAFA
05-420 Warszawa-Józefów (linia otwocka), ul. Le na 17
tel./fax 22 789 17 11 w.11 lub 20, 710 21 21 w. 11 lub 20





| Czy przypadkiem nie jest to nasz ukochany Fryderyk w Łazienkach??
| Tak! Chopin w Łazienkach.
| Brawo ten Pan ;-)

No, to mam wewnetrzna satysfakcje, bo juz po pierwszym zdjeciu
wiedzialem :)


Gratuluję, bo IMHO nie było łatwo rozpoznać po tym fragmencie, chociaż
pomnik jeden z najbardziej znanych nie tylko Warszawiakom...
Może ktoś ma nietypowe zdjęcia znanych warszawskich miejsc? Sam chętnie
pozgaduję ;-)

Pzdr
Pe Ka


Witam,
Ta fotograficzna wystawa na plocie Lazienek ma najlepsza frekwencje w
historii warszawskich wystaw.
Fotografie sa piekne, budza pozytywne emocje.
Mimo, ze wystawa jest czynna cala dobe, rzadne ze zdjec nie zostalo pomazane
lub uszkodzone.

Poniewaz jest tak duze zainteresowanie wystawa, przedluzono ja do
PAZDZIERNIKA.

Kto z grupowiczow zaliczyl Ta wystawe i jak sie podobala?
Napiszcie, plissss :-)

Pozdrawiam
Goska


Witam,
Ta fotograficzna wystawa na plocie Lazienek ma najlepsza frekwencje w
historii warszawskich wystaw.
Fotografie sa piekne, budza pozytywne emocje.
Mimo, ze wystawa jest czynna cala dobe, rzadne ze zdjec nie zostalo
pomazane
lub uszkodzone.

Poniewaz jest tak duze zainteresowanie wystawa, przedluzono ja do
PAZDZIERNIKA.

Kto z grupowiczow zaliczyl Ta wystawe i jak sie podobala?
Napiszcie, plissss :-)


Ja widzialam i tez mi sie bardzo podobala. Robi wrazenie. I zmusza do
refleksji a to lubie najbardziej.
Zadziwia /a moze juz nawet nie/ jednak postawa ludzi, ktorzy pomimo teksu
"nie dotykac, oryginal" musza dotknac swoimi lapami wszystko. Czy to taka
mentalnosc Polaka, czy co? Ech..

...prawda plynie przez styl do ksztaltu
 a tam dopiero mozesz ja zobaczyc
 lecz nigdy ocenic
 bo jest zbyt osobista dla kazdego z nas...



Ta fotograficzna wystawa na plocie Lazienek ma najlepsza frekwencje w
historii warszawskich wystaw.


Wszedzie czytam dziennikarski belkot:
"Wystawa jest darmowa, czynna cala dobe, zdjecia
podswietlane sa wlaczanymi o godzinie 21 specjalnymi reflektorami."

I moze ktos z was w koncu mi wyjasni co jest specjalnego w tych najbardziej
zwyczajnych ze zwyczajnych na swiecie reflektorach halogenowych ?


Gdzie w Wawie można zrobić ładne zdjęcia.


Wszędzie. Wszystko zależy od sposobu patrzenia fotografującego na otaczający
nas świat.

Chodzi mi konkretnie o jakieś
ładne parki (np Łazienki) lub pałace (Wilanów), ewentualnie jakieś
ciekawostki?


Wybierz sie z aparatem np. na Nowy Świat. Spróbuj popatrzec na ulicę, na
przechodniów i zastanów sie co bys chciał mieć na zdjęciu. Jeżeli
architektura - znajdź jakąs interesująca fasadę budynku, następnie znajdź
miejsce z którego najlepiej sie według Ciebie prezentuje, a następnie cykaj.
Dla odmiany jeżeli chcesz oddać tempo warszawskiej ulicy, pośpiech i wieczna
pogon za uciekającym czasem, musisz na fotografii zawrzeć wszystkie składowe
tj. jadacy ulicą autobus, ludzi którzy idą chodnikami nie patrząc na wystawy
sklepowe. Aby podkreślic tempo życia postaraj sie aby na fotografii znalazł
sie jakis element statyczny czyli pani sprzedająca obwarznki ze stolika,
jakis pomnik etc.
Tematów do fotografii w Warszawie jest mnóstwo. Nie musisz się koncentrowac
tylko na parkach. Jeżeli juz chcesz, pojedź na Szczęśliwice - o tej porze
roku jest to wdzięczny temat (narciarze, śnieg itp. a w tle Pałac Kultury
;)))). Zdecydowanie odradzam Wilanów - jest za bardzo kontrastowy o tej
porze roku.

Pozdrawiam


kopia posta thorin_1979, mysle ze przyda sie warszawiakom

"Kilka tygodni przed wybuchem Powstania Warszawskiego niemiecki samolot
zwiadowczy Focke-Wulf Fw 189 Eule wykonał lot nad miastem, a znajdujący
się na pokładzie fotograf uwiecznił rozciągające się w dole widoki.
Obfotografował centrum Warszawy: ulice, kamienice, kościoły, parki,
mosty na Wiśle, nawet samochody i małe punkciki -- przechodniów. W kadrze
znalazło się Stare i Nowe Miasto, Plac Krasińskich, Łazienki, Plac
Trzech Krzyży i inne tereny (zaznaczone na okupacyjnej mapie). Powstał w
ten sposób niezwykle cenny dokument, portret dawnego świata.
Zrobiono z tych fotografii wystawę, najpierw prawdziwą, potem także
internetową, zatytułowaną Warszawa -- ostatnie spojrzenie." [1]

http://www.herder-institut.de/warschau/indexpl.html
[1] http://dogin.blox.pl/html/1310721,1441794,13.html?826113


Info zasłyszane na TVP3- w dniu dzisiejszym ruszyła wystawa zdjęć
"Warszawa- jesien 1939" - zorganizowama przez Łazienki Królewskie i Muzeum
Historyczne m-sta Warszawy. Negatywy zdjęć znalezione zostały 12 lat temu
na strychu pewniego domu. Od tego czasu zwiedziły kilka krajów aż wreszcie
przekazane zostały Warszawie. Wystawa trwa do 16 października, w godz.
9-16. Lokalizacja "Podchorążówka" w Łazienkach. Ciekawostką jest też fakt,
że przy okazji wystawy budynek Podchorążówki po raz pierwszy udostępniony
zostanie szerszej publiczności.

" Dwóch bandytów zastraszyło nożem i okradło bezbronną kobietę w
warszawskich Łazienkach. Czy spacerowicze i turyści są bezpieczni w
Łazienkach?
Godz. 12.17. Jedna z ustronnych uliczek w parku w Łazienkach. Pani Anna
robi zdjęcia. W pewnym momencie mija ją dwóch przeciętnie wyglądających
mężczyzn. Odwracają się na pięcie chwytają kobietę za ręce i jeden z
napastników przykłada jej nóż do piersi. - Oddawaj aparat - żądają.

- W szoku zapytałam jeszcze, czy mogę wziąć kartę ze zdjęciami,
pozwolili mi, wyszarpali aparat i uciekli - opowiada.

Do napadu doszło w niedzielę 4 listopada. Łupem rozbójników padła
lustrzanka cyfrowa Nikon D70 (nr seryjny 4234471) oraz obiektyw Nikkor
24-50 z filtrem polaryzacyjnym."

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4670408.html

inspiracja z prfc/prw?


Nie jestem pewien jeszcze czy mówimy o tym samym :)
Nie wyraziłem się dość precyzyjnie ...

Chodzi mi o zdjęcia z wystawy pod tytułem "Ziemia z Nieba"
bijąca aktualnie rekordy frekwencji w Warszawskich Łazienkach (pół miliona
zwiedzających).
na www.ziemiazniaba.pl mają tylko małą rozdziałkę i miałem
nadzieję, że będziecie wiedzieć, gdzie szukać większych.

To tyle :)

Pozdrawiam,

Max


Sprzedam mieszkanie 1 pokojowe 24m, bezpośrednio, bez agencji. Mieszkanie
posiada hipotekę. Znajduję się na Mokotowie ul. Jarosława Dąbrowskiego, przy
ul. Puławskiej - 10 minut do centrum. Lokal znajduję się na parterze.
Mieszkanie jest bardzo ciche, ponieważ okno znajduję się od strony
zamkniętego podwórka. Lokal ten posiada osobne wyjście na podwórko oraz
ogródek odgrodzony dużym żywopłotem. Lokal jest po generalnym remoncie
(pokój, kuchnia i łazienka), wymienione  zostały rury, nowa glazura i
terakota oraz nowe meble w zabudowie w kuchni. Duży pokój ma 18m. Cały
budynek  jest wykonany z cegły, natomiast wysokość lokalu wynosi 3m. Piwnica
ma 18m i posiada dopływ i odpływ wody, dzięki czemu można tam wstawić pralkę.

Cena 133,00 zł.

zdjęcia:
http://www.mieszkanie.warszawa.prv.pl


super cena jak za takie mieszkanie dam nawet 200 PLN ;-)

Sprzedam mieszkanie 1 pokojowe 24m, bezpośrednio, bez agencji. Mieszkanie
posiada hipotekę. Znajduję się na Mokotowie ul. Jarosława Dąbrowskiego,
przy
ul. Puławskiej - 10 minut do centrum. Lokal znajduję się na parterze.
Mieszkanie jest bardzo ciche, ponieważ okno znajduję się od strony
zamkniętego podwórka. Lokal ten posiada osobne wyjście na podwórko oraz
ogródek odgrodzony dużym żywopłotem. Lokal jest po generalnym remoncie
(pokój, kuchnia i łazienka), wymienione  zostały rury, nowa glazura i
terakota oraz nowe meble w zabudowie w kuchni. Duży pokój ma 18m. Cały
budynek  jest wykonany z cegły, natomiast wysokość lokalu wynosi 3m.
Piwnica
ma 18m i posiada dopływ i odpływ wody, dzięki czemu można tam wstawić
pralkę.

Cena 133,00 zł.

zdjęcia:
http://www.mieszkanie.warszawa.prv.pl

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -
http://www.gazeta.pl/usenet/



Mam do wynajecia mieszkanie w srodmiesciu Warszawy - ul. Gorskiego.

Mieszkanie 2 pokojowe po generalnym remoncie - 57,5m2. Wysokosc 3-3.20m. Ostatnio wymieniona instalacja CO przez wspolnote (po wszystkim mieszkanie odswiezone).
Wysoki standard wykonczenia (parkiety, gres, granit) pelne wyposazenie kuchni (pralka, lodowka, piekarnik, zmywarka, mikrofala, plyta gazowa), lazienki oraz sypialni (komody, lozko 160x210).
Salon pusty - moze byc wyposazony na zyczenie najemcy.
Mieszkanie jest na IV pietrze - niestety bez windy, bardzo ciche (mimo ze w centrum) okna na polnoc oraz zachod, dwa balkony, garderoba, duza szafa zabudowana w przedpokoju (hak na rower wewnatrz).
W mieszkaniu jest internet (wifi - neostrada 512kB), telefon, kablowka Aster, instalacja alarmowa (na zyczenie z monitoringiem).
Lazienka ponad 4m2 z duza wanna i zamontowana nad nia deszczownica.

Cena uzalezniona od czasu najmu (ok.3000pln) + oplaty (telefon, internet, kablowka, gaz i prad)

Na chmielna jest ok 50 m, do Nowego Swiatu 150m, dla clubbingowcow dojscie na Mazowiecka to juz wyprawa (ok.500m)

Wieczorem postaram sie wrzucic jakies zdjecia.

jesli potrzebne wiecej informacji prosze o PW.

litoria wreszcie jakiś głos rozsądku. Tworzenie parków i ogrodów to sztuka i to o wielowiekowej tradycji. Są przecież nawet wydziały o tej tematyce na wyższych uczelniach. Są oczywiście różne szkoły, różne prądy, różne eksperymenty, ale nie przekształcajmy na siłe parków w lasy. To totalne nieporozumienie.

A park typu Pola Mokotowskie mi się osobiście podoba, bo jest otwarty szeroko na ludzi. Nie jest nawet ogrodzony - nie ma kultu zielonej trawy - można się opalać, można piknikować na trawce. Wiele masowych imprez jest tam organizowanych, chociażby coroczne Dni Ziemi. Takiej imprezy nie można przecież urządzić w Łazienkach, ani na stadionie.

I jeszcze wyjaśnienie do moich zdjęć z Niemiec - mi się ich parki podobają, ale nie widziałem tam tego o czym pisał Marfu (za prof. Luniakiem). A w Tiergarden porobiłem sporo zdjęć, bo byłem zszokowany masową wycinką zdrowych drzew - w żadnym warszawskim parku taki numer raczej by nie przeszedł.

A ja właśnie biorę ślub w Muzeum Kinematografii w Łodzi, o którym wspominacie tutaj

Ponieważ z założenia bierzemy tylko ślub cywilny od początku postanowiliśmy, że musi się on odbyć w jakimś niebanalnym miejscu. Znajomi brali ślub w Warszawie w Starej Pomarańczarni w Łazienkach, ale taka przyjemność to wydatek rzędu 5000PLN, aczkolwiek faktem jest, że chyba Warszawa jest najbardziej przyjazna zawieraniu ślubu poza USC. Zastanawialiśmy się nad Krakowem, jako, że tam zamierzamy docelowo zamieszkać, ale tam w grę wchodzi wyłącznie Pałacyk Białoprądnicki, bardzo ładny, z którym USC podpisał umowę w tym temacie, natomiast akurat w lipcu 2007 dostępne weekendy mijały się z naszym wymarzonym 07/07/07. Wokół Krakowa z kolei urzędnicy raczej kategorycznie odmawiali zgody na taką "fanaberię" z wyjątkiem Lanckorony (przepiękna miejscowość 40km za Krakowem) gdzie kilka par już się pobrało w willi Tadeusz, równie pięknie położonej - ale tam z kolei "nasz" termin już był zarezerwowany. Więc bez większych nadziei spróbowaliśmy w Łodzi i, o ile USC Górna i Bałuty to tzw. zacofany wczesny Gierek, zwłaszcza pod kątem mentalności tamtejszych urzędników (jednej pani nawet się nie chciało wziąć klucza i otworzyć sali, tylko pokazała nam ją na zdjęciu ), o tyle przemiła Z-ca kierownik USC Centrum bardzo przyjemnie nas zaskoczyła polecając Muzeum Kinematografii. Wszelkich formalności dokonaliśmy i w ten oto sposób ślub odbędzie się w niebanalnym miejscu, dokładnie tak jak sobie to wymarzyliśmy

Bez zdjęc, bo nie miałam przy sobie aparatu (i lornetki także)

Łazienki, Warszawa 16-17 maja
- pawie
- sójka
- wróble
- mazurki
- zięby
- wrony siwe
- kawki
- sroki
- krzyżówki
- mandarynka (pierwszy raz widziałam ją na żywo )
- szpaki
- kosy
- rudzik

Lublin, dzielnica Wrotków, ul./os. Nowy Świat, dzisiaj i wczoraj
- szczygły 2
- kulczyk
- kwiczoły
- jerzyki (kilkanaście)
- zięba
- kos
i standard miejski, czyli: wróble, kawki, szpaki, gołębie miejskie, sierpówka (słyszana)

Moje zaległe obserwacje.
11.06.2008 - Łazienki - Warszawa
Ptaków dużo, przeważnie standart parkowy.
Bardzo duzo pierzących się kaczek - krzyżówek i mandarynek.
Stadko młodych mandarynek.
Młode wrony i kawki, mazurek, wróble, sroki.
Na wodzie dodatkowo łabędź niemy.
Nadal prawie jak oswojone kręcące sie bliko ludzi bogatki i kowaliki.
Kosy, szpaki i dużo kwiczołów robiących dużo gwaru. Sójki ganiające się z wronami wśród drzew.

Kolejna wyprawa do łazienek 18.06.2008.
Oprócz wszystkich wymienionych spotkałem dzięcioła dużego wyjadającego resztki jedzenia z kosza.

W kolejnych postach pokaże kilka zdjęć z tych moich obserwacji

Mysza, pod zdjęciem pawia jest podpis, gdzie była fotka robiona...
tak są to Łazienki warszawskie

Calendula, że ci rodzice nie widzą co ich potomstwo wyprawia?
czasami jeszcze można głośno skomentować takie zachowanie, może któryś rodzic by powstrzymał swe kochane dziecko...

pod zdjęciem pawia jest podpis, gdzie była fotka robiona...
tak są to Łazienki warszawskie


Przepraszam, nie zauważyłam. Mieszkam bardzo blisko Łazienek i bywam czasem więc poznałam tylko po barierkach.

Cal, ja sama też nieraz żartowałam ostatnio mówiąc do swojego chłopaka: "Mogę jedno piórko wyrwać? Takie ładne." I gdybym wiedziała, że to pawia nie boli i, że odrośnie bardzo szybko (np. kilka dni ;P) to bym jedno wzięła. Ale tak to wolę poczekać, aż znajdę jakieś, mimo, że pewnie to się nie wydarzy. ;P
Sama kiedyś podobno jak byłam mała pogoniłam pawie patykiem. Bo je karmiłam i mnie obległy i się przestraszyłam. ;P ^^ I je podobno okładałam tym patykiem. ;P

Witam ponownie. Na poczatek zaległości.
Warszawa Łazienki - 19.04.2009
Spacer bez nastawienia na obserwacje. Oprócz tradycyjnych to puszczyk jest na miejscu. Brak całkowity łabędzi. Szpaki, kwiczoły, sroki, wrony i wróble zajęte gniazdami. Sikory nadal siadaja na ręce w poszukiwaniu jedzenia.
Z ciekawszych to para świstunów pozująca do zdjęć.

Mandarynki





Świstuny




koraf, no, to się nazywa wiewiórzasty wiewiór Teraz kolory ok, zdjęcie dużo zyskało. Natomiast przyznaję, że zachłysnęłam się wprost wiewiórą czarną - szkoda, że gadzina nie chciała współpracować tak jak rudzielce i nie pozowała jak na dobrze wychowana wiewiórke przystało - lepsza byłaby bez badyla na 1. planie i drugiego kawałka w lewym górnym. Ale w sumie sezon w pełni, więc i czarną w pełnej krasie niewątpliwie jeszcze ustrzelisz.
BTW, czy ktoś widział w warszawskich Łazienkach czarne wiewióry?

mac.serafin, zdjęcia są po prostu smutne, a technicznie takie sobie. Trochę im jeszcze brakuje do klimatu schroniska, mam tu na mysli chociażby rozkład GO, ostrzenie, o zgubionej ostrości nie piszę. Najlepsze 4., reszta do powtórki.

Asia zdjęcia soper. Też bardzo chciałam pokazać wam nasz sobotni spacerek, poszliśmy do łazienek, tam już zrobiło sie naprawdę wiosennie. Zrobiliśmy mnóstwo zdjęć, a jak wróciliśmy do domu okazało się że żadnego nie ma
Nasz aparat to już straszny grat, ale to się jeszcze nigdy nie zdarzyło. Strasznie mi smutno. Nadrobimy to jednak bo też się wybieramy do warszawskiego zoo.

Przy okazji spaceru po warszawskich Łazienkach trafiliśmy "na wesele". Wesele odbywało się w restauracji Belvedere. Kompletnie nam się nie podobało takie rozwiązanie. Stoły ustawione były w dużej mierze na dworze (nie jestem pewna czy cały stół czy część... ) Wszyscy spacerujący mogli sobie oglądać gości, nowożeńców, w zasadzie jakby się uprzeć to nawet to, co kto miał na talerzu. Nie mamy pomysłu na to, gdzie był parkiet, bo jeśli na dworze to uważam to za totalną głupotę, było mokro, chłodno i moim zdaniem trochę to głupie bawić się wśród gapiów z parku. Natomiast jeśli parkiet był w środku to znowu kawał od DJ, który znajdował się na dworze pod namiotem. Zrobiłam jedno zdjęcie, tak żeby Wam pokazać, chociaż teraz myślę, że mogłam ich zrobić o wiele więcej, przecież siedzieli w miejscu publicznym



a tu link do strony restauracji: http://www.belvedere.com.pl/


Podaję przykład jak zdenerwować kolegę mysliwego który dzień wcześniej wybrał się na lisy i wrócił z niczym
a siedział dokładnie na tej właśnie ambonie temp. ok 1-3 st C .

Ale za to jaka dawka złośliwości z mojej strony ponieważ pokazałem mu to zdjęcie he he he .


Nie wiem,czy to było rozsądne gdyż zwierzę może teraz stracić życie...
Ja,nigdy nie zdradziłbym myśliwemu,że widziałem jakiekolwiek żywe stworzenie - nie ufam im i nie lubię...

Bardzo ładne są poprzednie fotki ze śniegiem,a i lisek z Warszawskich łazienek jest bardzo ładny - czytałem,że jest tam osobnik którego pewna pani dokarmia...rogalikami.

W obrębie Warszawy to już raczej trzeba się organizować indywidualnie.
Ja się wychowałem w Łazienkach i tam od czasu do czasu lubię pofocić - wszystkie zdjęcia Mandarynek i wiewiórek tam zrobiłem. Latem oraz późną wiosną/wczesną jesienią można powalczyć w ogrodzie botanicznym przy Łazienkach.
Reszta to już street i architektura.....ale to już tematy raczej na inne forum.
Ja lubię wybierać się na imprezy masowe jak defilada z okazji 15sierpnia, pokazy lotnicze w Góraszcze pod Warszawą czy też Sztuka Ulicy.

Surfinie to kiepskie kwiaty trzeba je trzymać pod zadaszeniem albo jak pada deszcz to przenieść pod dach bo jeżeli nie to marnie wyglądają po takim deszczu u mnie dobrze się spisywał wiciokrzew pomorski takie pnącze naprawdę nie potrzebuje wiele ale za to jak pachnie gdy kwitnie najbardziej wieczorami zapach roznosi się w około a dla owadów to pewnie jest wyczuwalny na odległość kilkuset metrów.
Mieszkałem przez dwa lata w Warszawie ale nie wiem jak wygląda sprawa z owadami po prostu w tamtym okresie nie interesowały mnie te sprawy ale jest w parę miejsc gdzie można coś pstryknąć np. ogrody botaniczne, łazienki, parki i skwerki warszawskie mają pewnie swoją owadzią menażerię, a to może być ciekawa dokumentacja "warszawskie owady".
Wielu z nas robi zdjęcia ale nie zdaje sobie sprawy że są one dowodem na występowanie pewnych zwierząt i roślin w danym miejscu i pewnie posiadamy w swoich zbiorach ogromna ilość danych na ten temat, danych które pewnie nigdy nie zostaną wykorzystane.

nckie fotki dziwnego soltysa z zielonymi lusterkami. Chyba biala opaska wokol szyi (slabo widoczna na zdjeciach) wyklucza jakiego raryta?


To jest jakiś sołtys lub rasa domowa. Coś takiego przez parę lat trzymało się w warszawskich Łazienkach.

Czy ktoś mógłby się wypowiedzieć w sprawie tego ptaszka, ponieważ im dłużej na niego patrzę tym mam większe wątpliwości czy to aby na pewno czeczotka tundrowa...


link odnosi się do zdjęcia z trzema ptakami, a ono jest u mnie tak małe, że nie ośmielam się nic o nich mówić

1

Emila - ta kaczka wygl?da mi raczej na sołtysa a nie czyst? krzyżówke! pewnie jest też większa od pozostałych ?


No włanie to bardziej skomplikowane, bo te krzyżówki s? dokładnie tej samej wielkoci, co zwykłe, a między nimi pl?cze się sołtys, który wygl?da o wiele bardziej inaczej

Poza tym kaczki z biał? piersi? tworz? pary ze zwykłymi krzyżówkami. Nie wiem, czy sołtysy też...
A może kto z Warszawiaków mógłby napisać, co myli o kaczkach w Łazienkach: te z biał? piersi? to sołtysy czy nie?

Pozdrowienia,
Emila

[ Dodano: 2005-02-21, 10:47 ]
A tu jeszcze jedna -- o zmianach barwnika i deformacjach morfologicznych

Wczoraj przeszłam się po kilku parkach warszawskich, żeby poszukać mutantów z biał? piersi?. W Łazienkach było ich 5 -- wszystkie wielkoci krzyżówek i całkiem zintegrowane ze stadem.
W Parku Ujazdowskim -- zero.
W Parku Krasińskich -- zero.
W Parku Saskim -- zero....
Na Wile od Młocin po most Grota-Roweckiego.... ZERO (za to trochę nurogęsi i g?gołów).

Rozejrzyjcie się proszę u siebie za "mutantami", bo strasznie mnie to intryguje.

Udało mi się zakleić zoom w aparacie past? do zębów, więc żeby zrobić zdjęcie kaczce, musiałam podejć blisko, a te kacze syny uciekały! Więc przyjęłam strategię naganiania je na aparat z przeciwnej strony Rezultat przekroczył oczekiwania...

dobra... jak teraz czytam to co napisałem to wynika z tego zupełnie co innego niż miałem zamiar napisać. sry amanii za "ostrą" krytykę

a teraz dam takie moje wesołe zdjęcie... robione przed łazienkami warszawskimi.
Owned!

och dziewczyny jestescie niezastapione, dziekuje wam bardzo , karmie nadal co 2 godz, widocznie mala tak potrzebuje a tez i w domu cieplo mamy wiec moze ma pragnienie

kaja 26 wspolczuje tych kupek

atarasa jak juz zdobylas simplex to polece ci lepszy jeszcze lek u nas dopiero ten zadzialal(tez z niemiec) LEFAX sie nazywa, cena ta sama

solka pokaz to zdjecie co to emilek do ciebie podobny

cynamonku ale ci zazdroszcze tych lazienek warszawskich ehhh a u nas juz drugi dzien leje i kisimy sie w domku

malenka teraz spi wiec mam czas dla siebie

Witam serdecznie!

Jeżeli szukasz współlokatorki to świetnie trafiłaś/łeś.

Szukam:

...:::::::Pokój: 1 osobowy. Nie musi być duży. Umeblowany( minimum: łóżko, szafa etc.) Czysty!

...::::::Współlokator/torzy: Mile widziani studenci. Może być także para.

...:::::Mieszkanie/dom: Kuchnia, łazienka, Podstawowe akcesoria AGD (pralka, kuchenka, lodówka).

...::::Cena: do 450zł- 500zł

...:::Lokalizacja: Max 45 min od centrum. Bardzo ważne są dla mnie dobre połączenia komunikacyjne.

...::Termin: Od 1 kwietnia A nawet od zaraz

...:Oczekuję: Miłej atmosfery, prywatności, Możliwości przyjmowania gości (w ramach rozsądku oczywiście). Mieszkanie nie musi mieć wygórowanego standardu. Ważne by było czyste... bez robactwa. Zgadzam się ewentualnie aby inni mieszkańcy organizowali kameralne imprezy, ale także w ramach rozsądku. Możemy się dogadać

O mnie:

Jestem studentką 1 roku na UW. Jestem towarzyska, bezkonfliktowa, kulturalna. Nie palę. Gwarantuje utrzymanie porządku i wypłacalność.

Bardzo proszę o przesyłanie zdjęć mieszkania na meila. Pozdrawiam i czekam na kontakt. Natalia.

atis@amorki.pl atis@amorki.pl atis@amorki.pl atis@amorki.pl


Jesteś zainteresowany/-na jasnym, miłym pokojem w mieszkaniu wynajmowanym przez dwoje studentów? Masz już dosyć oglądania ponurych, zaniedbanych mieszkań?

Więcej info:
# koszt za pokój 600 zł
# mieszkanie 2 pokojowe, do wynajęcia pokoj 12 m2
# oddzielny pokój, który służy za jadalnie i miejsce na pogaduchy,
# aneks kuchenny z lodówką+zamrażalnikiem i kuchenką gazową,
# duża łazienka, z kabiną prysznicową, oraz nowoczesną pralką,
# mieszkanie jasne, bardzo ciepłe i nowoczesne
# blisko Tesco i Galeria Wileńska
# dojazd do Placu Bankowego 10 minut, tramwajem 32, autobusami 120, 160,190,718,805,156,162,512,602
# pobieramy kaucję 200 zł
# opłaty miesięczne to ok. 50 zł/miesiąc
# w wyposażeniu mieszkania jest również przestronna piwnica, mozna schować np. Rower.

Praga nie jest wcale straszna i niebezpieczna. Jest cicho, wszędzie blisko i naprawdę normalniePo przemieszkaniu miesiąca nie wyobraża się życia gdzie indziej. Niedaleko nas mają swoje galerie i pracownie młodzi artyści, warszawska bohema. Praga naprawdę ma klimat!

My mieszkamy tu już od dawna, żyjemy i mamy się dobrze:) i nie chcemy wyprowadzać się nigdzie indziej. Jeśli chcesz mieszkać przyjemnie - dołącz do nas. Zapraszamy też pary! Mamy tylko warunek - nie bardzo przepadamy za dymem papierosowym! Na zyczenie moge wyslac zdjecia domu i okolic pozdrawiam.

Rozmawiałam dzisiaj z pewną przemiłą Panią pomagającą w znalezieniu domu dla psa jej znajomej jak w temacie filli brasileiro. Wiem, że nie jest łatwo ale nie ma rzeczy niemożliwych.

Owa fila jest samcem, ma trzy lata, wychowana a dziećmi, grzeczna, układna, miła, do psów średnio agresywna (chodzi w kagańcu) ale szaleńczo nie atakuje. Sprawa życia z innymi psami ogólnie niewiadoma. Oddawana jest z powodu całkowitej zmiany możliwości właścicieli, pies w tej chwili niedojada, bardzo zbiedniał i jest potrzebujący. Co więcej wiem, jest w kolorze brązowym pręgowanym, kupiona na giełdzie w Łazienkach bez metryki.

Szukamy dla owego fila domu. Zależy mi żeby ktoś z Warszawy, znający się na filach mógł podjechać do owej Pani i organoleptycznie sprawdzić zachowanie, wygląd i stan fili. Najchętniej gdyby dało się jeszcze pstryknąć zdjęcia i pokazać psa, zawsze łatwiej.

Ja niestety nie dam rady, prawie się nie ruszam i nie mogę.

Kontakt ze mną przez e-mail.

Mimo wszystko proponuje na miejsce spotkania Warszawe. od 30.X. w Krolikarni. czynna jest wystawa "Świat w obiektywie National Geographic". Na stronie internetowej NG czytamy:

"Wielka wystawa fotografii „Świat w obiektywie National Geographic”

30 października - 3 grudnia 2003

Muzeum Rzeźby im. Xawerego Dunikowskiego w Królikarni

Warszawa jest pierwszym miastem na trasie wielkiej wystawy fotografii "Świat w obiektywie National Geographic". Od 30 października do 3 grudnia zapraszamy wszystkich zwiedzających na wspaniałą fotograficzną podróż do Muzeum Rzeźby im. Xawerego Dunikowskiego w Królikarni przy ul. Puławskiej 113a. W programie min. pokazy filmów i sprzedaż publikacji National Geographic.

Godziny otwarcia:

we wszystkie dni tygodnia w godz. 10.00-19.00 (bez poniedziałków); w soboty w godz. 10.00-20.00

Bilety:

8 zł normalny, 5 zł ulgowy"

I co Wy na to? A potem moze podjedziemy do Lazienek i zrobimy troche zdjec oswietlonej sztucznie architektury?

Jarek

Keira, nawet nie masz pojęcia jak zaskoczyły mnie te zdjęcia. Są po prostu cudowne!
Zieleń towarzysząca spadającej wodzie wygląda jak wodospad porośnięty zielenią tak mocno, że woda zatrzymała się w roślinach.
Mam jeszcze zdjęcia z Warszawskiej Cytadeli. Cytadela napawała mnie dziwnym uczuciem. Nie da się go opisać. (Niestety na dwóch pierwszych zdjęciach jestem ja )
http://img508.imageshack.us/my.php?image=img1153df0.jpg

http://img339.imageshack.us/my.php?image=img1152cm5.jpg

I jeszcze Łazienki

http://img413.imageshack.us/my.php?image=img1035gg1.jpg

Wymieniać?

Stare Miasto, Zamek Królewski, Okęcie, Powązki, TVP, Wilanów, Łazienki, katedra św. Jana, grób księdza Popiełuszki, Muzeum Wojska Polskiego, oglądaliśmy galerię zdjęć w Muzeum Powstania Warszawskiego (niestety nie udało się nam wejśc do środka), Kolumna Zygmunta, Teatr "Buffo", Pomnik Chopina, Grób Nieznanego Żołnierza, ogrody Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego...
Nie wiem, czy czegoś nie ominęłam, ale chyba to wszystko

Wymieniać?

Stare Miasto, Zamek Królewski, Okęcie, Powązki, TVP, Wilanów, Łazienki, katedra św. Jana, grób księdza Popiełuszki, Muzeum Wojska Polskiego, oglądaliśmy galerię zdjęć w Muzeum Powstania Warszawskiego (niestety nie udało się nam wejśc do środka), Kolumna Zygmunta, Teatr "Buffo", Pomnik Chopina, Grób Nieznanego Żołnierza, ogrody Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego...
Nie wiem, czy czegoś nie ominęłam, ale chyba to wszystko


ale mnostwo zwiedzania

Szkoda, że to już koniec
Co ja teraz będę robiła w niedzielę. Chyba będziemy razem z kinio szurały sobie po Belwederskiej, Łazienkach i Agrykoli.

Dzisiaj nie biegłam. Odpicowałam się, jak stróż w Boże Ciało, więc sami rozumiecie: makijaż, fryzura, nawet paznokcie sobie pomalowałam
Oczy zrobiłam na zielono i koszulkę dobrałam w konwencji, bo jak by nie było WOJSKOWA Akademia Techniczna

Robiłam zdjęcia aparatem Jacka. Szkoda, że bateria padła i tylko 20 sztuk, ale jak tylko Jacek wrzuci fotki będziemy mogli wszyscy ocenić czy fajne

Całą imprezę będę wspominać z sentymentem i mam nadzieję, że za rok odbędzie się IV warszawska edycja ZiMnaRa, bo mam zamiar zająć nieco bliższe miejszce

Dziękuję organizatorom za wspaniałą imprezę, Harcerzowi za stworzenie super atmosfery i wszystkim uczestnikom za współtworzenie szczególnego klimatu tego biegania.
Medal jest piękny.
Dyplom wspaniały.
Róża lekko mi przywiędła, ale może uda się ją jeszcze reaktywować
A koszulkę jutro przetestuję na treningu

Pozdrawiam i do zobaczenia na warszawskiej połówce

Byłoby idealnie bo będę mieszkał bardzo blisko Jardin du Luxembourg, nie wiedziałem czy tam można biegać bo z parkami bywa różnie, aby daleko nie szukać, chyba wielu był znany problem w Łazienkach Warszawskich. Jeśli jednak można to genialnie Pytam bo z paryżanami nigdy nie wiadomo, tak na marginesie, nie wiem czy wiecie, że nie można publikować zdjęć nocnych wieży Eiffla ... chyba że się odpowiednio zapłaci.

w sprawie czcionek:
Łączyłaem się przez komórkę i widzę, że polskie trzcionki się rozleciały - przepraszam za wizualny kłopot

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ptactwa "łazienkowego":

http://www.fuw.edu.pl/~michalj/warszawa/lazienki/

  MJ



Zapraszam do obejrzenia zdjęć ptactwa "łazienkowego":
http://www.fuw.edu.pl/~michalj/warszawa/lazienki/


Jakie ptaki? Tylko owoce i szarady jakieś ;-)
A tak naprawdę sympatyczne zdjątka

Pzdr
Pe Ka


Zapraszam do obejrzenia zdjęć ptactwa "łazienkowego":

http://www.fuw.edu.pl/~michalj/warszawa/lazienki/


Milunie :)
Przekazałem dalej

Pozdrawiam

KSupera


....na 3 ogólnopolski zlot pl.misc.samochody - Borki 2003.

Zgodnie z tradycją sięgającą 3 lat wstecz udawało się zawsze na początku
września zbierać naród z różnych stron Polski na spotkaniu w Borkach.
Dzisiejsze spotkanie podkładkowe było okazją do tego, aby ustalić w większym
gronie pewne rzeczy - i zostało to zrobione.

Zapraszamy zatem w pierwszy pełny weekend września (5-7.09.2003) do ośrodka
w Borkach. Kto był - ten wie, kto nie był, ten się dowie :).

Ośrodek posiada domki z prysznicem, lodówką, umywalką, podłączeniem do TV
itp wynalazki - aktualna cena takiego domku to 120 zł/ doba (oczywiście za
cały domek - nie za osobę :)). Domki są oficjalnie 3 osobowe.

Do dyspozycji są również pokoje w pensjonacie całorocznym w którym jest 100
pokoi.
W każdym pokoju jest łazienka (WC, prysznic, umywalka), przedpokój, loggia,

      Pokój 2-osobowy z tv 80,00 zł/dobę
      Apartament - pawilon I 180,00 zł/dobę
      Apartament - pawilon III 160,00 zł/dobę

Jeśli ktoś nie widział ośrodka - szczegóły, wraz ze zdjęciami znajdzie pod
adresem: www.borki.pl.

Jest miejsce na ognisko - dwa lata temu przygrywał nam zespół Gratis :). Co
będzie w tym roku...  - coś będzie :)). Oczywiście istnieje możliwość
zorganizowania dodatkowych atrakcji w postaci quadów, gokartów itp.
Wzorem lat ubiegłych nie robimy przedpłat itp. wynalazków. Nie wybieramy
komisarza, sekretarki, asystenta wójka ciotki szwagra... Jesteśmy za to
pewni jednego - będzie ciekawie :).

Inne detale, wynalazki typu www  będą później.  A dwa miesiące to dużo czasu
na to, żeby przygotować sobie wolny weekend ;).

Jeśli jednak ktoś z Was już wie, że chce/ będzie mógł być itp - proszę o

PS. I to nie jest nasze ostatnie słowo :-))))))))) (Javielin - no offence
;)))



Czy ktoś może potwierdzić ten fakt na podstawie innych źródeł?


10 września nad miastem pojawiły się radzieckie samoloty, Borkiewicz
podaje, że lotnictwo radzieckie przez całą niedzielę bombardowało
pozycje niemieckie w okolicy Pragi, jak również lotniska na Bielanach i
Okęciu. Dalej możemy przeczytać: "Nad samą Warszawą odbywały się
starcia: myśliwce radzieckie atakowały samoloty niemieckie, zmuszając je
do ucieczki." Wg Borkiewicza o 11:00 myśliwce przepędziły 4 niemieckie
bombowce znad Powiśla, o 16:00 miała miejsce bitwa powietrzna, w wyniku
której strącono niemiecki samolot (spadł na Łazienki), zaś o 18:00
zestrzelono nad Pragą trzy samoloty wroga.
Trochę wysokie te niemieckie straty, w każdym razie faktem jest, że
radzieckie samoloty nad Warszawą latały.

Od nocy 13 na 14 września rozpoczęły się zrzuty.

zdjęcie radzieckiego spadochroniarza, który przybył na pomoc powstańcom


Nie mogę znaleźć tego zdjęcia, ale to mógł być kapitan Kołos, zrzucony
wraz z telegrafistą 21 września na Śródmieściu. Kirchmayer pisze, że
ponadto zrzucono na Żoliborz i Mokotów obserwatorów artyleryjskich.
Meldowała o tym Komenda Główna: "Obecnie wszystkie trzy główne ośrodki
polskiego oporu Warszawy mają sowieckich oficerów łącznikowych. Stała
łączność radiowa jest utrzymywana z sowieckim dowództwem na wschodnim
brzegu Wisły. Nasi obserwatorzy często kierują ogniem artylerii
sowieckiej. Oficer sowiecki ze Śródmieścia wysłał telegram i komunikat
informacyjny dla przekazania go marszałkowi Rokossowskiemu".


Wg. Jakuba Czarnego 22.03.1957 roku studenci hisotrii sztuki uczestniczyli w czynie społecznym w warszawskich Łazienkach. Zdjęcie tamże wykonane przedstawia Tomasza, Baturę oraz ich znajomych ze studiów Ewę (Ewelinę) i Filipa ("Cesarza", ale o tym w temacie o tomie 92).

A więc!!!
Dzisiaj odbyło się II Warszawskie spotkanie fanów TR.
Niestety z powodu pogoday (mmm -25C nice nie?) z podstawowego skadu kupy były
Arezja- Anetka
rasmuseczka- Mary
Ja
oraz:
Gabi- Gabrysia (nie z Wawy ale przejazdem na soptkaniu)
Shdows13- Finka bądz poprostu Wiktoria.
Hubert- Hubert (chłopak Wiktorii)
Sylwia- nie pamiętam jak na forum i tylko chwilę

Zaczęłyśmy od spotaknia się. Oczywiście przy murku na przeciwko pałacu. Mary już na mnie czekała (mój nadgorliwiec) i za chwile doszły Arezka i Gabi a potem Wiktoria i Hubert. Mieliśmy chęć udać się do empiku więc tak zrobiliśmy. Po odnalexeiniu pułkii z gazetami- a uwiezcie ze było to trudne doznałyśmy zawodu(ja na pewno). Na poprzednim spotkaniu mogłyśmy pośmiać się z artykułu z bravo, teraz nie byo nam dane. No cóż...Nie bardzow iedzieliśmy co robić w taki mróż. Z jego powodu nie pokazałyśmy Gabi Łazienek Królewskich. Finka żóciła propozycje- Traffic i tak zrobiliśmy. Oczywiście zgubuliśmy sie na chwile- częśc pojechałą windą a reszta schodami(i stąd Mary przewodnik). Ale znaleźliśmy miejsce poznaliśmy Sylwie(niema fotki bo Sylwia sie ruszyła i nie wyszła) i zaczęlismy gadać. Dyskusje prowadziłyśmy ja i Arezka, Gabi dołączała się troche, Mary żadziej a Wiktoria i Sylwia jakoś nie mogły się przełamać. Nic niemal nie mówiły. Aczkolwiek uważam je za miłe (z Wiktorią gadałam chwile w empiku a z Sylwią pare zdań w Trafficu). Gabi chciała mieć widokówki z Wawy więc zabrałyśmy ją na stare miasto( Sylwia i Wiktoria zostały w Trafficu). Nie zamarzając po drodze, czego się obawiałyśmy dosżłyśmy na miejsce i wypatrzyłyśmy(wypatrzyłam-skromność) sklep z pamiątkami gdzie znalazłyśmy kartki. I na nowo do Traffica. Arezka po drodze of cours zdołała zauwarzyć kilku polismenów itp i się pozachwycać a co...:) Gdy znów dotarłyśmy do Traffica podpisałyśmy sie na kartce dla Marty(znajomej Gabi tez fanki tak?) i zaczęłyśmy siś rozchodzić bo Arezka i Gabi musiały wracać na obiad(nie frytki ). Sylwia, Hubert i Wiktoria zmyli się tak że niezauwarzyłyśmy a potem odprowadziłyśmy Arezke i Gabi na przystanek i przeszłyśmy podziemiem, Mary do metra ja na drogie przystanek. Oczywiscie Arezka i Gabi mnie nie widziały więc musiałm wysłać Arezce esa żeby mipomachały. I tyle. Oczywiście znim się rozstałyśmy krzyknęłyśmy "Paska!".
KONIEC- byo super!

[ Dodano: 2006-01-23, 19:44 ]
cholera...zdjęcia mi szwankują...

Samica z młodymi. Ten żółty to leucystyczne pisklę mandarynki. Zdjęcie robione w warszawskich Łazienkach.

Wczoraj w warszawskich Łazienkach:
łabędzie
krzyżówki
mandarynki
świstun pierwsza obserwacja i zdjęcia (dzięki Wojmanowi)
wróble
mazurki
szpaki
kosy
kwiczoły
gołebie
pawie
śmieszki
bogatki
krukowate

nadziejo, to mi przypomina Łazienki warszawskie. A gdzie było robione zdjęcie?

Zdjecie z wczoraj W warszawskich Łazienkach z moim mentorem

Edit:

Usuniete

Jasio do mamy : mamo kup mi mleko
mama: jasiu ale ty nigdy nie piłeś mleka
Jasio: no to co ale Cię proszę
mama: no dobrze.
Przychodzi mam ze sklepu z mlekiem Jasio wziął mleko nalał se w miseczkę zdjął majtki patrzy na ptasiora i mówi
pij mleko będziesz wielki.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jasio wchodzi do łazienki gdy mama sie kąpie i pyta: mamo co ty masz tam pomiedzy nogami? Mama na to: szczoteczke... Jasio mówi: A tato ma lepsza bo na patyku...
Mama: A skąd wiesz?
Jasio: Bo widziałem ja wczoraj sąsiadce zęby czyścił...
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Lech i Jarek Kaczynski odwiedzili jedna z warszawskich podstawowek.

Podczas dyskusji z uczniami Lech zapytal: Co to jest tragedia?
Czy ktos moglby podac przyklad?
Dziewczynka z pierwszej lawki podniosla reke:
- Gdyby moj przyjaciel, ktory mieszka na wsi, bawil sie na polu
i zostal rozjechany przez traktor - to bylaby tragedia.
-Nie. - odpowiada Jarek Kaczynski - to bylby wypadek
Zglasza sie kolejne dziecko:
- Gdyby autobus, ktory odwozi 50 dzieci do szkoly, mial wypadek,
w ktorym zgineliby wszyscy pasażerowie - to bylaby tragedia.
- Tez nie - odpowiada znowu Jarek Kaczynski - to bylaby wielka strata.
Czy ktos ma inne pomysly?
W klasie cisza. Nikt nie chce sie zglosic.
Nagle odzywa sie Jasiu:
- Gdyby samolot, w ktorym lecieli Pan Prezydent i Pan
Premier zostal trafiony przez pocisk i rozpadl sie na kawalki - to
bylaby tragedia.
- Brawo! - wola Lech Kaczynski- Mozesz nam powiedziec
dlaczego uwazasz, ze to była by tragedia?
Na to Jasiu:
- Dlatego, ze to na pewno nie bylaby wielka strata i raczej
nie bylby to wypadek...

różni ludzie się zdarzają - jedni narobią wrzasku a drudzy przewalają sie po chodniku z psem tylko, że nigdy nie wiadomo na która kategorię trafisz


Ja regularnie mam tego typu zdarzenia gdy jezdze pociagiem. Jak zdejme psu kaganiec, to "dlaczego ten pies nie ma kaganca" , a jak nie zdejme - "dlaczego on jest w kagancu, prosze mu zdjac, przeciez sie na pewno meczy" Ale musze przyznac ze pod koniec wrzesnia, gdy pokonalismy z Torem trase Warszawa-Zawiercie, a z powrotem to samo ale jeszcze przez Kutno (czyli razem byly to 3 pociagi) to nikomu, wlacznie z konduktorami nie przeszkadzal pies spiacy w przedziale bez kaganca. Bylam mile zaskoczona.

[ Dodano: 02 Lis 2004 10:29 pm ]
Watek zaczal sie od naszych zali na ludzi ktorym przeszkadzaja nasze psy.

No to troche w tym temacie.

Wczoraj w tragicznych okolicznosciach zginelo dziecko Torcika, brat Akiego, Fredzi (czyli Arii), Prymusa (czyli Apolla) oraz pozostalych szczeniat z tego miotu.
Piesek nazywal sie Azja, mial 15 miesiecy. Jego zdjecie sprzed paru miesiecy jest w listopadowym numerze "Mojego Psa", ilustruje artykul o zakazie kopiowania ogonów i uszu.

Azja został zakłuty na śmierć nożem... Wykorzystal nieuwage wlascicielki, ktora byla w lazience, otworzyl sobie lapa drzwi do mieszkania (byly zamkniete tylko na klamke, a nie na zamek) i ruszyl na obchod klatki schodowej. Tam natknal sie na sasiadke z yorkiem. Prawdopodobnie skoczyl na yorka. Z mieszkania wybiegl wlasciciel yorka z nozem i zabil bokserka. Gdy wlascicielka Azji wyszla z lazienki, zorientowala sie ze drzwi na klatke sa otwarte i psa nie ma. Wybiegla z mieszkania. Znalazla martwego psa w kaluzy krwi na pustej klatce schodowej.

Zawinil przypadek - nie zamkniecie drzwi na klucz. Rozumiem ze wlasciciele yorka mogli sie przestraszyc, jednak zadanie psu kilku glebokich ran nozem nie miesci mi sie w glowie.
Mialam o tym nie pisac, ale nie potrafie sie z tym pogodzic

Najgorsza jest swiadomosc ze nieszczescia mozna bylo uniknac, z drugiej strony- cos takiego trudno bylo przewidziec. Sama tez czasem nie zamykam drzwi na klucz.

Do tego jeszcze sasiedzi chca zaskarzyc wlascicielke Azji o niedopilnowanie psa i maja wszelkie podstawy zeby wygrac sprawe - pies byl luzem bez opieki wlasciciela, nie ma swiadkow zdarzenia.

Tak strasznie zal Azji ktory umieral samotnie na klatce schodowej Mam nadzieje, ze nie cierpial dlugo, cale zajscie trwalo krotko.

[']

Zdjęcie zrobiłam w Warszawskich Łazienkach. Jeli to jest krakwa to w ci?gu dwóch dni doszły mi dwa nowe gatunki!
Wysłałam zdjęcie na listę PPPtaki, zobaczymy co napisz?.

taa łazienka jak z warszawskich akademików

a co do zdjęcia, teraz już wszyscy wiemy, dlaczego nam się koleżanka nie chciała okazać wcześniej

Witam wszystkich Trampowiczow!
Poniewaz moja podroz zaczela sie stosunkowo pozno, a musze byc juz 27 sierpnia w Chinach, musialam nieco przyspieszyc i zmodyfikowac (choc tego nie lubie) moja trase.
Pierwsza czesc podrozy przebiegla bardzo komfortowao, zwlaszcza, ze bylam juz wykonczona zalatwianiem formalnosci zwiazanych z praca w Chinach. Wsiadlam do pociagu relacji Warszawa - Kijow i jak padlam w czwartek wieczorem, to obudzilam sie poznym porankiem w piatek, nie liczac podawania przez sen paszportu na granicy. Musialam po prostu odreagowac.Podroz minela spokojnie, poznalam troche nowych ludzi, zreszta jak to w podrozy. Przed dworcem w Kijowie stoi kilkanascie kobiet oferujacych noclego od 100 Hr w zwyz, ale nie skozystalam. Jakos nie moglam sie zdecydowac. Nie dawalam wiary temu, co opowoadaly o kwaterach. Przed dworcem (jest tez i na dworcu) udalo mi sie znalezc biuro posrednictwa w wynajmowaniu kwater i dostalam bardzo ladny i w luksusowej willi pokoj w samym centrum miasta za 70 Hr blisko stacji metra - Uniwersytet. W drugim pokoju byl turysta z Niemiec, wspolnie poszlismy nad rzeke Dniepr (rejsy po 20 Hr za 1h 20 minut), wypilismy piwo- 4 Hr, a potem jeszcze pospacerowalismy po centrum.
Nastepnego dnia z rana pojechalam zobaczyc Pieczarska Lawre a potem juz na dworzec. Stad odjezdzaja za 20 Hr mini busy (od str. poludniowej) na lotnisko. Jazda trwa tylko pol godziny - 30 km. Tu poznaje sympatyczna pare z Krakowa i wspolnie lecimy do Baku. Oni na miejscu, juz po wyladowaniu kupuja bez zadnych problemow wize za 40$, ja juz w Warszawie zalatwilam tranzyt za 20$ na 3 dni. Z lotniska jedziemy lewa taksowka za 5$(normalna chce 20$) od osoby do centrum miasta. niestety polecany przez przewodnik hotel "CYrk" jest zamkniety, kazemy sie zawiesc do hotelu "Genub" blisko morza, gdzie udaje nam sie po zbicu ceny, dostac pokoj za 20$ dla 3 osob z lazienka, o dziwo jest nawet ciepla woda.Pokoj pozostawia wiele do zyczenia, ale .....
Wieczorem zwiedzamy promenade nadmorska i stare miasto konczac na kolacji. W nocy jest tak duszno, ze nie mozna spac a do tego gryza nas pchly lub jakies inne medy. Upal i wilgotnosc jest niesamowita.
Dzisiejszy dzien spedzamy na wycieczce do zoroastranskiej swiatyni ognia w Suraxani (mozna jechac pociagiem podmiejskim lub marszrutka nr 84 ze stacji metra Narimanov) a potem jedziemy jeszcze nad morze Kaspijskie. Krajobrazy jakie widzialam na "Przedwiosniu" a do tego sterty walajacych sie smieci. Turystow jak na lekarstwo. Prawie wszyscy mowia tu po rosyjsku, sa mili i skorzy do pomocy. Ludzie marzo o powrocie sojuza , tak jak w pozostalych krajach np. Kirgizji czy Uzbekistanu.
Jedzenie, bez mala jak w Turcji. Ogolnie jest tanio.
Jutro jade dalej do Iranu, moi znajomi pozostaja w azerbejdzanie i ida w Gory. Mam juz troche zdjec, ale postaram sie je wyslac z Iranu.

Przenoszę ze starego forum - szkolenia (posłuszeństwo i obrona) odbywają się od wiosny do jesieni w ośrodku "Rudka" pod Warszawą.
Link na stronę ośrodka http://www.rudka.oit.pl/dane/frame.htm
Noclegi w domkach murowanych z łazienką cena 80zł za noc, w domkach drewnianych bez łazienki 40zł za noc.
Termin każdego spotkania podaję wcześniej, a osoby chętne do udziału w szkoleniu zapisuję na listę (ilość miejsc ograniczona).

Zdjęcia ośrodka-

Domki murowane (drozsze) z lazienkami



W srodku







Domki drewniane, bez lazienki



W domku drewnianym - wieloosobowym - tylko taki moglysmy zobaczyc, bo nie bylo kluczy a tutaj przez szybke zbita zrobilysmy fotke...



Na terenie osrodka











To tyle.

Osoby, ktore beda jechac z Warszawy musza jadac trasa na Lublin minac skret na Wiazowna. Potem mijamy skret na Żanęcin, dalej prosto ok. 1,5 km i po prawej stronie mamy osrodek Rudka - jest wielki czerwony napis

Litoterapia to coś więcej niźli tylko obkładanie chorych kamieniami. Część z nas także kolekcjonuje poszczególne kamienie, część ustawia je w domach, aby polepszały jego energię, dodawały optymizmu, wypełniały dom szczęściem, radością.

Proponuję, abyśmy w tym wątku zamieszczali zdjęcia naszych kamiennych kolekcji, opisywali ulubione egzemplarze, opowiadali ciekawe historie związane z nimi.

---

Minerałami interesuję się od bardzo dawna, już od dziecka były obecne w moim życiu (kolekcjonowanie zaczęła moja siostra, później przyłączyłem się i ja). Wszystkie okazy kupowaliśmy podczas wszelakich targów i wystaw minerałów (najczęściej w Warszawskich Łazienkach). Od kilkunastu miesięcy zagłębiam się powoli także w Litoterapię, czuję jak wielka moc jest ukryta w tych niepozornych kamieniach.

Aktualnie moja kolekcja jest stosunkowo skromna, okazy z dzieciństwa zaginęły gdzieś w czeluściach strychu, zbieram więc wszystko od nowa

W prawym górnym rogu chluba mojej kolekcji- tegoroczny prezent od Mikołaja, 3500 karatowy szmaragd. Oprócz tego dużo klasycznych kamieni w formie obelisków- świetnie sprawdzają się luźno rozmieszczone w pokojach.
Kilka szczotek, obok zielony malachit za pomocą którego pokonałem moją wieczną bezsenność, zielony awenturyn w formie kaboszonu- świetnie pomagający w stanach nerwowych, depresyjnych, itp. (a razem z kwarcem różowym już po prostu- cudo! )
Obok obelisków czarny turmalin, spora czarna kula- granat. Po lewej stronie od dołu drobniejsze okazy- ametyst lordów (lub koronkowy jak kto woli), dwa mniejsze granaty. W woreczkach same drobne okazy- kilka rubinów, akwamaryn, 2 malutkie turmalinki (chyba arbuzowe, ale nie jestem pewien), spektrolit oraz 2 okazy niebezpiecznego Wanadynitu (zawiera rtęć). Nad ametystami i granatami- 5 sześciennych kryształów pirytu, zwanego złotem głupców
Oprócz tego kilka innych okazów, których nie ma na fotografii i których nie opisałem.

Polecam Wam Warszawę.
Jest całkiem niedaleko, wystarczy jedynie pojechać do Łodzi (1h 30min) i przesiąść się w pociąg na stacji Fabryczna (1h 45 min., pociagi co godzina!) i jesteście w wawie.
Miasto jest dość ciekawe i różnorodne. Co ważne, jedyne miasto w Polsce, które jest niepłaskie . Jest już w naszej stolicy coś w rodzaju city, można nacieszyć oczy widokiem szkalnych, ponad 30 piętrowych wierzowców. Niektóre sa całkiem fajne, tak jak WTT (Warsaw Trade Tower), czy budynek Intercontinental. Polecam stronę http://um.warszawa.pl/v_syrenka/miasto/zdjecia-1.htm gdzie można zobaczyć fajne fotki.
Tylko tutaj możecie pojeździć metrem, do dyspozycji macie również autobusy i tramwaje. Rozkłady, ceny biletów etc znajdziecie na www.ztm.waw.pl
Co warto zobaczyć:
- stare miasto: Ul. Krakowskie Przedmieście, Uniwersytet Warszawski, Plac Zamkowy, Rynek. Stamtąd macie dobry widok na Most Świętokrzyski oraz blisko do BUW (Biblioteka UW na dachu której znajduje się piękny ogród).
- Łazienki, dojedziecie tam łatwo autobusami ze starego miasta przejeżdżając obok plastikowej palmy na Rondzie de Gaullea. Stamtąd macie blisko do Belwederu i Sejmu.
- nowe budownictwo: drapacze chmur w okolicach Dworca Centralnego oraz zagłębie biurowe w okolicach Dworca Zachodniego na Al. Jerozolimskich. Tam też znajduje się najwieksze centrum handlowe w Polsce - Blue City (180 tys. m. kw.)
- Pałac Kultury i Nauki - czyli stolica z góry. Wycieczka na 30 piętro jest jednak dość kosztowna. (ok. 10PLN) ale warto!
Jeśli zamierzacie przenocować, polecam warszawski hostel: Oki Doki: http://www.okidoki.pl/ gdzie przenocujecie w komfortowych warunkach za przystępna jak na wawę cenę. I hostel jest w śródmieściu! !
Rady: warto jeździć a nie chodzić. Warszawa jest spora, z jednego miejsca do drugiego zazwyczaj jest kilkanaście kilometrów. Bilety są dość tanie, a komunikacja sprawna. Warto wcześniej zaplanować plan podróży z mapą.
Zakupy najwygodniej robić w centrach handlowych, jest ich kilkanaście i kazdy zawiera jakiś market ze stosunkowo tanim żarciem. Zakupów innych rzeczy nie polecam, ze względu na cenę. Zamiast Empiku polecam Traffic, http://www.traffic-club.pl/ który też znajduje się w centrum, jest tańszy i ma bardzo ciekawy wygląd. Klubów i pubów znajdziecie co nie miara wszędzie, ale uwaga, piwo od 7PLN wzwyż
Zapraszam do Warszawy, naprawdę warto!

WEEKEND W WARSZAWIE

Dni spędzone w Warszawie zawsze będę wspominać z uśmiechem i nostalgią Całą drogę w pociągu rozmyślałam jak tam będzie???A było.....WSPANIALE Na dworcu czekała na mnie Agemka,u której miałam nocować.Wyściskałyśmy się jak...dawno nie widziane przyjaciółki W domu czekał na mnie...pyszny serniczek kokosowy Przegadałyśmy kilka godzin,a ja czułam jakbyśmy się znały od lat Agemka to wspaniała,ciepła dziewczyna o ujmującym uśmiechu i wielkim sercu Na drugi dzień w trójkę razem z Witkiem (fajny facet!) pojechaliśmy do Łazienek.Po obiedzie przyjechała Stella z córką.Powitanie było tak samo bardzo serdeczne To bardzo ładna i sympatyczna dziewczyna, o pięknych brązowych oczach.Popołudnie spędziłyśmy na zakupach i na Starówce.Dzień tak szybko zleciał Chciało by się zatrzymać czas Na kolację była pyszna ...pizza light -Agemka jest wspaniałą kucharką Trzeciego dnia pojechaliśmy na Powązki.To miejsce mnie zafascynowało i na pewno kiedyś tu wrócę,żeby poznać je dokładniej!!!Tu czuje się historię naszego kraju!Ani się nie obejrzałam jak nadeszła chwila odjazdu Agema,Stella z córcią i Witek odwieźli mnie na dworzec.Nawet nie wiecie jak trudno było mi się z nimi rozstać Czułam się tak jakbym opuszczała najlepszych przyjaciół Jeszcze raz tutaj na forum dziękuję Wam dziewczyny za wspaniałe przyjęcie i spędzone razem chwile Nie zdążyłyśmy się jeszcze nagadać,ale mam nadzieję,że jeszcze to kiedyś nadrobimy
Wróciłam do domu bogatsza o piękne wspomnienia........,agrafkę do ćwiczeń,pas-saunę odchudzający,jeżyka z trawy-taki jak pod moim nickiem tylko bez serduszka ,kosmetyki ,płyty z ćwiczeniami, i ...nową fryzurę :!Będą też zdjęcia!

Dziewczyny wszystkim polecam takie spotkania Jak widać na moim przykładzie,odległość nie jest najważniejsza.Rozmawiałyśmy z dziewczynami,że fajnie byłoby się spotkać w większym gronie.Może kiedyś nam się to uda



Witam pora wieczorową

Ja się jednak się na rower pod wieczór tez rzuciłam z Kaśką-rozruszałam mięśnie.Ale o pokonanym dystansie nie będę pisała,bo każdy blado wypada przy naszej Basi-w świetnej formie Jesteś,gratuluję-życze Ci zebyś cieszyła się taką sprawnością jak najdłużej
Potem jeszcze "nawiedziliśmy" rodzinkę męża i posiedzieliśmy prawie do 22ej
Widzę,że Wszyscy spędziliście miło czas-brakuje mi jeszcze parę osób ale wiadomo jak to w życiu jest...
Alawa2-tak,roslinki potrafią zaskoczyć.Trzy balkony to niezłei spore wyzwanie-trzeba będzie tylko na przymrozki uważać..Bardzo lubię pelargonie-tyle ich odmian i kolorów teraz...Ja 2 dni temu dorwałam wiszącą kompozycję...nasturcji-przepieknie na zdjęciu wygląda i mam zamiar powielić u siebie
Paproshka-jak byłam w ciepłym pażdzierniku w warszawskich Łazienkach-też miałam wrażenie,że cała "warszawka" wyległa właśnie tam..ale trudno się dziwić ludziom,spragnionym wypoczynku i doznań estetycznych innego rodzaju...Super,że Miś do misia lgnął .My teraz "Brudną robotę" oglądamy na Discovery
Ziarenko-myślę,ze powinnaś iść prędzej do lekarza-bierzesz sterydy,masz bóle w klatce piersiowej..Nie czekaj,proszę I życzę Tobie i Didulce takiej miłości,ze dech Wam zaprze i na jakis czas rozum odbierze Macie racje-bez miłości życie jest próżnią...
Kicia-akumulatorki widze naładowane.Teraz sezon piknikowy pędzi do nas,tak więc mam nadzieję, na więcej podobnych zdjęć Czy któras z cór nie ma teraz egzaminu końcowego ? U nas Marta startuje-na razie stresuje ją brak odp.białej bluzki,tak więc mniemam,ze pustki w głowie nie ma
Aniusia-Twój dzień tez zaliczasz do udanych,to najważniejsze I mam nadzieję,ze twój organizm wreszcie zareaguje na leczenie
Motylku-jak dawno Cię nie było! Ale wiadomo-wiosna,słońce-szalejesz Skrobnij choć parę słów jak sie czujesz(np.czy fajeczki ograniczyłaś ... ),co porabiasz...?
Krzeminko-a co u Ciebie-jak serduszko?
Lidziu-jak się masz dziś-lepiej?I podaj nam nazwę swego cudownego żelu-szczególnie Kici mógłby sie przydać
Ludmiło-
Łukasz-jak trasa?I nastrój?
Kingow domciu już,jak bioderko? Bo nauki to pewnie masz,że och i ach...

Zmykam juz
Lubicie takie klimaty...DOBRANOC

[/b]

To, co PKP juz wyczynia z rokladami jazdy to sie w glowie zwyklego
smiertelnika nie miesci. Ale ocencie sami. Spokojnie, po kolei:

Po nudnej podrozy do Bydgoszczy na Targi Kolejnictwa "Kopernikiem",
ktorej jedynym urozmaiceniem byl przejezdzajacy akurat waskotorowy
wagonik spalinowy w Ostrowach (musze sie tym przejechac!) postanowilem
zwiedzic Torun i zrealizowac swoje marzenie wracajac przez Sierpc. :-)

Wg rozkladu mialem miec 8-minutowa przesiadke w Sierpcu (niby nie ma
teraz w ogole bezposrednich z Torunia do Nasielska). W Toruniu Miasto
juz zapowiedzieli 10 minutowe opoznienie pociagu do Sierpca. Kumpel
(kolejarz) zaczal sie martwic, czy bedzie skomunikowanie w tym Sirpcu.
Dojezdzamy, wybiegamy i... nie ma! Nie stoi zaden pociag w strone wawy!
Ale. Z naszego pociagu nie wszyscy wysiedli. Pytamy sie kolejarza, czy
ten pociag jedzie dalej.
- Tak, do Nasielska.
- To dlaczego ma tablice "Torun Gl. - Sierpc"?
- Nie, "Sierpc - Nasielsk"
- O. Ale przed chwila mial "Torun - Sierpc"
- No bo przyjechal z Torunia.

Bez komentarza. Nie dalem za wygrana i pytam kierownika pociagu,
dlaczego nie wieszaja od razu tablic Torun - Nasielsk.
- Bo pociag zmienia numer.
- No ale przeciez to tylko dezorientuje podroznych.
- Tak juz jest od poczatku rozkladu. - i rozlozyl rece.

Tak wiec w rozkladzie jazdy pisza bzdury o przesiadkach, ktorych
faktycznie nie ma!!! Jezdza bezposrednie pociagi z Torunia do Nasielska.
O co tu chodzi? Po co te cyrki z wymiana tablic w polowie drogi? Cyrki
to malo powiedziane. Toz to przeciez czyste wariactwo i oszukiwanie
ludzi, zeby nie jezdzili osobowymi. Wkladanie pieniedzy (zatrudnienie
rewidenta w Sierpcu, czy jak go zwal) w dzialania majace na celu
odstraszenie klienta.

Proponuje to samo zrobic z ekspresami, przeciez tez przynosza straty.
Do ludzi, ktorzy wymyslili te wyglupy:
Zrobcie ekspresy z Warszawy do Idzikowic, tam zmieniajcie tablice na
Idzikowice - Krakow czy inne Gliwice. W Warszawie umiesccie tylko
informacje, ze pociag jedzie do Idzikowic, a zobaczycie ze ekspresy
przyniasa jeszcze wieksze straty niz osobowe waskotorowki, bo prawie
wszyscy uciekna od kolei unikajac kolejek do okienek z dezInformacja.

Mimo wszystko trasa przez Sierpc jest bardzo atrakcyjna dla milosnikow
kolei, zwlaszzca z takich miejsc jak Warszawa. Jest to najkrotsza droga
do Torunia, czasowo taka sama jak przez Kutno, ale jedzie sie wzglednie
dobrze utrzymanymi pietruskami, a nie jakimis oblesnymi tramwajami,
mozna zrobic piekne zdjecia wagonom chowajacym sie za klebami pary od
ogrzewania na zasniezonych stacjach. Sygnalizacja miejscami jest
kszaltowa, ale czesto nieczynna.

Natomiast od Nasielska do wawy tramwaj spelniajacy wszystkie normy
europejskie obowiazujeace od kilku lat na PKP, czyli:
- wybite wszystkie szyby w drzwiach obydwu skladow z wyjatkiem 2 par (z
lewej strony)
- 1 czynna swietlowka w co drugim "przedziale"
- wybita ponad polowa szyb w drzwiach wewnetrznych
- urwane wszystkie kosze na smieci
- siedzenia zalepione guma do zucia, serkiem topionym itp.
- pomazane sciany
- zasprajowane okna (jeden z wysoko postawionych kolejarzy cieszyl sie,
ze to dodatkowe zabezpieczenie antykorozyjne)
- wybite wszystkie swietlowki w przedziale sluzbowym
- ani jednego siedzenia w przedziale sluzbowym - kierownik pociagu
siedzial z pasazerami
- wybite szyby w przedziale sluzbowym, konduktor powiedzial, ze tam nie
bedzie pracowal, bo zamarznie

Dobra, wysrtarczy tych wsponien. Nie bede tego komentowal. Ale jeszce 10
lat temu bym takie opowiesci wlozyl miedzy bajki. Stolyca qrde blade. :(
Ide do lazienki... nie pytajcie po co...


W sprawie świnek polecam wszystkim film "Babe - świnka z klasą".
W sprawie kochanków, to przyszło mi do głowy, że kobiety wiedzą dużo więcej
o swoich kochankach niż na odwrót. Nie chce się podlizywać kobietom, ale tak
myślę. Może to dla tego, że kobiety częściej przyglądają się różnym
zachowaniom i maja większe zdolności spostrzegania detali. Czytałem kiedyś
taką historię:

Była sobie para kochanków, a ona była Japonką. Spotykali się u niego od
czasu do czasu i nic nie psuło harmonii tych spotkań. Potem spotykali się
codziennie i w końcu zostawiła u niego swoja szczoteczkę do zębów. Kiedy
wyszła rano do pracy, on popatrzył w czasie golenia na jej szczoteczkę
stojącą obok jego i nie sprawiło mu to przyjemności. Pomyślał, ze to może za
daleko postępuje, że ona za bardzo wchodzi w jego życie, wziął szczoteczkę
do ręki złamał ją i wyrzucił do kosza. Potem poszedł do sklepu i kupił jej
inną. Jej szczoteczka była piękna i subtelna - ta, którą kupił zwykła i
pospolita.
Kiedy przyszła jak zwykle wieczorem, roześmiana i czuła, poszła do łazienki,
żeby się trochę odświeżyć i nie było jej bardzo długo.
Kiedy wyszła z łazienki była spokojna i opanowana, powiedziała, ze
zapomniała o jakimś bardzo ważnym spotkaniu w pracy i więcej jej nie
zobaczył.


Tą historię opowiadałem kiedyś na lewo i prawo ku przestrodze,
byli przy tym ludzie piśmienni i zapewne któryś z nich przelał to później na papier.
Sądząc z tego, że nic nie zrozumiał, czy nie był to czasem Alber Einstein?
Z tego co wiem, Albert ni w ząb nie rozumiał po polsku, a szkoda.
Kobietą, którą wspomniałeś, była moją  niezwyklą kochanką zanim okazała się
równiż zwykłą, głupią cipą.

Posiadałem wówczas dom z basenem pod Warszawą, dwa samochody i pieniądze
z którymi, jak wiadomo, kobiety chodzą jak nieszczęścia parami. Jak mogłem poznać, że
moja namiętna nocna kocica kocha mnie naprawdę?
Sprzedałem dom, wsiadłem do jednego samochodu jednocześnie wsiadając do drugiego
i roztrzaskałem obydwa o siebie w zderzeniu czołowym, a pieniądze rozdałem chciwym.
Na koniec, niczym ostatni zawór bezpieczeństwa szczerości uczuć, schowałem Jej
szczoteczkę do zębów a na miejsce tamtej, przetykanej żyłkami szczerego złota podłożyłem zwykłą,
kupioną w kiosku "Ruchu". Moja kochanka przyszła wieczorem jak zwykle do mojego domu,
nie wierząc w napotkaną przed bramą tabliczkę "Dom na sprzedaż", ścierpiawszy brak drogocennych
kryształowych kieliszków i gwałtowny upadek smaku czerwonego wina w topornych szklankach,
odsłoniła przykrytą
prześcieradłem kanapę i mówiąc "wiedz, że kocham Cię bez względu na to co mówisz o swoim
rzekomym bankructwie, a co zdają się poświadczać te wszystkie tak raptem martwe przedmioty.

Kochaliśmy się całą noc, ona, chcąca mi udowodnić bezinteresowność swoich uczuć i ja,
przeczuwający, że przez taką próbę miłości przechodzą tylko Kobiety Wyjątkowe (jaką
okaże się moja Eliza? czy Beethoven wiedział co pisze dla Niej, skoro był już głuchy jak pień?
czy zdawał sobie sprawę, że nigdy nie dotknie prawdziwego sedna swojego dzieła,
pozostając li tylko w sferze wyobraźni o ostatecznym kształcie Tworzywa, mającego stać się radością
wszystkich, oprócz niego samego?), a ja właśnie postawiłem całe swe dotychczasowe życie
na Jedną z Nich.

Uwierzyła dopiero rano, znajdując nową, zwykłą szczoteczkę do zębów w
miejscu swojej wspaniałej Czyściząbki. Wyszła z domu jak gdyby nigdy nic
i nigdy więcej jej już nie zobaczyłem.
A ja?

A ja wyciagnęłem schowne na czarną godzinę parę groszy,
te kilka milionów dolarów na koncie w szwajcarskim banku, które pozwalają człowiekowi zachować
godność w trudnych sytuacjach i zapakowałem Czyściząbkę w prezerwatywę zdjętą nad
przepaścią naszej ostatniej Nocy, by obie te rzeczy, tak ważne dla Elizy w życiu,
odesłać na jej adres.

Pozdrawiam
tytek


Ja również ;-)
nN

p.s.
parę dni temu znalazłem na poduszce liścik, który pozornie nic nie znaczył,
tylko ze wróci później i żebym się nie martwił i nie czekał, ale wyczytałem
z niego dużo więcej niż powinienem.
myślę, ze to cos więcej niż tylko wiedza o świniach.


Dokładnie to samo: skoro jest Ci niepotrzebna wiedza o swojej kochance - to czemu
czytałeś w ogóle jej liścik, ba! - braleś pod uwagę różne wynikające z jego treści
implikacje? Wiedza o niej jest Ci niepotrzebna: kochasz Ją przecież i już.


Jestem zdania , ze historia nie zna pojecia pustki.Owszem ,nic juz prawie
nie zostalo z dawnego klimatu Warszawy i to co obserwujemy dzisiaj moze
wywolac nute nostalgii, ale to INNA Warszawa a nie inne miasto.


3)nastroj ,hmm ,widziany przez pryzmat szkla kuflowego jest inny niz ten

nadawany nadawany przez spacerowiczow w parku Saskim a jeszcze inny
dyktowany przez kierowcow (chociaz uwazam ze cos sie zmienia na plus).


Zgadza się. Są w Warszawie miejsca magiczne, tylko nie wszyscy o nich
wiedzą.
Klimat Warszawy też wiele różnych odczuć oznacza.
Uwielbiam spacerować jesienią po Łazienkach, kiedy drzewa okalające pomnik
Chopina czerwienieją. Jest to jednocześnie miejsce, w którym koncerty
fortepianowe brzmią niepowtarzalnie. Raz znalazłam miejsce, w którym
wystarczy unieść rękę z ziarnem, żeby podlatywały na posiłek maleńkie
ptaszki. Nigdy więcej już mi się to nie udało. Wiewiórki są jednak bardziej
towarzyskie. Kiedyś na szlaku w górach mały chłopczyk chciał karmić
wiewiórkę. Ludzie spojrzeli ze zdziwieniem, a ja już wiedziałam, gdzie
rodzice zabierają go na niedzielne spacery :-). Wspaniałe są też oba nasze
ogrody botaniczne. Wszystkie te miejsca świetnie się nadają do nauki przed
czerwcową sesją.
Zupełnie inny klimat prezentują warszawskie supernowoczesne kina z I-maxem
na czele, z jego trójwymiarowym obrazem. Wtedy czuję się jakby przeniesiona
nieco w przyszłość.
Jeszcze innym klimatem napawam się na starówce (co z tego, że odbudowanej,
nie jestem aż takim specjalistą, żeby to odczuć), kiedy idę na lody cedrowe
i  kasztanowe do lodziarni, która ma największy w mieście wybór smaków
nietypowych, a i lody przepyszne. Tam nawet konieczność odstania w kolejce
mi nie przeszkadza.
Warszawę ekologiczną można natomiast poznać jadąc metrem na obrzeża, a tam
już jest gdzie szaleć na rowerze.
Jest też Warszawa socjalistyczna. Jeden z jej elementów to sam dworzec
centralny- szczególna brama przez którą większość z nas przechodzi wracając
tu z wakacji, urlopów, odwiedzin u rodziny.
Jest też Krakowskie Przedmieście w zimowe wieczory, kiedy śnieg prószy na
bramę Uniwersytetu, są choinki na placach przed Bożym Narodzeniem (lubię ten
klimat oglądać też w filmach z lat 70-tych), jest teatr Kwadrat, studio
Buffo, ale też i Teatr Wielki. A najciekawsze wystawy można obejrzeć w Zamku
Ujazdowskim. Są też zachody słońca widziane z mojego okna. Ich zdjęcia
wkładam do albumu odwrotnie. Wyglądają wtedy jak fotografie planet.
Moment, kiedy miasto zasypia ma w sobie coś szczególnego... W którym to
filmie wykorzystano ten motyw ...? Nie lubię poniedziałku?

Pozdrawiam,
Marta


Informacje o konwencie

www.ava.waw.pl

Zapraszamy na czwartą już odsłonę cyklicznej, warszawskiej imprezy pod szyldem AVANGARDA.

AVANGARDA 2008 z założenia jest zlotem miłośników szeroko pojętej fantastyki (literatura, gry itp), ale serdecznie zapraszamy wszystkie osoby chcące zapoznać się z okołofantastycznymi możliwościami spędzania wolnego czasu. Tegoroczna impreza kręcić się będzie wokół horroru i grozy, z naciskiem na twórczość H.P. Lovecrafta i mitologię Cthulhu. Nie będzie to jednak dominujący ani specjalnie przewodni wątek konwentu, a więc fani innych nurtów nie muszą się obawiać, że nie znajdą tu nic dla siebie.

Wręcz przeciwnie!

W tym roku konwent odbędzie się w dniach 4 - 6 lipca (piątek-niedziela). Ale UWAGA! W czwartek 3 lipca planowana jest akcja Cthulhu Night - dodatkowa noc dla chętnych, a zwłaszcza miłośników wszystkiego, co plugawe, przedwieczne i nieopisane.

ZMIENIAMY MIEJSCE!

Chcąc sprostać wymaganiom planowanego programu, postanowiliśmy przenieść imprezę do większego budynku, dlatego AVANGARDĘ 2008 gościć będzie: Zespół Szkół nr 37 im. Agnieszki Osieckiej przy al. Stanów Zjednoczonych 24 w Warszawie.

Jak zwykle będzie można liczyć na turnieje, konkursy, prelekcje, spotkania z autorami (zaprosiliśmy w tym roku kilkunastu gości). W tym roku planujemy też zadowolić graczy RPG, dając im możliwość złapania punktów doświadczenia z najlepszymi MG. Zwolennicy gier również nie będą się nudzić. Będą oni mogli porozgniatać klawiatury i pady w przygotowywanej z wielkim rozmachem sali komputerowej i konsolowni , a to tylko część z rozrywek dla maniaków komputerowych.

Strudzonym i zmęczonym konwentowiczom pomogą ochoczo przesympatyczne i mało plugawe istoty z Karczmy pod Palantkami.

Zapraszamy!

Ceny wejściówek:
cały konwent - 30 zł
piątek - 12 zł
sobota - 15 zł
niedziela - 10 zł
dwa kolejne dni i noc między nimi - 25 zł
dla chętnych: czwartkowy wieczór 3 lipca + cały piątek - 12 zł, a więc 25 zł za okras od czwartku wieczorem do godz. 22 w sobotę!
Zniżki:
dla posiadaczy ID z poprzedniej edycji (2007) - 5 zł zniżki
dla posiadaczy ID z konwentu Biały Kruk (2007) - 5 zł zniżki na akredytację 3-dniową
dla posiadaczy ID z konwentu ConStar (2008) - 5 zł zniżki na akredytację 3-dniową
dla organizatorów atrakcji/prelegentów:
za jedną godzinę atrakcji - 50% na cały konwent lub 1 dzień gratis
za dwie i więcej godzin atrakcji - wstęp wolny na cały konwent
dla organizatorów LARP-ów - 100% zniżki (lub 1 dzień gratis dla dwóch osób)
dla uczniów ZS nr 37 - 50% zniżki.
UWAGA! ZNIŻEK NIE MOŻNA ŁĄCZYĆ!

SOCJAL
Zapewniamy darmowe noclegi w budynku szkoły. Do dyspozycji uczestników będą też prysznice i oczywiście łazienki. Posilić będzie się można po bardzo przystępnej cenie w konwentowym bufecie.

Do szczęścia potrzeba Wam zatem pakownego plecaka na nagrody, wygodnej karimatki i ciepłego śpiwora, a także kawałka ręcznika, ulubionego mydła i czegoś do polerowania ząbków. I koniecznie - dużego zapasu entuzjazmu i chęci dobrej zabawy.

Każda osoba, która przybędzie na konwent Avangarda 2008, zobowiązana jest wylegitymować się ważnym dowodem tożsamości ze zdjęciem i datą urodzenia; ponadto osoby poniżej 16 roku życia muszą przedłożyć pisemną zgodę rodzica lub opiekuna o następującej treści:

“Potwierdzam, że wiem, iż (imię i nazwisko uczestnika) w dniach 4-6 lipca 2008 będzie uczestnikiem konwentu AVANGARDA. Wyrażam zgodę na jego/jej uczestnictwo i biorę na siebie pełną odpowiedzialność za jego/jej zachowanie i wyrządzone przez niego/nią szkody. Oświadczam również, iż jest mi znana tematyka oraz program konwentu AVANGARDA i w związku z ewentualnymi nieszczęśliwymi zdarzeniami lub wypadkami będącymi następstwem udziału w imprezie nie podniosę żadnych zarzutów wobec organizatorów oraz uczestników ani nie będę dochodzić żadnych roszczeń. (imię i nazwisko rodzica lub opiekuna prawnego, jego adres zamieszkania, nr dowodu osobistego (wymagany) i telefon).(data, miejscowość i czytelny podpis).”

Można skorzystać z załączonego szablonu.

Jak trafić na konwent – mapka ZUMI

http://maps.google.com/ma...42&z=17&iwloc=A

JAK TRAFIĆ NA KONWENT? [MAPKA do druku]
Chwilowo jest to jedynie mapa poglądowa. Wkrótce zamieścimy na niej przystanki autobusowe, sklepy itp.

http://www.ava.waw.pl/avangarda_dojazd.jpg

Bar Konwentowy
Wiemy, że takowy będzie. Wiemy gdzie. Powiemy jak skończymy rozmowy

No więc jest tak.

Spotkanie szeroko pojętych warszawiaków a nawet warszawiaków nadmorskich jak również
warszawiaków podlaskich a może i i innych odbędzie się w warszawskim Klubie Arco
przy ulicy Bitwy Warszawskiej 1920 roku nr. 19 (dawniej ul.Wery Kostrzewy).

Jest to klub gdzie można wypić piwo - 9 zeta/0,5 l, coś przetrącić - od 12 do 20 zeta za talerz czegoś, dla dzieci jest taki małpi gaj - drabinki, labirynty, basen z piłeczkami i takie tam, więc ZABIERAMY WSZYSTKIE dzieci, przecież to przyszli karawaningowcy, dla starszych dzieci, młodzieży, a nawet dla starych zgredów są tory do kręgli - 100 zeta za tor/godz., zasad nie znam i nie wiem ilu ludzi na raz w to może grać, bo kiedys w życiu raz w to grałem i już zapomniałem o co chodzi...
Wszystko w zasięgu wzroku, tak, że o dzieci nie ma co sie bać.
Mozna trochę palić, ale ze wzgledu na dzieci, to sie będziemy powstrzymywać albo trochę wychodzić, knajpa duuuuża jest i powietrza starczy...
Przed klubem parking jest duży jakby ktoś autem się wybierał.

A jakby ktoś chciał z budką przyjechać, zanocować i zobaczyć jak to się zimową porą jeżdzi, no to
z tego parkingu co jest przed klubem, to się wjeżdża na KEMPING, który jest czynny - jednak stolica to jest .
Na kempingu są czynne przyłącza do prądu, jest woda, jest gdzie wylać kasetę z łazienki, Pani z recepcji powiedziała, że jak będzie trzeba to otworzy toaletę.
Z knajpy do przyczepy jest jakieś 7 minut spacerem, bo płot trzeba obejść. A tak naprawdę, to jak się wyjdzie przed knajpę, to widać by było zaparkowaną przyczepę.

Bez budki też można, bo domki tam są takie kempingowe, ale nie wiem jak z piecami, zapomniałem Pani zapytać, ale jakby co to sie dopytam....

No to w środę zapadnie OSTATECZNIE termin - albo 7 albo 14 luty(obie soboty).

Się na razie zapisali :

Agami - napisz w ilu bedziecie ?
Andy - jak będzie to 14 lutego, to - w ilu ?
Gosiek i Trybeki - w ilu ?
Jędrki i Ewcie - w ilu ?
Lepciak - jako Komtur Większy przybywa sam.
Mark - w ilu ?
Petek - w ilu ?
Piotrek J - w 4 ?
Szary - w 2
Thorn - w 2, bo zwierz w domu niestety zostaje
Tomii - w 2, i lepiej żeby był.

No to tak na oko, będzie ze 30 osób mniejszych i większych, tylko napiszcie w ilu będziecie, bo stolik taki trzeba zarezerwować.

GODZINA - myślę, że 15 -16, no to do jakiejś 20, pewnie posiedzimy.
W ŚRODĘ podam ostatecznie termin - czy 7, czy 14 luty.

Zabieramy - FLAGI, zdjęcia przeróżne, laptoka może ktoś wziąć, a nawet może ze dwa by mogły być, mapy, przewodniki, katalogi, tablice wyróżniające, zaświadczenia o przeglądach gazowych, co kto chce .

Ps.
Z Dworca Centralnego jedzie się jakieś 10 minut autem, taksówka jakieś 25 zeta - to info dla Lepciaka.
A jak pociąg staje na Dworcu Zachodnim, no to można na piechotę przyjść - jakieś 15 min.

To piszcie, czy pasi.

Pozdro, Troll.

1. Nazwa szpitala/Miejscowość
Szpital przy ul. Inflanckiej, Warszawa
2. Data porodu
wrzesień 2008
3. Opis szpitala
Spędziłam kilka dni na patologii, a potem planowa cc, więc o salach porodowych nie mogę się wypowiadać. Dla porodów rodzinnych jest osobny, płatny blok. Polecam info na ich stronie www. Po porodzie korzystałam z jednoosobowej płatnej sali z prysznicem, którą polecam, no ale to powinien być standard.
Najbardziej w pamięci utkwiły mi olbrzymie pająki w łazienkach... ale wiele rodzących pewnie nie zwraca uwagi na takie "detale"
Inflancka to szpital, który deklaruje, że nie odsyła rodzących (co może mieć też negatywne skutki dla pacjentek, o czym poniżej).
4. Przed porodem
Przygotowanie do cc jak do każdej operacji. Niestety pomimo, że cc było planowane (ułożenie pośladkowe dziecka) a ciąża przebiegała książkowo i nie było żadnych oznak zbliżającego się porodu, musieli mnie położyć do szpitala i spędziłam 4 dni na patologii, kompletnie nie wiem po co . W niektórych szpitalach po prostu wyznaczają w takiej sytuacji termin i pacjentka zgłasza się w dniu operacji.
5. Poród
CC ze znieczuleniem podpajęczynówkowym (jeden praktycznie bezbolesny zastrzyk w kręgosłup i po 2 minutach nie czuje się dolnej połowy ciała) - przeprowadzone spokojnie i sprawnie, bardzo troskliwy personel na sali operacyjnej. Obecność męża możliwa za dodatkową opłatą (ale dla męża personel już taki życzliwy nie był).
6. Po urodzeniu
Na tym co po porodzie niestety się zawiodłam. Z powodu braku miejsc na oddziale poporodowym, wylądowałam na ginekologii i niestety nie mogłam mieć (ani karmić - co normalnie po cc jest tam możliwe) dziecka przy sobie przez ponad dobę, pozwolono mi ją tylko na chwilę zobaczyć. Kiedy w końcu dostałam córkę (nie wiem jak się nią zajmowali, ale pieluszkę miała tak zaschniętą, że nie mogliśmy jej domyć pośladków...), nikt z personelu mi nie pomógł, a nie byłam w stanie wszystkiego sama robić po cc. Zamiast pomocy przy dziecku zaproponowano mi więcej środków przeciwbólowych... Przez pierwsze dni córką zajmował się praktycznie mąż, ja z trudem dawałam sobie radę w nocy. Położne jedynie myły dziecko pod kranem, przez resztę doby nawet do mnie nie zaglądały.
Pomimo wszechobecnej "promocji" karmienia piersią, pierwszym pytaniem, które usłyszałam gdy nie szło mi karmienie było "czy mamy butelkę?". No comments. Co prawda w szpitalu jest doradca laktacyjny, ale przy takiej ilości pacjentek bardzo trudno o efektywną pomoc. Dziecko było praktycznie karmione sztucznie, ale w karcie wpisali karmione naturalnie.
Pediatra wmawiał mi, że dziecko nie ma żółtaczki (oczywiście miało), tylko od ścian odbija się żółte światło... to nawet zabawne było
Położne zapomniały pobrać krew na badanie z piętki dziecka, a gdy mąż się o to upomniał, usłyszał, że "to zbyt ważne badanie, żeby o nim zapomnieli"... przy wypisie byli mocno zdziwieni, bo jednak zapomnieli.
7. Opłaty
Chyba jedyny szpital w Warszawie, w którym znieczulenie ZZO jest zawsze bezpłatne!
Poród rodzinny 600zł, po ich szkole rodzenia (refundowanej zresztą) 500zł. Szczegółowy cennik jest na ich stronie.
8. Inne
To już szczegół, ale mocno mnie zirytował - pomimo niewyrażenia przeze mnie zgody na piśmie na fotografowanie dziecka, oczywiście jakiś fotograf zrobił jej zdjęcie i chciał 50 zł...
Większość moich zastrzeżeń związana jest dużym oblężeniem szpitala, widać było, że po prostu nie radzą sobie z taką ilością pacjentek, bo atmosfera była ogólnie bardzo życzliwa. Bardzo mili lekarze, pielęgniarki i położne (choć w większości nie przedstawiają sie i nie informują prawie o niczym pacjentek nie zapytani), przez tydzień pobytu trafiłam tylko na jedną położną, która była wręcz chamska.
Byliśmy też zadowoleni z przyszpitalnej szkoły rodzenia, którą prowadzą położne z bloku porodów rodzinnych.

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,3488 ... Pragi.html

[Warszawa] Zabytkowym tramwajem na zwiedzanie Pragi

Wypatrywanie architektonicznych detali, zwiedzanie cerkwi i katedry na Pradze, a wszystko to podczas wycieczki tramwajem.



Odkrywanie Pragi takim środkiem lokomocji to pomysł fundacji Centrum Europy. Dziś rusza jej nowy projekt "Rzuć bracie blagie i JEDŹ na Pragie". O godz. 10 z pl. Narutowicza wyruszy w kierunku Pragi zabytkowy tramwaj. Będzie jeździł do końca sierpnia, co sobotę, wyruszając z pl. Narutowicza o godz. 10, 12 i 14. Wszystkie wycieczki są bezpłatne, ale liczba miejsc ograniczona. Jednorazowo w tramwaju zmieści się ok. 30 osób. - Pomysł kierujemy i do warszawiaków, którzy chcą poznać lepiej miasto, i do turystów, którym nie wystarcza standardowy pakiet zwiedzania, w którym są tylko Łazienki i Wilanów - mówi Marta Rosołowska z fundacji Centrum Europy. Liczy na to, że turyści, którzy wsiądą do tramwaju, nie będą należeć do zorganizowanych wycieczek, ale zechcą sami odkrywać stolicę. - I docenią praski klimat. Nasze miasto ma wiele zabytków, ale w skali europejskiej nie są one niczym szczególnym, natomiast Praga jest wyjątkowa - mówi Marta.

Tramwaj pojedzie z pl. Narutowicza Alejami Jerozolimskimi przez most Poniatowskiego. Dojedzie do al. Zielenieckiej, ul. Targową i dalej Kijowską przez Michałów i Szmulowiznę do pętli na Kawęczyńskiej. Następnie wróci do Targowej i przejedzie przez centrum Starej Pragi do pl. Wileńskiego. Zakończy trasę przy Parku Praskim wspólnym zwiedzaniem cerkwi św. Marii Magdaleny oraz katedry św. Floriana. O zabytkach i obyczajach opowie varsavianista Michał Pilich, autor przewodnika "Warszawska Praga". Nie zabraknie też atrakcji dla dzieci. - Dla nich organizujemy trzy przejazdy tematyczne: "Pstryk w tramwaju" będzie wymagał zapamiętania podanych przez nas detali, a potem dopasowania zdjęć praskich miejsc, "Coolturalna Praga" - kiedy podczas przejazdu zapoznamy wycieczkowiczów z tym, co można obejrzeć w praskich galeriach, oraz gdzie się dobrze pobawić, i "ZOObacz ZOOtramwaj" - przejazd z dziećmi, podczas którego już w tramwaju będziemy przymierzać maski zwierząt, a potem pójdziemy do zoo - mówi Anna Owsiany z InfoPragi, praskiego Punktu Informacji Turystycznej i Kulturalnej, współorganizator akcji. Szczegóły na: http://www.centrum-europy.org.pl

Zabytkowym tramwajem możemy się też przejechać w inne dni. Na przejażdżkę zaprasza Zarząd Transportu Miejskiego, Tramwaje Warszawskie i Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej. Linia turystyczna T kursuje od 5 lipca do 31 sierpnia w każdą sobotę i niedzielę oraz w piątek 15 sierpnia, w godzinach 11-19, na trasie: pl. Narutowicza, most Poniatowskiego, al. Zieleniecka, most Śląsko-Dąbrowski, pl. Zbawiciela, pl. Narutowicza. Wtedy obowiązują takie same bilety co na zwykłe tramwaje.