Wyniki wyszukiwania dla hasła: wartos opalowa drewna

Ok. Pellets ma ok. 5 kW w kilogramie a ile ma na przykład węgiel ??? Albo
zwykłe drewno ???


Pellets przy zaw.wody ca 8%   - ca 4,8MW/tona
Drzewo jesli zawiera 8% wody to tez ma wartosc energetyczna= 4,8MW/tona.
Drzewo  prosto z lasu jest mokre =50% wody i jak polezy pod dachem przez
lato to wyschnie do ca 25% wilgoci i zawiera  3,2-3,5 MW/tona.
Nie ma roznicy jaki to rodzaj drzewa: dab czy brzoza maja taka sama
wartosc opalowa liczona na tone.
Dab jest ciezszy od brzozy i jesli sie porownuje na kubiki to dab jest
bardziej wydajny. Objetosciowo szacuje sie drzewo mieszane suszone pod
dachem na ca 2,4MW/m3.
Im wilgotniejsze drzewo tym mniejsza wartosc energetyczna.
wegiel ca 7-8 MW/tona (o ile dobrze pamietam).
Jesli potrzebne Panu dokladniejsze dane to prosze pytac - poszukam w moich
papierach
pozdrowienia gaia


. Wiele opinii wcześniejszych mówiło, że
zastosowanie płaszcza wodnego się nie opłaca,


Bo to prawda.

wadą nawiewów jest m.in.

brudzenie ścian.


Kominek ZAWSZE bruzi ściany. Gdy jest bez
rozprowadzeń (jak u mnie) to o malowania pozostaje tylko salon.
i to rozwiązanie polecam tym, co mają GZ-50.
tylko kominek markowej klasy, a nie z hipermarketu.
i kup już drewno dziś, niech się sezonuje.
Wtedy jego wartość opałowa (po 3 latach sezonowania)
daje rezultaty, co sam doświadczyłem.
Pamiętaj o doprowadzeniu powietrza do kominka
z zewnątrz.

Powodzenia!
Tomek.


zara Ci przelicze

olej = gaz ziemny             gdy    1.38zł kosztuje olej       1.05gaz { po
tyle tera jest}

olej kosztuje tera 1.88  wzwyż  widziałem juz nawet po 2.09 , więc to olej
;)

gaz butlowy nie pamietam ile tera stoi ale chyba i tak taniej z 20%

ja zakladam piec na wszystko wysokosprawny ale propouje ci jak sie nie
chcesz babrac za czesto to kup
miałowca z zasobnikiem na pare dni na opał - sprawnosc niewiele mniejsza od
oleju gazu
a cena kotła  5 - 9 tys
cena grzania { przeliczalna ;) }  3 razy mniejsza niz olej , gaz

zakladajac ze tona suchego drewna kosztuje 200-220 zł miał wychodzi taniej
{ Cypku}
[ wartosc opałowa nizsza drewna ]

producenci miałowców chyba powinni mi placic za reklame  ;-)

Jara


| Metr szejścienny drzewa to m3 drzewa. Pan leśniczy mierzy jego średnice
| otwiera książkę z tabelą podstawia długość i masz m3.

NIe. Pan lesniczy mierzy srednice z jednego konca, z drugiego, dlugosc
i dopiero otwiera ksiazke - to sie liczy z objetosci stozka
scietego...


Dokładnie tak. Mierzy jego dwie średnice i długość - nie chciałem sie
zagłebiać w temat ale trzeba być precyzyjnym - racja

Są tablice do wyliczania ilości m3 towaru na podstawie wymiarów stożka (jego

| wysokości, przy granicznej wielkości kąta nasypowego) ale nie słyszałem,
| żeby odnosiło się to do drzewa.

Odnosi sie, jak najbardziej - do drewna tartacznego. Galeziowy tak nie


Chodziło mi o to, że dostawca traktował wysypane luźno drzewo opałowe jak
stozek do obliczania jednostek miary.
Jest taka metoda pomiaru oparta na wielkości kąta nasypowego - każdy
materiał sypany z jednego punktu twoży stozek. Kąt wierzchołkowy jest
charakterystyczny i stały dla danego materiału. Mierząc jego wysokość mozna
obliczyć ile towaru znajduje się w tym stożku. Mierzy sie w ten sposób
węgiel na hałdach, piach, cement, kamienie, żwir, również trociny , ziemie
itp. o takiej metodzie obliczania masy czy objętości drzewa "w kawałkach"
nie słyszałem i nie widziałem wartości kątów nasypowych w tablicach.
Pozdrawiam Tomasz



Witam

Zaintrygowany tym wątkiem zrobiłem proste obliczenia:

Zakładam że ktoś pali tylko węglem (drewno ma w sobie tlen i wodór  -
komplikuje obliczenia) i spala 10 kg wegla - wartość opałowa ok. 55,5
kWh.
Do spalenia 10kg węgla potrzeba ok 30kg tlenu (CO2 masa atomowa węgla
12 tlenu 16). Czyli potrzeba ok 100kg (dla tych co niewiedzą to mniej
więcej 100m3) powietrza - zawartość tlenu ok 28 %. Faktycznie musi być
naddatek powietrza - zakładam 140 kg.
Jeżeli podgrzejemy to powietrze od 0C do 120 C (optymistycznie niska
temperatura spalin) to zużyjemy na to 19.5 kWh) -
sprawność pieca 65 %.
Przy temperaturze spalin 200 C sprawność pieca 40 % (gdzie robię
błąd !)

Nic tylko dobre wymienniki dymowe !

Pozdrawiam
Robert Rudnik



masz zle dane w arkuszu. 1 litr propanu to 6,5kWh. Ceny paliw tez trzeba
uaktualnic. Obecnie cena kWh z pradu w II taryfie jest nizsza od propanu i
OO. Jedynie gaz ziemny, wegiel i drewno wygrywa z pradem. Inna sprawa ze
moze sie to za rok zmienic ale ja mowie o chwili obecnej.


Robiłem tą kalkulację już jakiś czas temu.
Nie ma zamiaru za każdym razem jak się cena zmieni, poprawiać arkusza, bo
na tacy gotowych rozwiązań nie podaję...

znaczy że możesz tam wpisać co chcesz, bo w różnych rejonach są różne ceny.

Wartość opałowa propanu była brana z ulotki BP a skoro jest zawyżona to
koszt grzania bedzie większy :)

Zresztą nikt chyba nie sądzi że np tona węgla u mnie bedzie kosztowała tyle
samo co nad morzem...



znaczy że możesz tam wpisać co chcesz, bo w różnych rejonach są różne


ceny.

to jasne

Wartość opałowa propanu była brana z ulotki BP a skoro jest zawyżona to
koszt grzania bedzie większy :)


a wartosc opalowa powinna byc dobra... Nie wiem jak w przypadku OO - nie
znam dokladnej wartosci.

Zresztą nikt chyba nie sądzi że np tona węgla u mnie bedzie kosztowała
tyle
samo co nad morzem...


kolejnosc mniej wiecej wszedzie jest taka sama: drewno, wegiel, gaz ziemny,
prad II taryfa, olej opalowy, propan, prad I taryfa. Wystepuja tylko drobne
roznice ze wzgledu na lokalne wahania cen.

D.


...
lesie spotyka zawsze i wbrew pozorom daja niezla kubature. Tyle, ze suche


sie szybciej pali i do

wspomnianego pieca calkiem suche nie jest polecane.


witam

nie mam tego pieca ale chyba im suchsze drewno tym lepiej. Co z tego że
mokre jak ma o połowę mniejszą wartość opałową bo część energii idzie na
odparowanie zawartej w drewnie wody.
Poszukaj w googlach wartość opałową drewna w zależności od wilgotności.

pozdr.
bafangoo


----- Original Message -----

Czy ktoś może mi powiedzieć, jaka jest różnica w pomiędzy różnymi
gatunkami
drzew, jeśli chodzi o palenie w kominku? Czy warto kupować dąb, czy
wystarczy
coś taniego?


A po co chcesz palic w kominku?. Jesli czas spalania i/lub ilosc
wydzielanego ciepla i/lub ilosc popiolu, sadzy ma dla ciebie znaczenie to
nie jest wszystko jedno jakim drewnem palisz. Podam nizej przykladowe
wartosci opalowe drewna powietrzno-suchego, po 2 latach sezonowania. Zwracam
uwage ze podaje w kilokaloriach na kg a nie na jednostke objetosci (jak
zwykle kupujemy drewno)
sosna - 5,07
swierk - 4,89
jodla - 4,65
brzoza, buk - 4,8
dab - 4,39
olcha - 4,32
Dla porownania wegiel kamienny 6,78 koks 7,0 olej opalowy 10,09

Mam też pytanie o kupowanie drzewa w leśniczówce. Jak to wygląda i czy
warto?
Jakie są zasady, czy potną na mniejsze kawałki? Jakie są ceny? Czy
wszędzie
jednakowe?...


W ramach jednego nadlesnictwa ceny sa zwykle takie same. Pomiedzy
nadlesnictwami sa duze roznice
Tomek


Mógłbyś to wyjaśnić bardziej potocznym językiem?
Co to oznacza dla zwykłego "kominkowicza", który wie tylko jak otworzyć kominek
i coś do niego wrzucić?

A.

Podam nizej przykladowe
wartosci opalowe drewna powietrzno-suchego, po 2 latach sezonowania. Zwracam
uwage ze podaje w kilokaloriach na kg a nie na jednostke objetosci (jak
zwykle kupujemy drewno)
sosna - 5,07
swierk - 4,89
jodla - 4,65
brzoza, buk - 4,8
dab - 4,39
olcha - 4,32
Dla porownania wegiel kamienny 6,78 koks 7,0 olej opalowy 10,09

| Mam też pytanie o kupowanie drzewa w leśniczówce. Jak to wygląda i czy
warto?
| Jakie są zasady, czy potną na mniejsze kawałki? Jakie są ceny? Czy
wszędzie
| jednakowe?...
W ramach jednego nadlesnictwa ceny sa zwykle takie same. Pomiedzy
nadlesnictwami sa duze roznice
Tomek

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.budowanie


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Nie bardzo wiem czego nie zrozumiales. Jesli wzmianki o jednostkach to
wyjasnie. Podalem ze brzoza ma wiekza wartosc opalowa niz dab ale na
jednostke masy. Placisz zas za objetosc


Zamiast kolego wytykać coś komus to zastanów się nad tym, że stawiając w
jednym szeregu drewno lisciaste i iglaste
sam niewątpliwie wykazałeś się rozległą wiedzą jeśli chodzi o palenie w
kominku.
Wiadomo, że iglastym NIE WOLNO palić w lominkach bo zafajdasz komin bardzo
szybko.

Myśle, że wiem do czego Adam zmierza.

objętości a od
wagi. Innymi słowy z dębu "wyciśniesz" więcej ciepła niż np. z olchy, bo
jest po prostu gęstszy! Ten sam kawałek drewna (o tej samej objętości ) da

dłużej.

Z kupnem drewna się nie patyczkowałem. Kupiłem kubik za 100 zł(faktyczny
metr sześcienny). Per saldo połaciło się
gdyż 1m przestrzenny -to jest ok 0.65m3 -porąbany ok. 0.5m3


1 tona węgla w sortymencie Miał II A i klasie 19-23-12 koszuje ok 200
złotych. Spalając tę tonę mamy 1,9 GJ ciepła, co daje 95 MJ/zł.
1 metr przestrzenny drewna waży około 600 kg i kosztuje ok. 300 zł. Wartość
opałowa tego drewna jest ok 12 MJ/kg, czyli za 300 zł mamy 24 MJ/zł.
Oczywiście koszt pozyskania drewna może być różny, bo jeden ma je za darmo a
inny kupuje powiązane w wiązki.
Zobacz też http://www.kotlospaw.pl/paliwo.html

1 tona węgla w sortymencie Miał II A i klasie 19-23-12 koszuje ok 200
złotych. Spalając tę tonę mamy 1,9 GJ ciepła, co daje 95 MJ/zł.
1 metr przestrzenny drewna waży około 600 kg i kosztuje ok. 300 zł.
Wartość opałowa tego drewna jest ok 12 MJ/kg, czyli za 300 zł mamy 24
MJ/zł. Oczywiście koszt pozyskania drewna może być różny, bo jeden ma je
za darmo a inny kupuje powiązane w wiązki.


przy takim koszcie drewna przyjetym do kalkulacji faktycznie niewiele mediow
z nim wygrywa...
w lasach panstwowych dla klienta z ulicy metr o ktorym piszesz kosztuje
112zl (brzoza)
dochodza koszta dodatkowe oczywiscie, transport, przetworzenie (popilowac,
porabac...)


Wszystkich zainteresowanych tematem zapraszamy na stronę firmy Verner -
systemy grzewcze

http://www.verner.com.pl

[Pelety - jest to paliwo ekologiczne w postaci granulatu, które powstaje z
odpadów poprodukcyjnych firm przemysłu drzewnego. Produkt w 100 % naturalny,
mała ilość popiołu.Wartość opałowa pelet porównywalna jest z sezonowanym
drewnem lub dobrej jakości węglem kamiennym. Dzięki urządzeniom o wysokiej
sprawności, dochodzącej do 90%, porównanie kosztów ogrzewania olejowego (lub
nawet gazowego) z peletami, wypada na korzyść tych ostatnich. 1 litr oleju
odpowiada ok. 2 kg pelet.]

Verner-systemy grzewcze


Wydaje mi się, że:
drewno jakieś tam ma wartość opałową ok. 16MJ/kg
to daje nam 16/3.6=4,4kWh/kg

m3 drzewa suchego to jakieś powiedzmy 650kg,
cena ok 100 zł/m3 czyli 15 groszy/kg
czyli power z niego to: 1kWh= 3.4grosza

a z peletu
5,0 kWh/kg = 18,5 MJ/kg
39 groszy/kg czyli:
"wychodzi" ok 7.8 grosza za 1kWh

W tej klasie drewno jest  bezkonkurencyjne


Wydaje mi się, że:
drewno jakieś tam ma wartość opałową ok. 16MJ/kg
to daje nam 16/3.6=4,4kWh/kg

m3 drzewa suchego to jakieś powiedzmy 650kg,
cena ok 100 zł/m3 czyli 15 groszy/kg
czyli power z niego to: 1kWh= 3.4grosza

a z peletu
5,0 kWh/kg = 18,5 MJ/kg
39 groszy/kg czyli:
"wychodzi" ok 7.8 grosza za 1kWh

W tej klasie drewno jest  bezkonkurencyjne


totez tak mi sie wydawało
pzdr
huck





Moim zdaniem powinienes przejsc na drewno- o ile masz miejsce na jego
skladowanie.
Popatrz na to:
http://www.verner.com.pl/
Ja biore pod uwage wlasnie ten typ ogrzewania.


Bardzo szacunkowy rachunek.

Wartość opałowa węgiel : drewno = 2 :1
Zakładając, że ktoś spala 6 ton węgla, dla uzyskania tej samej ilości
energii cieplnej
potrzebuje 12 ton drewna (o wilgotności 20%).
12 ton drewna to ca. 20-25m3 (litego drewna), a więc usypowo ca 35m3

Tyle mniej więcej materiału potrzeba przywieźć, rozładować, składować i
przepuścić
przez kocioł.

Pozdrowienia,
Jant

PS
Wpadło mi w ręce:
Jeden metr sześcienny świerkowego drewna opałowego odpowiada pod względem
wartości opałowej 154 litrom oleju opałowego, jeden metr sześcienny drewna
bukowego
odpowiada 215 litrom oleju opałowego, a jeden metr sześcienny zrębków - 84
litrom oleju.
Przy dzisiejszej cenie oleju opałowego 1,35 zł/litr z transportem daje to
odpowiednio
poziom cen maksymalnych na drewno, za m3 od 207,9 zł (świerk) do 113,4 zł
(zrębki)
- z transportem i robocizną.


zaplacilem za niego ok. 3200. Ma regulowany nadmuch, cisnieniomierz, latwy
do czyszczenia (to wazne i to jak bardzo).Kupilem go w Radomiu, w
przedstawicielstwie viadrusa, tam pracuja sensowne chlopaki, mozna
utargowac
tyle ze oplacilo mi sie go przywiezc do wawy. Pale w nim rowniez drewnem
(dab i akacja) jak ustawie 60 na piecu to mi pali ok 3-4 h. I jeszce
jedno:
w razie gdy gaz albo olej opalowy bedzie juz za darmo-piec mozna
przystosowac bez wiekszych przerobek. Oczywiscie to wszysko to moje zdanie
ale ja przed kupnem to juz nie wiem w ilu kotlowniach bylem...


to cena którą sie spodziewałem,
ale właśnie dziś zasięgłem języka i co niektórzy mówią
że żeliwo bardzo kruche i dwa razy lepiej sie zastanowić
czy warto..no i za pare latek z ewentualnymi nieszczelnościami
domową spawareczką sie nie poradzi..
aha a ten regulowany nadmuch to elektronika załatwia?

Gatunki o nizszej wartosci opalowej niz olcha i brzoza to np topola, lipa,
osika.
| huck

pozdrawiam
Tomek


Nieprawda. Wartość opałowa wszystkich gatunków drewna jest taka sama. Wartość
opałową paliw podaje się w w J/kg. Róznią sie te gatunki drewna ciężarem
właściwym. Jak jest lekkie to trzeba go więcej spalić. Dlatego palę grabem.
Kupuję go w m3. Jakbym kupował brzozę to musiałbym kupić dwa razy więcej. A
jak bym palił balsą to pewnie z 10 razy więcej m3. Ważyło by to tyle samo.
Jak ktoś nie wierzy albo bedzie chciał się wygłupiać to niech najpierw
sprawdzi w Małym Poradniku Mechanika. Tomek


A tak na serio, to zalezy o zimy, wielkosci wkladu i od tego od czasu do
czasu.


I dodam od siebie - jad dobrze wysezonowane jest drewno
i czy drewutnia jest zadaszona.
Jak ja zacząłem palić drewnem wysezonowanym 2-3 lata (i na sucho
wniesionym na strych- niestety później znoszenie...) to
przekonałem się, że co znaczy wartość opąłowa samego drewna.
Maj ąc u siebie ogrzewani gazowe GZ 50 spalam ok. 3 kubików
drewna w sezonie.

Drewno najlepiej kupowac w styczniu na kolejna zie, albo lepiej na zime
za dwa lata.


Im dłużej sezonowane, tym lepiej.

Do tej pory grab byl the best.


Tyle, że trudno go kupić, zwłaszcza w klasie S4 (opałowe).
Ja kupiłem buka w klasie S4, miałem przerąbane przez 2 tygodnie...

Pozdr.
Tomek.




mnie kosztować opalanie domu różnymi paliwami.
liczby mnie trochę zszokowały
być może sie mylę więc prosze o ew korektę moich wyliczeń
dane co do energetyczności paliw zaczęrpłem z ulotek i gazet ale moze tu
tkwi mój błąd


1. Niewielkie roznice masz w wartosci opalowej:
1l propanu to 7,16kWh
1l oleju opalowego to 10,42 kWh. Poza tym w zestawienu brakuje gazu ziemnego
1m3 to 9,5kWh (34,2MJ/m3).

2. Nie zgadzam sie zupelnie z cenami
a) olej opalowy to okolo 1,60 pln/litr
b)propan 1,40 pln/litr
c) !!!!! prad elektryczny to 0,35 pln/1kWh - i stad wynika najwiekszy blad w
twoich obliczeniach.

3.  wez pod uwage pompe ciepla pracujaca w 40% na II taryfie o
sredniorocznej sprawnosci 4, wtedy koszt wynosi
dla podanych 26 400 kWh  daje to (0,361*0,6+0,1823*0,4)/400% (sprawnosc)
czyli  7groszy za 1kWh , wiec kontynuujac podana wartosc 26,4MW kosztuje nas
1850pln

4. Poza tym te 100 dni to maksymalnie non stop wyciskasz z pieca te 11kWh.
Generalnie zapotrzebowanie na cieplo dobrze ocieplonego domu o powierzchni
ok. 150m2 przyjmuje sie jakies 20 000 kWh rocznie. Plus do tego energia
potrzebna do ogrzania cieplej wody (Czy ktos z grupowiczow wie ile jej
trzeba rocznie?).

5. W kazdym razie oprocz energii elektrycznej, to twoje zestawienie wg mnie
daje prawidlowy poglad na ceny roznych zrodel energii. Najtansze jest
drewno, potem wegiel, pompa ciepla, GZ, olej, propan, prad II taryfy, prad
I taryfa. No a na samym poczatku mala przydomowa elektrownia wodna :-))


Moze sie ktos usmieje :-), ale powtorze pytanie:
Jaka jest moc cieplna standardowego ogniska harcerskiego?

Mozna przyjac jakiez zalozenia co do wymiarow geometrycznych i masy paliwa
(drewna) oraz wartosci opalowej tegoz paliwa - interesuje mnie wartosc
szacunkowa lub moze dane empiryczne, jesli ktos takowe ma.

Nie, abym prace naukowa robil, ale jako ciekawy przyklad-skale odnosnie
innych zajwisk, ktore byc moze tak stana sie bardziej "zjadliwe" dla tych,
ktorym pewien problem tlumacze.



Moze sie ktos usmieje :-), ale powtorze pytanie:
Jaka jest moc cieplna standardowego ogniska harcerskiego?

Mozna przyjac jakiez zalozenia co do wymiarow geometrycznych i masy
paliwa (drewna) oraz wartosci opalowej tegoz paliwa - interesuje mnie
wartosc szacunkowa lub moze dane empiryczne, jesli ktos takowe ma.


Zalezy jakie rozjarasz. Moze dochodzic do 30kW.

Nie, abym prace naukowa robil, ale jako ciekawy przyklad-skale
odnosnie innych zajwisk, ktore byc moze tak stana sie bardziej
"zjadliwe" dla tych, ktorym pewien problem tlumacze.


Hmmm zamiast wysylac goscia w labu n Marsa zafundujesz mu harcerska
wycieczke? :)



...


| Moze sie ktos usmieje :-), ale powtorze pytanie:
| Jaka jest moc cieplna standardowego ogniska harcerskiego?

| Mozna przyjac jakiez zalozenia co do wymiarow geometrycznych i masy
| paliwa (drewna) oraz wartosci opalowej tegoz paliwa - interesuje mnie
| wartosc szacunkowa lub moze dane empiryczne, jesli ktos takowe ma.
Zalezy jakie rozjarasz. Moze dochodzic do 30kW.


No, wiem zes lebski chlopak, ale moze tak cos podeprzesz te 30kW? :)
Pirometrem mierzyles i przeliczales, czy jakos inaczej?

| Nie, abym prace naukowa robil, ale jako ciekawy przyklad-skale
| odnosnie innych zajwisk, ktore byc moze tak stana sie bardziej
| "zjadliwe" dla tych, ktorym pewien problem tlumacze.
Hmmm zamiast wysylac goscia w labu n Marsa zafundujesz mu harcerska
wycieczke? :)


Predzej czy pozniej, na Marsie ropali sie onisko - w CO2 tez zachodzi
spalanie :P



| Zalezy jakie rozjarasz. Moze dochodzic do 30kW.

30kW kocioł kondensacyjny ma palnik wielkości szklaneczki i wymiennik
ciepła wielkości 5litrowej wody mineralnej.
Nie chce mi się teraz
zastanawiać jak to policzyć, ale myślę, że ognisko z megawacik to
spokojnie daje.


No to, hmmm, rozbieznosc duza mamy - 1000/30=333% :-)))
Moze gdzie jest dostepna wartosc opalowa dla roznych gatunkow drewna?

Ale sie zastanowisz? ;)



szacuję, wartość opałową drewna o wilgotności 30% na poziomie
3.5kWh/kg. Stąd nasze ognisko musiałoby mieć jakieś 350kW.  Nieźle :-)


No przecie pisze ze zalezy jakie rozjarasz. Ja bylem oszczedny i swiadomy
niekorzystnego wplywu rozrzutnego gospodarowania zasobami energetycznymi :)



Załóżmy, że las wilgotny, drewno prosto z sągu więc może mieć ze 30%
wilgotności.  Z danych zwartych w:
http://www.kape.gov.pl/PL/Programy/Programy_UniiEuropejskiej/5_PROGRA...
OW Y/aP_OPET/poradnik/r3.html
szacuję, wartość opałową drewna o wilgotności 30% na poziomie 3.5kWh/kg.
Stąd nasze ognisko musiałoby mieć jakieś 350kW.  Nieźle :-)


O, jak z tablic unijnych liczone, to bardzo dobrze! :)
Jeszcze tylko podac normy EN/PN/ISO i prawie audycik dla druha druzynowego
;-)) lub Skautow Piwnych.

Jarek podawal wartosc opalowa jako 6-16 MJ/kg czyli zmiescil sie w
tolerancji (po przeliczeniu MJ/kg na kWh/kg) :)
BTW - jaka oficjalna jednosta podlug EN/PN/ISO jest dla wartosci opalowej?
Chyba jednak pochodne skalujace J/kg?

350 kW to zaiste robi wrazenie.


Typowa wartosc opalowa zalezy od gatunku, ale przede wszystkim od
wilgotnosci (duza oznacza straty na odparowanie wody) i typowo wynosi 6-16
MJ/kg

--
Jaroslaw "Jaros" Berezowski


Z tego co ja wiem to wartośc opałowa drewna nie zależy od gatunku. Wszystkie
gatunki maja bardzo podobną. Tomek


Mam działkę w ramach której mam właśnie takie tereny. Chciałbym tam hodować
daniele, ale też jakieś leśne uprawy.
Teren jest w dolinie rzeki, torfowisko niskie.
Jakie gatunki użytkowe warto tam zasadzić aby mieć z tego jakiś pożytek.
Np. drewno opałowe, albo i na jakieś wyroby drewniane.

Pozdrawiam
Jacek


mac pobuszuję w gazetach,chyba w muratorze parę lat w stecz był wykład na kilka stron o kominkach i również parę stron odnośnie przwidłowego montażu całego zestwu

bo punktów,które można sknocić jest ogrom i potem mogą być opinie użytkowników,że kominek to beee

pstryknę foto i na emaila(skanera brak )

odnośnie drewna masz 2 opcje
1.kupujesz tzw drewno kominkowe pocięte i porąbane-normalnie extra tylko palić za 140-160 zł metr

ale Pan co Ci przywozi to zarobić musi,więc"bierze" działkę w lesie,z tzw opału kroi piękne klocki,metr 60-70 zł (on płaci połowę za samowyrób)

a "METR" drewna kominkowego to jest tylko z nazwy

2.lub najlepsze co możesz kupić tzw papierówkę,ostatnio buk,dąb 96 zł/m+dowóż+swoje cięcie,ale masz pewność,że I klasa i starczy na tyle ile ma,i będzie się palić i palić,a nie bzyk i nie ma

drzewa liściaste cięte są zazwyczaj na wiosnę,wtedy też najlepiej się zaopatrzyć,póżniej bowiem mogą być kłopoty,bo limity są ostro zaostrzone na wycinkę

DREWNO EXRTRA do palenia powinno leżakować ok.2 lata,pocięte,porąbane w przewiewnym miejscu"pod daszkiem" wtedy osiąga największą suchość i ma najlepszą wartość opałową,przez co ekonomia wzorowa

[ Dodano: 14 Październik 2007, 10:44 ]

Człowiek wciąż bywa szkodnikiem w lesie
Taki wniosek nasuwa się po lekturze analizy szkodnictwa leśnego na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie za rok 2007 roku.
Najpoważniejszą pozycję szkodnictwa leśnego stanowiły jak zwykle kradzieże drewna z lasu państwowego, których ujawniono 469 przypadków (o 144 mniej niż w 2006 roku). Ogółem skradziono 1303 m3 drewna, z tego 82 % stanowiło drewno użytkowe a 18 % drewno opałowe. Jego wartość łączna to 202,7 tys. zł. Wykrywalność sprawców kradzieży drewna wyniosła 35% i była wyższa o 2% w porównaniu do roku poprzedniego.
Strażnicy leśni i leśniczowie nałożyli 632 mandaty karne za wykroczenia na łączną kwotę 35,8 tys. zł. Aż 450 mandatów nałożono za wjazd do lasu pojazdem silnikowym w miejsca niedozwolone a 95 mandatów za uszkadzanie drzew i krzewów. Ukarano też 36 sprawców zaśmiecania lasu i 16 zbieraczy owoców runa leśnego niedozwolonymi sposobami.
(...)
Najpoważniejszym problemem w ostatnich latach stają się nielegalne wjazdy do lasu samochodami terenowymi i quadami – twierdzi Wojciech Zajdel, specjalista ds. ochrony mienia w RDLP w Krośnie. – Proceder ten powoduje rozjeżdżanie leśnych dróg, szlaków turystycznych, niszczenie ściółki i poszycia oraz – co bardzo ważne – płoszenie zwierzyny w ich naturalnych ostojach. W tym roku w odniesieniu do tego typu wykroczeń leśnych będą prowadzone specjalne akcje prewencyjne.

ŹRÓDŁO

Jeżeli masz określoną masę drzewa obliczoną bądź ze średnicy pnia np. pokradzieżowego lub z pierśnicy, to dla drzew stojących to tablice podają Ci określoną masę dla całego drzewa. Teraz musisz określić jaki jest udział poszczególnych sotrymentów w tej masie z podziałem na WCO1-3, S2 i 4 oraz M1 czyli ile jest tam wielkowymiarowego drewna a ile stosu użytkowego, opałowego czy w końcu gałęziówki. To znajdziesz w tabelach sortymantowych lub w progranie dla Straży leśnej dla obliczania wartości takiego drzewna. Wiem że ktoś z wrocka takie tablice dla straży opracował.

Witam.
Bono mam juz pomierzone dalsze predkosci niż te co pokazałem czyli w zakresie 0-150 strzałów. Teraz tylko kwestia tego czy warto to tutaj przepisać. Bo kto to czyta, i komu się to na coś przyda. Wątpię by się ludziom chciało przebijąć przez kolumny cyfr, liczb bo i poco. Każdy i tak wie że jego karabinek jest najlepszy.Co do osady RT tej zrobionej przez Piotra też już coś tam mam gdzieś napisane. Tylko znowu pytanie po co o tym pisać, skoro łoża Daystate dla niektórym kojarzą się z drewnem opałowym.
Pozdrawiam.
Jka

Witam.
Bono mam juz pomierzone dalsze predkosci niż te co pokazałem czyli w zakresie 0-150 strzałów. Teraz tylko kwestia tego czy warto to tutaj przepisać. Bo kto to czyta, i komu się to na coś przyda. Wątpię by się ludziom chciało przebijąć przez kolumny cyfr, liczb bo i poco. Każdy i tak wie że jego karabinek jest najlepszy.Co do osady RT tej zrobionej przez Piotra też już coś tam mam gdzieś napisane. Tylko znowu pytanie po co o tym pisać, skoro łoża Daystate dla niektórym kojarzą się z drewnem opałowym.
Pozdrawiam.
Jka


Jurek, a nich sie im kojarzy, w cholerę z nimi. Najważniejsze, że co poniektórzy mają poczucie estetyki - na szczęście - i tylko to się liczy Dlatego pisz, Jurku, śmiało

Jakie u siebie zastosowałeś ogrzewanie, że musisz składować drewno...kominek z płaszczem wodnym?

Chodzi o to, ze drewno opalowe sprzedawane w tartakach nie jest do konca wysuszone i warto je sezonowac. Za rok lub troche mniej bedzie idealne do kominka.

Co do ogrzewania, mamy tutaj ogrzewanie elektryczne Noirot z centralka plus/i ogrzewanie drewnem. Czy to ostatnie bedzie kominkiem, czy piecem kominkowym i czy z dystrybucja gor. pow., jeszcze nie zdecydowalismy, ale mamy nie za duzy domek do ogrzania - i sporo izloacji - 10 styropianu, 15 welny w scianach, 25 ma strop, 20 pod spodem...

Mamy dom o pow. 270 m2, ogrzewamy ok 150m2. Piec mamy na olej opałowy, w tym sezonie to ogrzewanie olejowe było najdrozsze, bo cena hurtowa za litr to 2,70 (trzeba wziąśc min 1000 litrów). Miesięcznie spalilismy oleju za 375 zł. Jest to nie wiele bo bardzo często korzystaliśmy z kominka. Przez cały sezon grzewczy wypaliłam drewna za 200 zł. Polecam więc ogrzewanie kominkiem z wkładem z rozprowadzeniem cieplego powietrza, w domu jest ciepło i to bardzo a drewno niedrogie.Może sama inwestycja jest dosyć droga ale warto zainwestować w dobry wkład kominkowy.

Jka

PAtyk jest patykiem. Czy w tych wesjach z *wymieniona lufa/zalozonym dodatkowym plaszczem* jest zminione mocowanie lufy? Czlowiek chce kupic dmuchawke i napewno go interesuja koszty... Wiec za ile tlarow taka modernizacja? W hornecie nie ma potrzeby grzebania przy lufie.

W kwestii "opalu", to dla mnie jest naprawde opalem, ladnym i w tym okresie (zimowym) akurat uzytecznym (jednorazowo). Jednak jesli loze z nabywca sie "spasuje" to ma szanse byc uzytecznym. W hornecie loze jest do d..., ma za niska bake i do niego jest sie wstanie jeszcze mniej osob spasowac niz do S400. Poniewaz jedno i drugie mi nie pasuje stawiam pomiedzy nimi opalowy znak rownosci. Mozesz mi nawet pokazywac loza z orzechowych odziomkow, ale jesli nie beda mi pasowac, to maja dla mnie tylko wartosc opalowa.

S400 bedzie tansze, jesli bedzie nabywcy bedzie pasowac loze do optyki, ktora bedzie uzywal. Oczywiscie jesli sie pogodzi z patyczakiem. Kosztow modernizacji patyczaka nie znam, wiec ta czesc kosztow przemilcze.

Jesli loze S400 nie pasuje, to hornet bedzie lepszym rozwiazamiem. W jednym i drugim koszt dorobienia drewna bedzie jednaki, ale z lufa juz nic nie trzeba kombinowac.

moze i wyglada fajnie, ale od corta X-2 i tak gorsza :D:D:D... kocham za to bc richa, piekny naprawde interesujacy ksztalt, beznadziejne drewno, 'zgniły' palisander i zryty mostek ..jak Mc Donald's -> "I'm lovin' it "

tzn. co kto lubi.ale dla mnie bc rich ma taka sama kaloryczna wartosc opałowa jak skajwej i everplej :P

bc rich jest fajny zeby odgapic ksztalt korpusu i zamowic sobie u lutnika wlasny instrument z takim ksztaltem mockinbird ale z JESIONU, mahoniu, jaworu... czegokolwiek innego ... i bez dodatku szpachli :D:D:D

Poczytajcie o czym wy tu piszecie,a pózniej zerknijcie na tytul tego temetu
Drogi dziekanie ale to jest właśnie o tym. Jak widzisz nawet deputat niektórzy traktują jak nagrodę, bo sprzedając go z zyskiem można traktować to jak dodatkowe pieniądze. I to jest tragiczne. Jeżeli zatem 120 zł dodatku ekwiwalentu drewna opałowego nie warto zamienić na 200 złotowy dodatek do poborów to oznacza że w imię przysługujących leśnikom praw lepiej wybrać z własnego lasy "opał" i sprzedać go po ........ zł ( tu wpisz cenę jaką w twoim regionie można uzyskać na rynku opału ) bo będzie więcej. I to jest problem ludzi identyfikujacych się z firmą w której pracują.

o ile dobrze pamiętam wg wytycznych unijnych do 2014 roku 7% energii ma pochodzić ze źródeł odnawialnych. W naszych warunkach nie jest wcale łatwo o osiągnięcie takiego progu (Pan Prezydent jakby nie zdajac sobie z tego sprawy zapewnia o bezproblemowym osiągnięciu tego progu a nawet o osiągnieciu wyższych wartości niz te, których sie od nas wymaga - dokładniejsze dane moge podać jutro). A co do realiów to niektóre elektorwnie (Połaniec) przystosowały już technologie do spalania zrębków (bo o nie głownie tu chodzi), ale jak na razie to chyba brakuje im surowca, w innych miejscach Polski mozna juz spotkac małe kotłownie (szkoły) opalane zebkami z lokalnych źródeł (jeśli sa takowe). Słyszałem (nie wiem jak jest realnie), ze w regionach gdzie elektrownie opalane są drewnem, ciężko o jakiekolwiek drewno opałowe (wszystko pochłania elektrownia). Jurku7 nazywasz to idiotycznymi przepisami, chyba nie masz racji, do opalania bowiem nie służy drewno cenne, wartościowe, które stonowi głowne przedniot wycinek, ale tzw."odpady" lub drewno pozyskiwane na - ostatnio modnych - plantacjach energetycznych.

To może warto opracować jakiś system wagi? Przykładowo 10 klas wielkości przedmiotów - jedna kategoria, i druga - liczba kg; obie kategorie oparte na rzeczywistym ciężarze i wielkości przedmiotu mnożymy przez siebie nawzajem, daje to sztuczne punkty, ale już bliższe normalnym parametrom przedmiotu niż obecnie. Zresztą nie wiem czy taki pomysł nie był już zawarty w tej mechanice, chyba w założeniu tak to miało być (gdzieś mi się obiło), ale w praktyce mało to przekonujące wyszło.
Mam na myśli stworzenie z tego, w jaki sposób logicznie MG określa ładowoność, jakiegoś łatwego do zastosowania systemu tabelarycznego, przeznaczonego dla wszystkich, którzy się na niego zdecydują.

Przykładowo: miecz, klasa wielkości 4 (nie wiem czemu taka, przykładowo) x waga 1.5 kg = WO 6 (nr klasy x kg)
osobnik mający krzepę jakąśtam może nosić ileśtam (nie podam ściślej bo nie pamiętam przeciętnych wartości krzepy), w tym 6 WO obciążenia, jakie daje miecz.
Żelazna racja 3 kg (3 sztuki) x klasa obciążenia 1 = WO 3, z mieczem 9. Załóżmy, że osobnik to jakiś mięczak, może unieść WO 10. Znajduje po drodze drewno opałowe WO 2 i leży na śniegu rozciągnięty jak długi

Drewno o wilgotności 50% na tą samą masę da ponad o połowę mniej ciepła niż drewno suche Ma to znaczenie głównie ze względu na koszt transportu na większe odległości.
Średnia wartość opałowa suchego drewna ( bez wilgoci) to kilkanaście do 20 MJ/kg energii.
Drewno suche waży 300 do 500 kg/m sześcienny, co w praktyce prowadzi do wniosku że metr sześcienny drewna może dać energię kilka do 10 MJ/ litr drewna - do 10GJ/tonę.
Suchego drewna w praktyce nie ma.
Woda do odparowania i wyfrunięcia kominem pobiera około 3 MJ.
Tak więc drewno mokre z którego połowę wagi stanowi woda będzie dawać max kilka (7) MJ/kg energii. W praktyce wielkości te sięgają 4-5 GJ/tonę.
Dlatego drewno kupuje się na metry sześcienne a nie wagę, aby przybliżona wartość opałowa była dokładniejsza .
Warto również pamiętać o tym że drewno cięte zimą zawiera około 20% wilgoci.
Cięte podczas wegetacji (wiosna lato jesień) miewa 50% i więcej.

Szybkie spalanie drewna powoduje szybszą cyrkulację powietrza i jest spalaniem na tzw nadwyżce tlenu.
W spalinach wraz z dwutlenkiem węgla ulatuje dużo niezużytego powietrza o wysokiej temperaturze, które "okrada" nas z energii kominka.
Spalanie drewna przy zbyt małej ilości powietrza grozi uśpieniem ze względu na czad !!!!!!! jeśli nawet niewielkie ilości spalin wydostają się do pomieszczeń w których bywają ludzie lub zwierzęta.

Dzięki za wyjaśnienie!
Przyznaję, że zawsze wydawało mi się, że to smoła, terpentyna itp. były produktami ubocznymi, a węgiel drzewny produktem głównym. Przyznaję też, że nie brałem pod uwagę relacji cenowych (ani wartości opałowej drewna). Te mogą wiele wyjaśnić, bo gdyby np. przyjrzeć bliżej polskiemu eksportowi tych materiałów, to w sumie można dojść do wniosku że ceny uzyskane za ową smołę itp. będą większe (w ujęciu producenta) niż lokalne ceny za węgiel. Buk z tego co wiem jest chyba drzewem o dość dużej gęstości, ale pana wyjaśnienia dot. drzew iglastych "załatwiają" sprawę. Gdyby jednak naszły mnie jeszcze jakieś wątpliwości - pozwoli Pan, że wrócę do tematu.

1

Wysuszone drewno sklada sie z 80 % z substancji lotnych.

W wieku ok 12-15 lat zbudowalem 1 prymitywne urzadzenie do pirolizy drewna. Dawalo plomien palacego sie gazu wielkosci kilku swiec (chodzilo mi o uzyskanie wegla drzewnego do produkcji prochu).

Wydaje mi sie, ze konstrukcja komory do pirolizy jest latwiejsza niz gazogeneratora.

Minusem moze byc to, ze w podroz trzeba zawierac wiecej paliwa ale tylko o 20 %.

plusem to, ze otrzymujemy przy okazji pewne wartosci handlowe tj metanol, wegiel drzewny do grila i moze nawet smole.

Wydaje sie , ze latwiej je skroplic w chlodnicy niz ochladzac garacy holzgaz i go pozniej filtrowac.

Przypominam , ze gaz z pirolizy nie zawiera azotu holzgaz zawiera ok 50% niepalnego azotu.
gaz z pirolizy, jak znalazlem z wiadomosci na tej stronie , za wyjatkiem azotu ktorego nie zawiera ma wiec podobny sklad chemicny co holzgaz,
a poniewaz nie jest obciazony balastem azotowym, ma 2 razy wieksza wartosc opalowa od holzgazu.

Spotkalem w necie wyliczenia (niestety komp mi czesto pada i nie moge dac linka) , ze jest oplacalne przeprowadzanie pirolizy (zdaje sie ze w temp. 270stop, celcjusza) w celu uzyskiwania metanolu, pomijajac wartosc handlowa gazu z pirolizy, wegla drzewnego i smoly.

Tak wiec jesli jezdzilibysmy samochodem zasilanym gazem z pirolizy, dokonywanym w temp 270 st celciusza to jezdzilibysmy , dzieki sprzedarzy metanolu za darmo, jesli udawalo by nam sie sprzedawac wegiel drzewny do grila , juz bysmy zarabiali.

Wydaje mi sie ze zbyt malo pozyskiwalibysmy moly by oplacalo sie nia handlowac. Ale jak mamy dach z papy to tez by sie przydala.

1

Czy ja wiem, też liczyłem potencjał i spore wartości wyszły. Przy średnim plonie jak obecnie zastąpienie tylko oleju napćdowego (6 mln ton rocznie) wymaga zasiania... 1/3 ziemi ornej (ok. 5 mln ha)
Nawet zakładając, że da sić to zrobić i pozostałe 2/3 ziemi wystarczy na produkcjć żywności, to zostaje jeszcze benzyna, olej opałowy i LPG. Podniesienie plonu nawet powyżej 4t/ha nie bćdzie w stanie temu sprostać.
IMO gdybyśmy byli skazani wyłącznie na energetykć odnawialną, to olej roślinny (nie biodiesel zużywający masć metanolu, dla Polski byłoby to ok. 4 mln ton... tyle ile zużywamy benzyny) powinien być tylko dla transportu i silników dużej mocy. Osobówki elektryczne na akumulatory + ogniwa paliwowe. Najlepiej ogniwa takie jak SOFC palące wszystko. Czyli osobówki mogłyby pomykać na biogazie, metanolu (z pirolizy drewna) i etanolu (z różnych odpadów).

Czyli główny problem wynikał ze zbyt niskiej temperatury. Mokre drewno jest strasznie podstćpne - nie dość, że daje mało ciepła, to jeszcze potrafi nieźle zamulić instalacjć. Jeżeli masz możliwość dosuszenia w jakimś nieogrzewanym pomieszczeniu, to koniecznie z tego skorzystaj. Ja też mam w tym sezonie dosyć mokre drewno, ale dosuszam je na strychu i po 2 tygodniach jest całkiem-całkiem. No i szkoda marnować wartość opałową - samo odparowanie 1kg wody zawartej w drewnie to strata grubo ponad 2 MJ A palenie świezo ścićtym drewnem to wićcej niż zbrodnia - połowa energii jest marnowana tylko i wyłącznie na odparowanie wody.
Podejrzewam, że twój kocioł ma konstrukcjć pozwalającą na dokładne spalanie drewna (nie licząc fatalnego obiegu wody, który zauważył Baraki). Jeżeli nie emituje CO (łatwo sprawdzić po ilości sadzy w kominie), to nie ma sensu jego przeróbka - łatwo coś zepsuć. Gdy problemy z sadzą wystćpują jedynie przy pracy na skrajnie niskich temperaturach kotła, to po porostu warto walnąć co jakiś czas katalizator. Widziałem w sprzedaży w sklepie sprzedającym kominki. Siarczan miedzi powinien też być do kupienia w sklepach ogrodniczych.

1

Nie sprawdzalem tego wszystkiego, ale mysle ze sa jeszcze jakies bledy w zalozeniach, bo:
- do sieci wyprowadzasz 55kW, tzn, ze:
- w silniku potrzebujesz jakies 65kW mocy mechanicznej, czyli:
- w postaci paliwa (gazu) musiales dostarczyc pi razy dzwi 216kW, czyli:
- 5184 kWh na dobe, tj 18662 MJ. Zgazowarka ma sprawnosc ok.0.8, wiec:
- w postaci drewna musi do niej wejsc 23328MJ, a poniewaz:
- drewno ma wartosc opalowa okolo 16MJ/kg, wiec spalisz:
- 1458kg drewna na dobe

To sporo mniej, niz prawie 5 kubikow, ktore tobie wyszly. Ale i tak to spore koszty.

C

Rzeczywiście pomyliłem się co do zakładów papierniczych, tam są turbiny
parowe. Ale nie ma tego złego... Zajrzałem do artykułu, z którego
pochodziła informacja o tych zakładach. Mój błąd wynikał z tego, że poniżej
był opis zgazowania biomasy. I podali tam nazwę polskiej firmy ZAMER, ktora
wykonuje takie instalacje:

http://zamer.pl/

Po przeczytaniu infa dot zgazowarek wywnioskowałem, że chyba jeszcze nie
zrobili żadnej elektrowni. Ale wykonali instalację ciepłowni o mocy 2.5 MW,
co powinno dać się przeskalować do mocy ok. 0.5 MW jaka będzie potrzebna w
tym wypadku. Na marginesie - opis zgazowania na tej stronie zawiera kilka
błędów i lepiej nie czerpać z niego informacji o tym procesie.

Z tego co tam napisali można liczyć na ok. 3 MWh z tony drewna. Czyli dla
zapewnienia odpowiedniego strumienia energii dla silnika o mocy 150 kW
nalezy podawać ok. 150 kg drewnana godzinę, prawie 4 tony na dobę. W składzie
gazu jest sporo pary wodnej, która zostanie skroplona. A to poprawi procentową
zawartość gazów palnych i wartość opałową holzgazu dostarczanego do
silnika. W składzie jest dosyć mało wodoru, co akurat jest zaletą. Tylko
nie wiadomo, przy jakiej wilgotności drewna dokonano pomiaru. Im bardziej
wilgotne drewno tym więcej powinno być wodoru i metanu.

1

To jakie potrzebne będzie cisnienie zależy od sposobu przeprowadzania reakcji. W czadnicy trudno ją kontrolować, więc i tak nie będzie sposobu na dokładne ustalanie składu gazu wyjściowego. Udało mi się wreszcie znaleźć ciepło spalania celulozy. Było to na stronie dla strażaków, więc powinno być wiarygodne Wynosi ono 16.1 MJ/kg co daje entalpie tworzenia równą -1174 kJ/mol. Można policzyć skrajne reakcje i przewidzieć, jaki holzgaz wyjdzie.

(C6H10O5)n + H2O -> 6CO + 6H2

Ciepło potrzebne do tej reakcji to 755kJ/mol celulozy (woda gazowa). Wartość opałowa 1m3 holzgazu to ok. 1/3 wartości opałowej metanu. Po spaleniu produktów uzyskanych z 1 mola celulozy otrzymamy 3204 kJ energii.

W miarę zwiększania zawartości metanu potrzeba mniej ciepła do reakcji i holzgaz ma większą wartość opałową w przeliczeniu na objętość. Ale nic za darmo - zmniejsza się wartość opałowa gazu uzyskanego z mola celulozy. Krańcowa reakcja wygląda tak:

(C6H10O5)n + H20 -> 3CO2 + 3CH4

Ciepło potrzebne do przeprowadzenia reakcji to 14kJ/mol celulozy (woda gazowa), 1m3 holzgazu ma ok. 1/2 wartości opałowej metanu. Po spaleniu gazu powstałego z mola celulozy uzyska się 2409kJ energii.

Oczywiście prawdziwy holzgaz będzie miał inny skład, bo drewno nie jest czysta celulozą. Co do możliwości usunięcia CO2 z gazu, to można spróbować rozpuścić go w wodzie. Przy okazji byłby to sposób na oczyszczenie gazu przed podaniem do silnika.

Myślę ,ze problem smoły jest do rozwiazania przez odpowiednia budowe urzadzenia. Jezeli bedziemy mieli do dyspozycji odpowiednio gruba warstwę rozżarzonego wegla drzewnego smoła powinna sie rozłozyć . Ja zaczynam eksperymenty na wsadzie iglastm - zobaczymy co z tego wyjdzie. Wróżnych materiałach podaje się że drewno iglast ma najwiekszą wartość opałową.

No zdecydowałem sie : moja zgazowarka wykonana bedzie jako ' współprądowa". Współpradowa bo kierunek gazu będzie zgodny z przemieszczaniem biomasy.
Materiał :
stal w gatunku 2H17 lub H13JS spawana w osłonie Argonu metodą Mig.
izolacja termiczna - włóknina krzemianowa w strefie goracej - pozostałe wełna mineralna
wkład zaroodpory : - tylko w strefie o najwyzszej temoperaturze wykonany z typowych dostepnych płyt szamotowych o wytrzymałości do 1400*C
Podajnik slimakowy : stary podajnik do cementu.....
Filtr wstepny gazu : 3 stopniowy cykloidalny ( wykonany własnymi ręcami na miarę )
Chłodnica gazu ; płaszczowa na podajniku
Filtr dokładny gazu - wkład papierowy "samochodowy" ( dwa filtry równoległe z zaworami odcinajacymi - do wymiany przy pracy agregatu)

Wbrew ogólnym informacjom jako wsad chce zastosowac odpady drewna iglastego - ma najwyższą wartość opałową ( wyzszą jak twarde drewno liściaste). A tak ogólnie - to ta maszyna powinna "zeźreć" wszystko........ wiec dla wiedzy bedziemy pakować co sie pod rękę nawinie.

Sam agregat oparty na :
- silnik ( generator) indukcyjny serii e lub f o P=45kW 1480obr (2p=4) - w załozeniu ma pracować z predkoscią nadsynchroniczną = 1520 obr/min ewentualnie +1-2 % -zobaczymy jak sie bedzie maszyna zachowywać.
- napęd : silnik rzedowy 5 - 6 cyl ~4,5 l mercedes/ bmw / GM - zobaczymy co bedzie dostepne.

Ankot dnia Pon Cze 04, 2007 10:13 pm, w całości zmieniany 4 razy

1

Słoma ma troche inny skład niz drewno znalazłem jedynie masowy sredni:

C: 46%
H:5%
O:45%

suchej masy co daje wzór ok:

C1 H1.3 O1.6

wartosć opałowa sm wynosi ok 17MJ/kg co daje cieplo spalania sm 18.2MJ/kg

Dla takich parametrów (dla wilg 15%) przy izoenergetycznym zgazowaniu mozna otrzymac gaz o WO=5.9 z wydajnoscia zimną ok 85%, wygląda na to że słoma zgazowuje się lepiej niż drewno.

aby zgazować 15kg slomy potrzeba ok 15m3 powietrza więc powietrze zawarte w takiej beli (0,4m x 0,4m x 0,8m=0,128m3) będzie stanowic ok 10% zapotrzebowania, wiec raczej nie bedzie problemem, problem bedzie stanowić rozmiar urzadzenia, oraz sposób podawania słomy tak aby zachowac szczelność. Na pewno nie wchodzi w gre urzadzenie jak piec do spalania beli słomy gdzie ładuje się je recznie, musi byc to jakas szczelna komora do ktorej slome podaje podajnik na bieżąco.

Niewielkim problemem moze byc ok 0.5% zawartosc chloru w smole, w warunkach beztlenowych i nadmiarze wodoru zgazuje się on do chlorowodoru, (mozliwe niewielkie ilości chlorowanych podchodnych metanu i fosgenu), jednak przy zastosowaniu gazu zimnego z 15kg wykropli się około 1.5-2 dm3 wody, jak całe 0.5% chloru zamieni się w HCl bedzie go 80g czyli spokojnie pochłonie sie w wodzie dajac ok 4-5% kwas solny czyli żaden problem, jednak musi byc to z kwasówki. Dla ogólnego bilansu (oddziaływanie na srodowisko) nie jest to problem popioł z zapasem zobojetni ten kwas. Popiołu w słomie jest do 5% w drewnie nawet 0.5%, tez to trzeba miec na uwadze.

Wg mnie to realne i sensowne, problem tylko konstrukcyjny, tylko lub aż.

Witam,

Zapewne moje pytanie bedzie trywialne ale chcialbym sie upewnic czy moje przemyslenia sa wlasciwe. Ogolnie dazy sie do zwiekszenia wartosci opalowej produkowanego gazu, czy jest to spowodowane jedynie wymogami jakie musi spelniac gaz aby silnik nie ulegl zbyt szybko zniszczeniu w przypadku zbyt malej wartosci opalowej i spadkowi mocy ?
Jesli dobrze rozumiem ilosc gazu jaka mozemy wytworzyc z 1 kg drewna jest rozna. Jakis czas temu trafilem na opis cieplowni w ktorej przemiana paliwa drewnianego na gazowe przebiegala ze sprawnoscia ok 75% tzn wprowadzalo sie 1 kg biomasy o wartosci opalowej np 15 MJ a otrzymywalo 2,5-3 m3 gazu o wartosci 3,75-4,5 MJ/m3. Czyli uzyskujac gaz o wartosci opalowej 12 MJ , z 1 kg wytworzymy tylko ok 0,94 m3 gazu. Czyli teoretycznie problem spadku mocy mozna by wyeliminowac stosujac mocniejszy silnik aby uzyskac porzadana moc , gorzej z trwaloscia. Od razu zaznaczam ze nie twierdze iz takie rozwiazanie jest dobre. Chcialbym sie tylko dowiedziec czy moj tok rozumowania jest dobry.

Pozdrawiam

1

Optymista jesteś, przyjmując 35% sprawności silnika benzynowego o niewysokim stopniu sprężania.

Myślę, że niedoszacowujesz energię zgromadzoną w drewnie. Wierzba energetyczna, przy wilgotności 30%, ma wartość opałową rzędu 16 MJ/kg... Nie wiem, jakie jest Twoje drewno, ale 14 MJ/kg to chyba mało...

Nie masz jakiegoś laboratorium uczelnianego, gdzie studentów uczą robić bombę kalorymetryczną?

1

Rany, odwaliłeś kawał BARDZO DOBREJ ROBOTY! Gratuluję wytrwałości i niezrażania się brakiem źródeł wiedzy.

Jeśli chodzi o wyniki, bardzo mi się podobają. Mam tylko kilka pytań.

Jak rozumiem, sprawność zgazowania liczysz jako stosunek wartości opałowej gazu drzewnego do wartości opałowej drewna. Jest to rzecz jasna jak najbardziej poprawne merytorycznie, choć nie uwzględnia innych niż silnikowe zastosowań gazu drzewnego. Bo ta zimna sprawność nie uwzględnia entalpii gazu, czyli po prostu jego temperatury.

Czy ja dobrze rozumiem, że T jest temperaturą wychodzącego z ostatniej warstwy zgazowania gazu?

Myślę, że zanim on zdąży opuścić gazogenerator, to trochę się schłodzi, więc część energii zostanie niejako zawrócona do procesu a sprawność nieco podskoczy.

Pytam Cię o te temperatury, bo chciałbym spróbować policzyć sobie entalpię gazu.

1

sprawnosc jest liczona jako stosunek wartosci opalowej gazu do ciepła spalania drewna z którego ten gaz uzyskano czyli jako sprawnosć zimną. Sprawności gorącej nie musisz liczyć bo wynosi ona 100% ponieważ w tym modelu założyłem że proces zachodzi w warunkach izolowanych i nie ma strat, nie jest to wielki błąd bo sprawności gorące są rzędu 95%, i będzie to ostatnia rzecz jaką w programie uwzględnię. Narazie najbardziej wnerwia mnie fakt że przez owe żenujące uwarunkowanie układu, ilość węglą waha się między -0.05 a +0.08 po prostu algorytm nie potrafi się lepiej "wstrzelić" w warunek końca. Oczywiście gwoli ścisłości sprawność gorąca bedzie 100%-ciepło spalania pozostałego węgla, ale ten węgiel pozostaje prze niedokładny algorytm.

Temperatura wychodzi z ostatniej warstwy gazu (jest to model układu współprądowego), naturalnie że jak ogrzać powietrze to ta temp spadnie, ale to już postprocessing, wspomniane ogrzanie powietrza do 300C gazem o temp 900K (ca 600C) którego jest ze 3x wiecej niz powietrza jest całkowicie realne nawet w zwykłym imbercie gdzie gaz jeno opływa rurki z powietrzem, ponieważ jest to zawrócenie moze 10% energii cieplnej gazu.

W układzie pominałem metanizację, bo w temp rzedu 900K ona praktycznie nie zachodzi zajdzie potem, gdy temperatura zacznie spadać ale to juz za generatorem tzn za warstwą węgla.

1

kolejny fajny przykładzik co sie dziej gdy dostarczyc za dużo powietrza tzn wpisałem sztywny współczynnik x=0.95 (1 to spalenie do CO2 i H2O)

//==============================
skład molowy i masowy drewna
C =1.00 47.0
H =1.68 6.6
O =0.74 46.5

n_C =-0.018089
n_CO2 =0.834280
n_CO =0.183809
n_H2O =0.829607
n_H2 =0.012368
e1 =0.085720
e2 =0.012368

skład po wykropleniu wody
CO2 =16.564812
CO =3.649569
H2 =0.245573
N2 =79.540045

wartosc opalowa =0.492387

sprawnosc zgazowania =0.142070

gibbs =-2.820083
T =1896.813720
//========================

widać że prawie całkowite spalenie do CO2 i H20 jedynie jakieś niewielkie ilości CO i H2, co ciekawe patrząc na gazogenerator jak na piec ten ledwo 5% niedobór tlenu spowodował aż 14% stratę energii, widac co znaczy dobry piec.

Temperatura 1896K ca 1600C trochę wysoka ale układ nie uwzglednia dysocjacji termicznej spalin, i uwzglądniac nie będzie bo nie jest to normalna praca gazogeneratora.

1

no to programik powoli się finalizuje, dodałem metanizacje, wydawało mi się że te kilka % metanu nic nie zmieni a jednak, ma to wpływ na skład oczywiście nie decydujący ale kilka % mniej wodoru wobec jego ilości rzędu 20% nie jest to mało, wartość opalowa też tak nie leci na łeb na szyje wraz ze wzrostem wilgotności czy spadkiem temperatury bo wtedy pojawia sie więcej metanu. Przykładowy wynik:

skład molowy i masowy drewna
C =1.00 44.3
H =1.85 6.8
O =0.83 48.8
cieplo spalania sm=18.0 [MJ/kg]
wartosc opalowa =15.3 [MJ/kg]

n_C =-0.003969
n_CO2 =0.444960
n_CO =0.499821
n_H2O =0.235750
n_H2 =0.571364
n_CH4 =0.059188

e1 =-0.094960
e2 =0.748929
e3 =0.059188

sklad po wykropleniu wody
CO2 =14.214448
CO =15.967033
H2 =18.252500
CH4 =1.890796
N2 =49.675223

wartosc opalowa =5.097924
sprawnosc zgazowania =0.863439
T =922.344377

już całkiem całkiem, jeszcze drobne poprawki i będzie można zrobić porównywanie uzyskanych wyników z danymi eksperymentalnymi dostępnymi w literaturze, bo teoria nie popartą praktycznymi obserwacjami to mozna sobie d... podetrzeć.

1

Dokonałem obliczeń od zera i wyszło mi, że takie
wartości opałowe uzyska się, gdy przyjmie się spalanie wodoru do wody w
stanie ciekłym. A z tego co wiem wartość opałowa zakłada spaliny w
temperaturze ok. 100 stopni, więc woda będzie tam w stanie gazowym.


dzięki słuszna uwaga, wartość entalpii tworzenia jest podana dla warunków normalnych, czyli dla wody ciekłej - rzeczywiście liczyłem ciepło spalania nie WO, zapomniałem odjąć ciepło kondensacji wody, dla drewna to zrobiłem bo liczona jest WO (w celach informacyjnych) w oparciu o stałe ciepło spalania suchej masy i dowolną wilgotność ale przy gazie zapomniałem że wodór i metan też dają pare wodną

Cytat ze strony Lisa:
"Z jednego kg drewna gazogenerator produkował ok. 2,5 m3 holzgazu, spalanie wynosiło ok. 2,5 kg drewna na jeden litr benzyny."

Cytat z forum
"Mniej więcej: 1 kg -> 1,25 m^3. "
To jak w końcu z tym gazem jest?? Bo jeżeli patrzeć na wariant drugi (tylko nie wiemy jaką temeperaturę ma wtedy gaz- cieplejszy=rzadszy=lżejszy)
to:
1) +- 6 kg drewna po zgazowanie dostarczy nam tyle energi ile m sześć gazu ziemnego
2) do końcowego wyniku dodajemy ciepło odebrane z gazu 6*1,25=ok 7 m sześć holzgazu co daje 3,5MJ energi (jeżeli gaz miał pierwotnie 200stC)
AD 1,2 Np wierzba energetyczna daje ok 16 MJ/kg zrębków
6kg drewna*16MJ/kg= 96MJ/kg

I teraz moje pytanie czy w procesie spalania cała wartość opałowa zostaje przetworzona na ciepło??
96:40,5=ok 2,3 czyli pzretwarzająć drewno na gaz i następnie go spalając tracimy ok 50% energi...

To jak w końcu z tym gazem jest??
I teraz moje pytanie czy w procesie spalania cała wartość opałowa zostaje przetworzona na ciepło??
czyli pzretwarzająć drewno na gaz i następnie go spalając tracimy ok 50% energi...

Przy rozważaniu zgazowania funkcjonują dwie sprawności -- gorąca i zimna. Gorąca zakłada, że gaz ma wysoką temperaturę i że może być wykorzystany w tej formie. Ona może wynosić nawet 94%. Sprawność zimna wymusza ochłodzenie gazu, jej używa się gdy gaz ma być spalony w silniku i musi być schłodzony -- ta wynosi znacznie mniej, średnio 60-75%.

1

Tak sobie myslę co do srednicy tej rury - trzeba by obliczyc jakie zapotrzebowanie gazu ma ten silnik - potem przeliczyć ile to bedzie potrzeba drewna na jedna godzinę - przeliczyć dalej na objetość trocin czy zrąbków . Nalezy przyjać że najlepiej drewno sie zgazowuje jeżeli proces trwa ok 3 godzin - stąd nalezy pomnozyć objetosciowe zapotrzebowanie godzinne biomasy x 3 i wyjdzie nam pojemnośc płomiennicy......... a z tąd juz proste liczenie średnicy walca i wyjdzie nam jaka rurę nalezy zastosować. Acha stosunek srednicy do długosci conajmniej 1 : 4 - a lepiej 5. - im strefa karbonizatu dłuzsza tym lepiej.
Radze nie zapominac o izolacji cieplnej płomiennicy - im jest lepiej izolowana tym gaz zawiera mniej śmieci w postaci CO2,N2, - a w konsekwencji ma wyższą wartosć opałową ale nizsza jest LO.... co w pewnych warunkach granicznych moze byc szkodliwe dla Dizla......... Ale jak sie nie spróbuje to nic nie bedzie wiadomo .

... zawsze jest pod reka (mozna wyjsc na brzeg i narabac drzewa

(zwlaszacza mokrego, bedzie mialo wtedy znacznie wieksza wartosc opalowa) nie trzeba brac wiec wielkich zapasow paliwa z soba),

na barkach jest stosunkowo durzo miejsca do magazynowania opalu.


Hmmm. Trochę źle interpretujesz wartość opałową drewna. Przecież mokre drewno ma dużo niższą wartość opałową, woda się przecież nie pali, a trzeba ją odparować: polecam lekturę http://www.kotlospaw.pl/paliwo.html Tak więc świeżo zrąbane drewno będzie się nawet kiepsko w zwykłym ognisku paliło, a już na pewno nie będzie się nadawało do generatora gazu drzewnego...

A co do magazynowania opału na barkach, to o ile nawet zmagazynujemy suche drewno, to jeżeli nie będzie ono należycie zabezpieczone - to i tak szybko nawilgnie, gdyż na barce powietrze jest chyba wilgotne, szczególnie w deszczowy dzień czy podczas mgły.

1

Kuchenka gazowa i ogrzewanie domu zasilane gazem generatorowym produkowanym np. ze słomy, drewna, odpadów tartacznych, łupinami orzechów, etc. Urządzenie wytwarza 6-12 m^3 gazu na godzinę, co pozwala na ogrzanie 40-100 m^2 powierzchni. Wyposażone w automatyczny alarm wykrywający wyciek gazu, pobiera 80 W mocy na zasilanie dmuchawy gazu. Wartość opałowa gazu 4600-5200 kJ / m^3, 18% CO, 6-10% H2, 2% CH4. Waga całego urządzenia to 180 kg.

http://www.wattpower.com/wpindex6.html

1

Coś dorzucę.

Najlepszy (najczystszy) dostępny węgiel i o dużej wartości opałowej (dokładnie nie pamiętam) to antrykot.
Wszystko fajnie tylko, żeby go spalić to już nie takie proste. Ano dlatego, że ten węgiel ma bardzo mało części lotnych i nie chce się dobrze palić.

Osoby posiadające miałowce w przypadku gdy mają zbyt suche paliwo to polewają wodą.

Żeby dobrze się paliło węgiel, drewno w pierwszej fazie spalania występuje odparowanie części lotnych, dopiero te części lotne spalają się.

Wilgoć pomaga ale też szkodzi, aby dokładnie śledzić proces spalania trzeba by podłączyć analizator spalin.

Jak wyregulować ilość pary dodawanej do paleniska i kiedy osiagnie punkt graniczny ( najlepsze spalanie, zmniejszenia intesywności spalania)

Spaliny suche czy wilgotne oddadzą tyle samo ciepła mogą różnić się trochę składem (więcej pary wodnej).
Bilans będzie niekorzystny dla paliwa wilgotnego - kocioł uzyskuje mniejszą sprawność i nie polecam dodawania wody. Jeśli paliwo niechce się dobrze spalać przyczyn szuklałbym w jakości paliwa ew. konstrukcji kotła.

Ostrożnie z spalaniem oleju może być niebezpieczne a napewno niejest ekologiczne. Konstrukcje takich pieców widziałem chyba na elektrodzie.

Nie wiem czy ktoś rozważał budowę pieca na makulaturę lub brykietowania jej do spalania w tradycyjnych piecach.
Obecna jej cena to 10zł za 1tone , przy wartości opałowej zbliżonej do drewna jest to mym zdaniem najbardziej ekonomiczne paliwo do ogrzewania domu .
Dodatkowym atutem jest jej powszechny nadmiar we wszystkich punktach skupu lub segregacji odpadów. Dochodzi do tego że oddając do punktu skupu to my musimy zapłacić za jej skupienie
Dzięki zastosowaniu jej jako paliwa można było by ogrzewać dom poniżej 100 zł za sezon grzewczy.

1

a jednak gdyby 50% ciepła szło w komin spaliny miałyby ok 600C dla drewna z 800C dla węgla czego nie zaobserwowałem.

Ciepło (czy raczej wartość opałowa paliwa) może iść w komin pod postacią gorących spalin, ale nie tylko. Może też iść pod postacią sadzy i pyłu węglowego (spalanie niecałkowite) oraz pod postacią węglowodorów i tlenku węgla (spalanie niezupełne).

A wogóle zastanawiam sie jaki bedzie skład gazu z odpadów drewna iglastego ( w sumie o najwiekszej wartosci opałowej - wiekszej niz nawet lisciaste drewno twarde) - bo można by sie spodziewac znacznej zawartosci smoły.......
Sądze ,ze sama ona w urzadzeniu które wspólnie zaprojektowaliśmy nie bedzie problemem - natomiast interesowało by mnie jaki wpływ bedzie miał nadmiar wody w zetknieciu z produktami rozkładu żywic.
Z uporem maniaka pisuje o tym rozkładzie wody po prostu dlatego ,że pozyskac sucha masę odpadów drewna graniczy z cudem, a samo suszenie jest bardzo kłopotliwe.

Pomysł z korą niezły ale będzie jej mało z uwagi na niewielki jej udział w pozyskanej masie drewna. Nad węglem drzewnym też myślałem - problem jest taki ,że potrzeba by było go dodać ok. 30% wagowo do mokrej masy drewna. Objetościowo jest to ogromny udział. Myślkę , że jednak dodanie WK - było by łatwiejsze. Co prawda jesteśmy "w plecy" z cześcią mocy wyprodukowanej ( z wegla - to tzw: "czarna" - nie ma na nią extra swaidectw - ale też znacznie mniej drewna zuzyjemy rozkładając wodę).
Problem jest jeszcze jeden WK - to nie sam węgiel - pierwiastek , ale w znacznej części konglomeraty związków weglowodorowych + jeszcze siarka ogromnie kłopotliwa.
Ważny jest też gatunek węgla - nie wszystkie się nadają z uwagi na wartosci opałowe i zawartość popiołów .
Wegiel dla naszych zastosowań musałby mieć niską zawartość popiołów , i wysoką temperaturę ich spiekalności .

1

Właśnie siedzę i kalkuluję jakby tu się skutecznie zaopatrywac w paliwo. [...] dla nich granicą opłacalności produkcji jest stawka 150 PLN za tonę nieprzetworzonej rośliny. Do tego mokrej.


Ano, 150 zl za tone swiezej masy to ciut za duzo. Szczgolnie, ze poki co mozna kupic drewno opalowe po 60 zl/mp (mp to metr przestrzenny, jakby ktos nie wiedzial). Coraz trudniej, ale jednak jeszcze sie da.
W ogole samo kupowanie biomasy nie jest rzecz prosta - tak naprawde nie ma na to dobrego sposobu. Kupowanie na wage to kupowanie wody, a na metry przestrzenne - powietrza. Elektrownie zalatwiaja to kupujac megadzule, ale to, po pierwsze, jest taka egzotyka dla dostawcy, ze raczej nikt z nich na to nie pojdzie, a po drugie musisz brac próbki i mierzyc wartosc opałową.

C.
ps. Przy kalkulacji nie zapomnij, ze jak kupisz swiezą biomase to bedziesz potrzebowal miejsca i czasu na wysuszenie jej

Palenie drewnem iglastym w kominkach i piecach nie jest zakazane, natomiast nie zaleca się palić takim drewnem.
Drewno z drzew iglastych zawiera duże ilości żywicy (szczególnie sosnowe). Co prawda wartość opałowa takiego drewna jest dość wysoka.
Jednak w czasie spalania powstaje dużo dymu i tłustej sadzy, która osiada wewnątrz paleniska (m.in. na szybie) i w przewodzie kominowym. Powoduje to, że zarówno samo palenisko wymaga częstszej konserwacji, jak przewód kominowym wymaga częstszego czyszczenia.

Drewno energetyczne składa się z:

materiału palnego zawierającego:
węgiel (50-52 %),
wodór (6-6,5 %),
tlen (40-44 %),
azot (ok. 0,2 %)
siarkę (ok. 0,1 %);
wody o udziale objętościowym 20-60 %, która wpływa istotnie na wartość opałową paliwa;
popiołu (wapń, magnez i potas): ok. 0,5 %.

Rozliczanie z udziału (jeszcze nie 7,5%) OZE (odnawialne źródła energii) w produkcji energii elektrycznej jest w gestii URE (Urząd Regulacji Energetyki). To taki urząd, któremu podlegają m.in zakłady energetyczne (ciepłownie, elektrociepłownie) w zakresie taryf, cen i w/w zawartości zielonej energii. Kary tyczą wymaganej dla danego roku ilości strumienia zielonej energii (ilość razy wartość opałowa) w stosunku do klasycznej - czarnej (np. z węgla). Piszę tyczą, bo obowiązują (i dobrze) i są egzekwowane. Jest to kara i dla przedsiębiorstwa i dla zarządu (tu chyba do wys. 3-krotnego miesiecznego wynagrodzenia). Zatem albo trzeba stosować (spalać) zieloną energię albo można kupić zielone certyfikaty (od tych co spalili więcej niż wymagany %) albo ...płacić kary.
Dotychczas "zawodówka" podchodzi do słomy jak rak do jeża, choć tej biomasy jest (i będzie, po skoku rzepakowym) miliony ton. Zatem - albo klienci indywidualni, albo czekać aż energetyka stanie pod przymusem i zechce współspalać słomę. Na razie pozoruja starania i chcą biomasę z drewna (zrębki, trociny, rzadziej brykiet) prawie w nieograniczonych ilościach.
Do hanaoki: "Jak do tej pory wszyscy myślą i wypowiadają się w kwestiach czysto technicznych, zapominając lub w ogóle nie myśląc o całości rynku" - po to właśnie ten temat Spalanie sprowokowałem, bo dokładnie tak samo uważam. Trzeba wiedzieć komu zaoferować produkt w dłuższej perspektywie, bo to gwarantuje sukces.
Pozdrawiam

przepraszam forumowiczów za "orendownik" zamiast "orędownik" i wszystkie dotychczasowe i przyszłe błędy.

Odnośnie wartości opałowej to też nie ma prostej odpowiedzi. Generalnie dla biomasy waha się ona w stanie suchym pomiędzy 16-19 GJ/t niższa wartość np. dla słomy wyższa dla drewna. Jednak praktycznie wartość opałowa zebranego materiału zależy głównie od jego wilgotności - dosuszanie może tu sporo zmienić ale zawsze dużo kosztuje nawet jeżeli odbywa się w drodze naturalnej np. sezonowanie szczap drewna przez 2 lata.
Moje doświadczenia, oczywiście w stanie naturalnym, to dla: naturalnie zamierających łodyg np trawy, ślazowiec - ca 12-14 GJ/t, odpady tartaczne np. trociny 9-10 GJ/t, zrębki wierzbowe - ca 7-8 GJ/t. Oczywiście mogą trafić się i inne wartości ale robiąc jakiekolwiek kalkulacje powinniśmy przyjmować nieco pesymistyczne lub najbardziej prawdopodobne.

skąd to ?
sporo wartościowych informacji można pociagnąć z tego forum, trochę z literatury, stron www, trochę z konferencji ale trzeba trzymać się na baczności. Często porównywane są, nawet przez naukowców, wartości dla suchej masy z wartościami dla masy zielonej (ja to nazywam w stanie naturalnym) lub podawane wartości dla stanu nieosiągalnego w naturze np. sucha masa wierzby. Zawsze warto je zweryfikować. Ja mam możliwość weryfikowania informacji badaniami laboratoryjnymi dla ilości "przemysłowych" stąd też pochodzą w/w liczby.

Z zawodowego obowiązku zajmuję się uprawą plantacyjną ale stadium zaawansowania nie daje mi jeszcze podstaw do jednoznacznych osądów.

pozdrawiam

Czy 15 ha to dużo czy mało, to jak zwykle zależy czemu ma to służyć. Na potrzeby własne (ogrzania własnego domu) to o ok. 15 razy za dużo. Dla pożytku "biznesowego" to za mało. Tu sądzę, że min. to ok 40-50 ha i ...odległość od spalacza do 25-30 km. W przypadku wierzby lepiej sprzedawać w najprostrzej, przetworzonej postaci - zrębków.
Jeśli jesteście z okolic Śląska to od jutra możemy kupić każdą ilość. Cena ok. 15 zł za ...GJ, bo tak energetyka liczy. Tzn. dostawę rozlicza oczywiście w tonach, ale sprawdzana jest wartość opałowa (liniowa zależność od wilgotności). Pisząc wprost: za tonę zrębków (obmiar, czyli dł.+szer.+grub. nie więcej niż 10-12 cm) ściętych z pola (wilgotność 45-50%) to ok. 100 zł netto u spalacza. Za wysuszone (mogą się same wysuszyć - 3-4 m-ce "na słońcu") to już prawie 180 -200 zł, ale jest tego mniej, bo odparowała woda. Zasada ta tyczy zrębków z drewna nie tylko wierzbowego
Reguła, by najprostrzą, możliwą technologicznie postać biomasy (współ)spalać prawie na miejscu jest najważniejsza. Po co inwestować w całą linię do suszenia, rozdrabniania i brykietowania i ...szukać zbytu dla brykietu? A przy okazji: energetyka (zwłaszcza) zawodowa to b. solidny płatnik, co chyba nie jest do pominięcia.
Wierzbą zajmujemy się kilka lat i mamy kontakty ze spalaczami i to są raczej ogólnie obowiązujące zasady. Oczywiście można włączyć takie uprawy w ciąg brykietowy, ale trzeba wiedzieć ...po co.

Chodzi o to ,że jakąś ilość surowca do brykietowania musi zgromadzić,wysuszyć itd.
Przez godzine można pociąć taką ilość drewna ,ktora dostarczy kilkanaście razy więcej energii niż 30kg brykietu.
Teoretycznie jestem z miasta- Żychcice to niestety część Wojkowic,a to już miasto.
Jedyną słuszną maszyne dla rolników zaproponował Hanaoka,na dodatek samobieżną.
Co do nieznajomości tematu... od 2002 roku sprzedaje brykiety i staram się być na bieżąco .


Pisze Pan:
Przez godzine można pociąć taką ilość drewna ,ktora dostarczy kilkanaście razy więcej energii niż 30kg brykietu.

RB30kg, to brykieciarka do słomy i innych produktów biomasy w gospodarstwie rolnym.
Wartość opałowa tego typu brykietów może być, prawie równa wartości opałowej węgla.
Wszystko zależy od wywartego ciśnienia - liczby MPa. Gęstość wykonanego BRYKIETU będzie wynosić 1g/cm³ - ( jeśli uzyska się gęstość = 3,15 g/cm³, to ze swojej słomy będziemy produkować sztuczne diamenty).
Przepraszam, ale ja nawet nie sugerowałem, że nie zna Pan tematu.

Pozdrawiam
Bogdan

Ja takze dziekuje wszystkim za wspolna zabawe i moze powtorze cos moze nie, ale takze napisze co mi sie nie podobalo, bo plusow jest za duzo by wszystko wymieniac, nie dziekuje takze poszczegolnym osobom, gdyz moglbym kogos pominac, wiec krotko: DZIEKI WAM WSZYSTKIM WIELKIE!

Brak jakiegokolwiek sensownego drewna, bo opalowe to bylo, ale do piatku jakos nikt sie nie interesowal zalatwieniem pily spalinowej...z braku drewna rowniez bramy w tym roku byly jakie byly...proponuje na przyszlosc zamowic troche drewna konstrukcyjnego(bylo wspominane o tym przed tym grunwaldem, ale nie wnikam juz dlaczego zostalo zapomniane)
Ponownie cala robote odwalala ta sama ekipa, ktora potem nie miala gdzie siedziec na biesiadzie przy stole...
Bardzo skromna biesiada;/ Do tego moze warto by bylo zamowic mniej jednego rodzaju jedzenia, a domowic cos innego, niz polowe kaszy wywalic do lodowki i zakopac...

Szczególne podziękowania dla Fionna za olbrzymi wkład pracy w warty, Morrigan za gotowanie dla naszej bandy darmozjadow:D, oraz Assassina za ogarnianie obozowiska i sprawiedliwszy przydzial prac niz w zeszlym roku

Grzyb to nie problem bo mało szkodliwy natomiast pleśń to już problem. ( też rodzaj grzyba ) Na grzyba jest rada. Ja mam przy lesie skład drewna i grzyby lub pleśń to nie problem. Robię oprysk solanka taka jak się wysala drewno na budowę, a więc minerały, ale zwykła sól też jest dobra. Pali się powoli, brak robactwa i grzybów nawet jak tylko się lekko opryska. Koszt 130 zł 25 kg soli do konserwacji drewna lub do akcji zima, jeszcze taniej. Drewno bez oprysku po trzech latach rozsypuje się w proszek i brak wartości opałowych więc mam taka metodę konserwacji, która zwraca się po przez oszczędności w kominku i dłuższym paleniu. Do wędzenia proponuję sól zwykłą, a do kominka z dodatkiem boraksu na grzyba.

Drewno jodłowe, jako jedyny krajowy gatunek iglasty nie ma żywicy !! Żywica w drewnie jodłowym występuje jedynie w korze, a ściślej w łyku, dlatego wartość opałowa kory jodłowej jest zbliżona do wartości opałowej węgla kamiennego. Drewno natomiast posiada bardzo subtelny zapach żywicy.

Jeśli się nie mylę to takie samo pudło (lub podobne) stoi na ogródkach działkowych na jednym z osiedli w TG.

Czyżby to był jakiś okaz ?


Pudło to tzw "lubań" czy "koszarka" i ma wartosc drewna opałowego. Ciekawe jest tylko podwozie

W dniu 2.11.06 Mirosław Fiedorowicz odwiedził schronisko im. Św. Brata Alberta. Kierownik schroniska Janusz Preś przedstawił stan przygotowań do okresu zimowego oraz zapoznał z przebiegiem robót związanych z odnowieniem elewacji budynku. Praktycznie cały budynek schroniska został odmalowany zyskując nowy estetyczny wygląd. Było to możliwe dzięki pomocy miasta oraz wytężonej pracy jego mieszkańców, której wartość oszacowano na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Wzorem lat ubiegłych, dzięki zabiegliwości kierownictwa oraz zaangażowaniu pensjonariuszy udało się zgromadzić zapas drewna opałowego w pełni zabezpieczający potrzeby schroniska w okresie zimowym.

Roman Latosiński
Naczelnik Wydziału Promocji i Informacji UM

Cześć znowu!
Jest ich w naszym kraju 5 gatunków. Leśnicy ich nie lubią, bo ich larwy powodują, że drewno ma już tylko wartość opałową. Drzewa liściaste są przed nimi bezpieczne - cała piątka woli iglaki. Samce są bitne i waleczne i uwielbiają odgryzać sobie na wzajem imponujące ozdoby - czułki. Tyle podpowiedzi. Teraz Wy. Na fotce samczyk największego krajowego gatunku. Jakiego? No dobrze, drugi, o bardziej azjatyckim rozsiedleniu, ale u nas też spotykany, jest równie wielki. Nazwa tego drugiego za drugi punkt.
PZDR!
Wujek Adam

Są to bardzo wcześnie w naturze pojawiające się owady, więc gdy przetrzymujesz drewno opałowe (liściaste, bo na takim się rozwijają) nawet przez krótki okres w pomieszczeniu, to momentalnie przepoczwarzając się kończą swój rozwój w Twoim akurat mieszkaniu. Imagines nie pobierają pokarmu, także jak zapewniał Cię Jacek, bądź spokojny(-a).
W mieszkaniu one na pewno Ci się nie rozmnożą tym bardziej, jak na bieżąco spalasz drewno. Jeśli nawet próbują, to spalasz ich złożone jaja. Raidem nie musisz pryskać, przezcież są to piękne chrząszcze. Nawet ich polska nazwa brzmi pięknie: Ściga purpurowa
Jeśli nie miałeś(-aś) kontaktu w owadami, to warto poobserwować ich zachowania.
Miłego dnia, pozdrawiam

Z tego co przejrzałem ostatnie posty to właściwie to za wiele nie napisaliśmy o żadnych atrakcyjnych miejscach mój post o Olsztynie też nie jest tak do końca prawdziwy bo pomimo iż łapałem te owady to uważam że w innych częściach naszego kraju jest dużo lepiej. W Olsztynie więkrzość gatunków które zbieram nie występują masowo i trzeba się naprawdę nachodzić aby coś znaleźć, potem jak cos znajdziesz już jest łatwiej.
Ale warto by było pzrynajmniej dla mnie poczytać o biologii gatunków zaobserwowanej przez szanownych kolegów o ich preferencjach i temu podobne sprawy.
Oczywiście każdy kto ma podwórko przed lub za domem może pisać że nałapałem owadów na drewnie opałowym ale mógłby napisać jakie było to drewno itp. a Ci którzy nie mają podwórka też przecież zbierają owady.
Rozumiem że ktoś może powiedzieć że od biologii to są książki ale słyszałem juz wiele przypadków w których biologia opisana w literaturze nie zgadzała się z tym co zaobserwowaliśmy.
Potraktujmy to może jak jakiś poradnik dla małych Jasiów "takich jak ja".
Pozdrawiam wszystkich

Co do lipy:
dla wysokości 15m i obwodu pierśnicowego (na wysokości 1,30m od ziemi) 320cm mamy pierśnicę (średnicę na wysokości 1,30m od ziemi) 102cm. Miąższość grubizny drzewa wynosi około 6,0 - 7,0 m3. Rozwidlenie (koniec kłody) jest na wysokości 5m od ziemi (tak zrozumiałem).
Wtedy miąższość tej kłody wyniesie około 3 m3.
Przeliczmy to na złotówki - wszystko zależy od zdrowotności pnia.
Jeśli jest w miarę zdrowy (drewno nadaje się na deski albo dla rzeźbiarza) to mamy według cen detalicznych stosowanych w moich stronach:
Kłoda: 3 * 130 = 390zł
+ korona (na wałki opałowe): 3 *80 = 240zł. Razem 630 zł.
Jeśli w pniu jest zgnilizna i mursz to całe drzewo nadaje się tylko na wałki opałowe. Wtedy: 6 * 80 = 480zł
Są to wartości jakie możesz uzyskać w warunkach sprzyjających - jeśli uda Ci się znaleźć nabywcę na drewno. No i ceny stosowane w transakcjach między osobami prywatnymi są na ogół niższe od cen nadleśnictw. No i jest to wartość drewna. Pomniejszą Ci ją koszty pozyskania.

Dęba zaraz podliczymy - podaj na jakiej wysokości kończy się pień a zaczyna korona.

Witam

Tak prawie w temacie kiedyś robilem obliczenia na temat sprawności spalania węgla - z rozważań wynika zuzycie powietrza - dla drewna sprawa się komplikuje i nie potrafie dokładnie tego obliczyć.

Zakładam że ktoś pali tylko węglem (drewno ma w sobie tlen i wodór -
komplikuje obliczenia) i spala 10 kg wegla - wartość opałowa ok. 55,5
kWh.
Do spalenia 10kg węgla potrzeba ok 30kg tlenu (CO2 masa atomowa węgla
12 tlenu 16). Czyli potrzeba ok 100kg (dla tych co niewiedzą to mniej
więcej 100m3) powietrza - zawartość tlenu ok 28 %. Faktycznie musi być
naddatek powietrza - zakładam 140 kg.
Jeżeli podgrzejemy to powietrze od 0C do 120 C (optymistycznie niska
temperatura spalin) to zużyjemy na to 19.5 kWh) -
sprawność pieca 65 %.
Przy temperaturze spalin 200 C sprawność pieca 40 % (gdzie robię
błąd !)

Myślę że przy drewnie zużycie powietrza jest niższe - przy spalaniu pyrolitycznym pozyskiwany jest tlen i wodór zawarty w dużych ilosciach w drewnie.
Pozdrawiam.

Myślę że przy drewnie zużycie powietrza jest niższe - przy spalaniu pyrolitycznym pozyskiwany jest tlen i wodór zawarty w dużych ilosciach w drewnie.
Pozdrawiam.


witam,

ja jestem absolutnie lajkonikiem w tej materii, ale:

a) ileż to tlenu może być zawartego w drewnie? Nawet gdyby rzeczone drewno w całej objętości składało się wyłącznie z tlenu, to mnie, laikowi, zdaje się, że to są ilości pomijalne. Przypomnę, że zużycie powietrza na 1kg drewna liczy się w m3. 1 kg drewna to zaledwie ułameczek 1 m3 objętości.

b) Piroliza to to na pewno nie jest (przez przypadek na tym się znam): http://pl.wikipedia.org/wiki/Piroliza (cyt: "proces rozkładu termicznego substancji prowadzony poprzez poddawanie ich działaniu wysokiej temperatury, ale bez kontaktu z tlenem").

c) niepotrzebnie mieszamy tu sprawność pieca/kominka. Ja mówiłem o stratach liczonych przed kominkiem, w kWh, polegających na spalaniu ogrzanego lub nieogrzanego powietrza atmosferycznego, a porównanie paliw trzeba by chyba zacząć od wspólnego mianownika, czyli wartości opałowej: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ciep%C5%82o_spalania

co nie zmienia mojego wniosku: dobry kominek, sensowny energetycznie, spala powietrze PRZED ogrzaniem spalanego powietrza przez system grzewczy domu.

pozdrawiam,

Marcin

W Polsce sprawność urządzeń spalających paliwa płynne i gazowe odnosi się do wartości opałowej paliwa. W tym wypadku sprawność średnioroczna na poziomie 109% nie jest ani niczym szczególnym, ani też chwytem marketingowym. Po prostu tyle jest.

Zajmuję się oprócz wentylacji również montażem kotłowni i co, wymiana kotła na kondensacyjny w instalacji umożliwiającej wykorzystanie efektu kondensacji powoduje spadek zużycia gazu o ok. 10-20% w stosunku do kotła zwykłego. Dlatego też nie widzę żadnych przeszkód, aby wpisywać wartości zgodne z rzeczywistością, tj. powyżej 100%, i tak też wpisuję (przy spełnieniu warunków pracy instalacji w zakresie kondensacji). Tabelkę z metodologi gdzie jest ograniczenie sprawności poniżej 100% stosuję przy braku danych technicznych - typu stary kocioł no-name, brak tabliczki znamionowej, natomiast zawsze gdy mam możliwość wpisać dane rzeczywiste - wpisuję z natury.

Zawsze od siebie w każdym certyfikacie dodaję na końcu w Uwagach Certyfikatora kilkanaście linijek tekstu o przewidywanym sezonowym zużyciu energii przez budynek w jednostkach naturalnych językiem zrozumiałym dla klienta (czyli nie jakimś EP kWh/m2 - tylko tonach węgla, m3 gazu, m3 drewna itd). Dlatego staram się liczyć możliwie precyzyjnie, więc nie mogę pozwolić sobie na 20% błąd wynikły z widzimisię jakiegoś urzędnika, który nie czai różnicy pomiędzy wartością opałową Wu a ciepłem spalania Qc

ja szukam przyczepy z hamulcem najazdowym właśnie o wymiarach dł. 300cm, szer. 150-160cm. oraz wys. min 160cm, ale znalezienie używanej przyczepy za rozsądną cenę jest strasznie ciężkie. Koszt nowej markowej jednoosiowej to wydatek 5900,00zł, zaś używki 10 letnie chodzą po 4000- 5000 zależy od stanu i producenta. Ważna jest dla mnie DMC przyczepy ale większość o tych wymiarach przekracza masę własną mojego kangurka, i tu przygoda się kończy.
I bądź tu chłopie mądry co kupić . Z jednej strony warto dołożyć parę zł i kupić nówkę o DMC takiej jak CI będzie pasować niż starego parcha. Ale z drugiej strony jeśli wszystko gra to czemu nie 10 letnia, jeśli DMC jest ok.
pozdrawiam Pogol


A ja używam marki SAM o wym skrzyni 1,0x1,5m! I jest super do amatorskich transportów. Wszystkie burty wyjmowane. Jakie to już ładunki woziłem 3-4m długości, ostatnio drewno opałowe .
Ale też podkreślam, że z każdą przyczepą należy zachować zdrowy rozsądek.

Kupując węgiel brunatny, musicie mieć świadomość dwóch faktów: taki węgiel posiada wartość opałową
równą wartości opałowej drewna (które można kupić surowe znacznie taniej) oraz zdać sobie sprawę
z aktualnej w chwili zakupu wilgotności węgla. Otóż surowy, nie wysuszony (nie spękany) węgiel brunatny
potrafi mieć 30 % wody, za którą oczywiście płacimy jak za węgiel. Dlatego najlepiej kupować go latem
po wyschnięciu, chociaż i tak, podobnie jak drewno może mieć jeszcze 15- 20 % wody

Wiem dlaczego Rasiak( zwany również Drewnialdo, Rasialdo, Van der Drval ) dostaje powołania od Janasa. Ktoś kiedyś powiedział naszemu szanownemu selekcjonerowi, że drewno ma dużą wartość opałową, A że ten ma lekkie problemy ze słuchem zrozumiał że jest wartościowym piłkarzem... taki mały żarcik


Witam!

Powoli przymierzam sie do budowy (w 2007r.) i tak się zastanawiam.
Parę lat temu w Muratorze i innych poradnikach budowlanych było głośno o
ścianach jednowarstwowych z bloczków z betonu komórkowego 36cm grubości.
Redaktorzy się zachwycali, że łatwo i tanio (bo systemem gospodarczym) się
z
tego buduję, a ściana jest tak ciepła jak tradycyjna. Dodatkowo nie trzeba
grubych tynków wewnętrznych tylko można od razu kleić kafelki lub kłaść
gładź. Same zalety ;-)


Temat był poruszany tu wielokrotnie.
Uważam, że ściana 1-no warstwowa MUSI być układana przez
osoby które umieją to robić i się na tym znają.
Wymaga idealnej precyzji, sumienności i dokładności.
U mnie mur też był klejony, ekipa się zarzekała, że zna technologię
Ytong, w praktyce wyszło inaczej.
Niedokładnie położona pierwsza wrstwa powoduje, że problemy
są pod sam dach i nie ma dobrego sposobu, aby je ominąć.
Z drugiej zaś strony bezsensem jest dawanie 36,5 cm Ytonga, aby
go później docieplać.
Należy przeliczyć czynniki energetyczne do ogrzewania w
Twojej okolicy. Jeśli są niedrogie (GZ-50,
niedrogie drewno opałowe) to mur 1-no warstwowy z Ytonga
kl 400 ma naprawdę zalet i warto go stosować.
Jeśli jednak nie dysponujesz ekipą z realnymi referencjami,
a zamierzasz grzać prądem czy gazem LPG to mur 2-warstwowy
będzie lepszy, bo jest nieco "cieplejszy" i reżim budowania
nie jest tak ostry. Natomiast mur 2-warstowwy będzie droższy
w sensie elewacji, jest mało "dziecioodporny" na uderzenia
piłek, patyków itp, nie wspominając o przystawieniu
drabiny.
Osobiście uważam, że budowanie systemem gospodarczym
muru 1-no warstowego na klej to BARDZO duże
ryzyko albo .... rozrzutność- gdy się okaże,
że taki mur trzeba będzie i tak docieplić- bo wykonawca
nie miał umiejętności do takiej budowy. .


Przepraszam, ale troche popolemizuje, bo czuje w sobie "racje" :-)

Czemu na poczatku podajesz abstrakcyjne zrodla energii typu
ogniwa elektryczne, kolektor sloneczny, elektrownia wiatrowa ?
Rownie abstrakcyjnym zrodlem energii jest wlasna kopalnia wegla.


Bo o to tez bylo pytanie - o rozne technologie - po prostu uporzadkowalem
temat. A ww zrodla nie sa abstrakcyjne. Jest w Polsce Stowarzyszenie
zajmujace sie niekonwencjonalnymi zr energii. Tylko dlatego, ze w Polsce
nikt ze szczebla rzadowego nie popiera takich zrodel to sa abstrakcje. W
rzeczywistosci sa to zrodla nieekonomiczne, ale przyszlosciowe ze wzgledow
ochrony srodowiska, ktora na rowni z ochrona zdrowia bedzie pochlaniala
coraz wieksze srodki z budzetow. Dopiero dotacje panstwowe powoduja, ze
powstaje rynek na te technologie. Ja o maly wlos a zalapalbym sie na dotacje
z Banku Swiatowego na ok 25.000 zł, ale trzeba bylo wlasnej inwestycji za
50.000 (w sumie) Na dzis mamy amatorów, ktrzy robia samodzielne konstrukcje
za 20-30% cen wyrobow przemyslowych, potrafia je konserwowac, uwaznie
eksploatauja, co pozwala na jakas oplacalnosc. Dlatego warto o tym
rozmawiac.

Istotne sa zrodla energii, czyli paliwa.
1. wegiel, mial, mul


jaki mul ? taki z drobinami piasku ? (powaznie - pierwsze slysze)

 koszty 1 kW sa znane.


Nie do konca - niektore paliwa (stale) maja b. duzy rozrzut wartosci
opalowej i sprawnosci kotla. Poza tym pompy ciepla maja bardzo duzy rozrzut
sprawnosci. Dlatego podalem te koszty.

Pytalem sie czy ktos uzywa pompy cieplnej i moze zrobic pokaz.


Polecam artykul z GW sprzed 4-5 m-cy.

Nikt sie nie zglosil ze ma elektrownia wiatrowa, wodna, sloneczna itd.


Bo tacy raczej nie czytaja tej grupy. To pasjonaci innego rodzaju

A w konkretach to wegiel jest tanszy od gazu, a gaz od pradu
Drewno tyle kosztuje za ile kupimy, ale jest uciazliwe, gdyz wymaga
czestego dozoru.


Swieta prawda. Tyle, ze to same ceny ekspl. bez inwestycji i kosztow
srodowiska

Zatem to zrodlo energii jest dobre , ktore jest stosowane, a nieistotna


jest wyliczanka.Jezeli c.o. z sieci ogrzewa 20% domkow, gaz 20%, wegiel 40%
olej moze 4%, to elektrownia wiatrowa, wodna, pompy ciepla, kolektory
sloneczne, ogniwa to moze ok. 0,001%

A prekursorzy nowych technologii ? Smiales sie z Billa Gatesa tak jak
szefowie IBM w 1981 roku, kiedy sporzedawali mu prawa do systemu

to produkt o wartosci 60.000 USD bez wiekszego znaczenia rynkowego, podobnie
zreszta jak PC)


TO bardzo ciekawe!
Perpetum mobile?
1. Widomość usunięta z serwera?
2. Drzewem iglastym w kominku???
3. Jaką przyjeto wartość opałową dla drewna? Chyba większą od koksu!!!
4. Sosna kalifornijska? A ile ona kosztuje?


Jak sama nazwa mówi holzgas to gaz drzewny (z niem. Holz = drewno) i
powstaje przez pirolizę drewna.


Gaz drzewny jest jednym z rodzajów gazu generatorowego. Gaz generatorowy to
także gaz miejski (z węgla), świetlny, wodny. W przypadku holzgazu
faktycznie otrzymywany jest z drewna. Ale na świecie produkuje się go
również z innego rodzaju biomasy, odpadów rolniczych, etc.

Z tą pirolizą nie jest to do końca prawda. Piroliza jest procesem, w którym
paliwo podgrzewane jest praktycznie bez dostępu tlenu. Powstaje wtedy palny
gaz, smoła oraz węgiel drzewny (w przypadku poddania pirolizie drewna). Ten
palny gaz ma inny nieco skład niż gaz drzewny.

http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/pojecia/piroliza.php

Gaz drzewny powstaje podczas procesu zgazowania, którego jednym z etapów
jest piroliza. Pozostałe etapy to spalanie węgla zawartego w drewnie do CO2
a następnie redukcja tegoż CO2 do CO a także pary wodnej do wodoru i tlenku
węgla.

http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/gaz-drzewny-produkcja.php

Ponieważ gaz drzewny produkuje się przez zgazowanie w powietrzu, gaz
drzewny zawiera sporo azotu, przez co ma niską wartość opałową, niższą niż
gaz powstały w procesie pirolizy.

Gaz drzewny to produkt uboczny przy produkcji węgla drzewnego.


Nie do końca. Węgiel drzewny może być również paliwem do produkcji gazu
drzewnego, wymaga wtedy nieco innej aparatury (ale dosłownie różni się to
szczegółami technicznymi).

Chociaż gaz drzewny swoje lata świetności ma już za sobą, to przed nami
rysuje się jednak perspektywa rozwoju technologii zgazowywania paliw
stałych. Ale to już może następnym razem, jeśli ktoś będzie zainteresowany.


"Tornad":

No wlasnie, tego sie spodziewalem, delikatnie ale mi "dowaliles". Uwazny
czytelnik domysli sie, ze nie tylko nie znam jezyka polskiego lecz jeszcze
siedze na zabitej dechami wsi gdzie posluguja sie paskudnym, lokalnym
zargonem... I w ten sposob wychodzi na to, ze Ty zostaniesz przywodca stada.
 Otoz niestety ja pisze "globalnie". Co prawda niezbyt przyjemnie mi sie to
kojarzy z propagowanym ostatnio na sile globalizmem i globalnym ocipleniem ale
mniejsza o to. Wiec juz sie tlumacze, ze nie jestem wielbladem. Otoz w gwarze
swiatowej ten ciezar nasypowy ma tez swoj symbol nazywa sie go ro d min. W
pewnych warunkach sypania materialu sypkiego, przez cienka dziurke, uzyskuje
on minimalna wartosc gestosci objetosciowej, ktorej wyznaczanie jest konieczne
do pozniejszego okreslania wymaganego stopnia zageszczenia materialu (symbol
Dr) np. w nasypie, wale przeciwpowodziowym czy podlozu drogowym.  Potem
wyobraz sobie, ze materialy porowate zawieraja zawsze w sobie troche wody,
mamy uklad trojskladnikowy, musimy znac nie tylko ro d, ale i porowatosc
epsilon, wskaznik porowatosci e, wilgotnosc w, gestosc wlasciwa ro s, gestosc
objetosciowa w stanie pelnego nasycenia ro dw, w stanie naturalnym ro dn i
dopiero z tego mozemy policzyc np. czy ta woda zmiesci sie w zageszczonym do
odpowiedniego stopnia zageszczenia gruncie. A w materialach lepkich, spoistych
sprawa komplikuje sie jeszcze bardziej. Gdyby tej zunifikowanej nomenklatury
nie bylo, to bedzie tak jak ze sprzedaza drewna opalowego w Polsce; wymyslaja
jakies "globalne" pojecia, ciezar usypowy, skladowy, skubikowany, lesny i
inne, ze to przechodzi ludzkie pojecie, a wszystko po to aby klienta
wyrolkowac. Ale wg Ciebie to jest cacy, no bo to takie "globalne".
Dziekuje za "dziekuje", co sie na grupie rzadko zdarza.
PZDR.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


1.Nie miałem zamiaru Ci "dowalać". Chciałem tylko zrozumieć
skąd termin "gęstość właściwa", którym (m.in.) Ty dowaliłeś
swemu przedpiścy. ;-)
2. Nie dotykałem żadnego "globalizmu", a zwłaszcza nic
nie sugerowałem, że coś jest albo nie jest "cacy".
Nieładnie wciskać interlokutorowi coś, czego nie

A w ogóle, jestem pod wrażeniem imponującej erudycji!!!

Pozdrawiam

kamalay


dzierzawe mozna miec za 360zl rocznie albo i gratisowo jak bedzie sie
sporo
tankowac.


Może nie jest to dużo, ale jednak mniej więcej o 10% podwyższa koszty
ogrzewania (zkładam, że za sezon zużyje się mniej więcej za 3-4 tys.zł. ...

Koszty powinno podzielic sie na 2 czesci: kotlownia (koszty
instalacji) - tu kotlownia gazowa wychodzi taniej.


Zgadza się, choć nie aż tak znacznie jak nie którzy mówią (że 2 razy
taniej), bo sam kocioł nie jest bardzo duzo droższy, znacznie podwyższa
koszt zbiornik oleju + jego instalacja (przewody, filtr itp.), ale za to w
gazie mamy instalacje gazową, która też troszkę kosztuje ... Sumarycznie
oczywiście będzie droższa, ale powiedzmy, że ok. 20-50% (zalezy od wielu
rzeczy ...)

I koszty eksploatacyjne -
tu minimalnie OO byl tanszy. Byl, bo od czasu wojny zdrozal bardzo i
podejrzewam ze juz jest drozszy od gazu.


Był tańszy i spodziewam się, że raczej będzie, bo od czasu wojny produkty
ropopochodne, trochę podrożały, ale nie aż tak strasznie, a poza tym
zobaczymy co będzie za parę miesięcy ...

Generalnie oba zrodla energii sa mocno porownywalne.


Zgadzam się.

Gaz z sieci jest oczywiscie tanszy a prad drozszy od
nich. Tanszy jest jeszcze wegiel i najtansze drewno. Dlatego warto
rozwazyc
mozliwosc grzania polaczonego kominek+OO lub kominek+gaz z butli. Wowczas
calkowite koszty eksploatacyjne sa zblizone do kosztow gazu z sieci.


Jak się dużo grzeje kominkiem to będzie dużo taniej niż gaz z sieci, a gaz z
sieci też nie jest tak strasznie dużo tańszy (a po za tym trzeba dość często
zapłacić niezłą sumkę za przyłącze ...), a trzeba pamiętać, że ma mniejszą
wartość opałową od oleju, czy gazu z butli.



Nie wiem jak klon, ale paliwo z wierzby jest podobno całkiem dobre! :-)


Pod warunkiem ze uprzednio wysuszone - bo wierzba jest w stanie
wchlonac tyle wody ze na jej odparowanie nie starczy wartosci opalowej
tegoz drewna...

Nie mam akurat "tablic drzew stojących", ale wartość rynkowa takiej ilości drewna (zakładam brak W0, czyli tartaczki - za mała średnica...) jest zbliżona do drewna opałowego.

Czyli 130 zł razy ok. 3,0 m3 ...
W poniedziałek mogę m3 policzyć co do setnej.

A propos drewna pozyskanego jest dużo, natomiast obowiązujące limity sprzedaży ze względu na ograniczoną pulę drewna do sprzedaży detalicznej nie pozwalają na zbycie towaru!!!!!
To będzie chyba taka tykająca bomba i kolejny "plus" dla nowego systemu sprzedaży. Po zimie lud tradycyjnie do leśniczych po opał, gałęziówki czy papierówkę wykorzystywaną w celach opałowych się zgłosi i zdziwi sie mocno. Limity do sprzedaży lokalnej są bowiem wobec ogromnego popytu "do systemu" minimalne. Ja nawet nie mówię o jakimś wariacie co zechce nagle 50m3 dłużycy na dom kupić... ale będą problemy z zaspokojeniem bardzo wbrew pozorom ważnego dla LP popytu na drewno opałowe. Ktoś się zdziwi "a niby czemu ważnego"? A otóż temu, że niezaspokojenie po dostępnych cenach opału dla społeczeństwa po pierwsze zwiększy kradzieże, a po drugie, co ważniejsze wpłynie fatalnie na wizerunek całych LP. Zaczną się komentarze w stylu: "co te leśniki za durnoty powymyślali, że tną las na potęgę, a ja fury opału kupić nie mogę? Co to za polityka? W łapę chcą czy co?" Pisałem już kiedyś gdzie indziej, że zaspokojenie (ba.. nawet promowanie opalania pieców ekologiczniejszym od węgla drewnem) popytu na opał do milionów pieców i modnych ostatnio kominków, to powinien być jeden z priorytetów w działalności handlowej LP, Inaczej wizerunek LP w społeczeństwie błyskawicznie można doszczętnie zniszczyć. Bo parę kolejnych lat gdzie leśniczowie bedą musieli "sprzedawać" zamiast opału swe bezradnie rozłożone ręce (a stosów w lesie będzie pełno) i hasło "rozgonić te całe LP" nie spotka się z większym w społeczeństwie sprzeciwem. To tez warto wziąść pod uwagę przy ewidentnie koniecznym poprawianiu całego tego "wspaniałego systemu sprzedaży"

Wcześniej korzystając z okazji przebywania w prywatnym pokoju zrzucił z siebie ekwipunek. Na dole był już w samym ubraniu. Zaczął od otwarcia ust i próby spytania od czego ma zacząć. Porzucił to jednak. Po prostu uzyskawszy jako taką orientację w którym kierunku znajdowały się drzwi na zazapleczne podwórze zaczął przetaszczać tam większe kawały sprzętów użytku domowego: krzesła, stoły, taborety, ladę oraz inne krzesła, które to nie nadawały się już do użytku.
"Ciekawe czy mikstury uzdrawiające działają na przedmioty martwe. Teoretycznie sklejają tkanki, więc czemu nie drewno, które było przecież tkanką drzewa." Myślał sobie przy tym. "Jak nie to porąbać to trza będzie - zaoszczędzi się na drewnie opałowym". Obiecał sobie jednak wypróbować miksturki. Może się uda.

Po dłuższej chwili stwierdził też, że przyjemniej schylać się po przedmioty do odtaszczenia w okolicy służki. Piękne kostki. Przez chwilę pomarzył sobie jak to by było być potworem spod łóżka. Jak wiadomo te stworzenia powstawały z kurzu i w kurz sie obracały (dust - kurz. Ashes to ashes dust to dust - znaczeniowo: z prochu powstałeś i w proch... ). Żyły dopóki dziecko pod którego łóżkiem znajdowały schronienie w nie wierzyło. A te z reguły przestawało, gdy wchodziło w dorosłość. Ludzi uważano za dorosłych dopiero, gdy przestawali wierzyć w potwory spod łóżek. W czasie swojej egzystencji owe potworki łapały za kostki i kradły lewe skarpetki. Norbiś połapałby za te kostki.

W głównej izbie zaczynało robić się pustawo. Kilka stołów, które się ostały dla zasady też chciał za karczmę odtaszczyć, ale się pohamował. Ciała - tu był problem. Te w znośnym stanie odtaszczył koło połamanych mebli. Tam wykorzystał najważniejszą w życiu poszukiwacza przygód umiejętność: grabienie zmarłych. Nauczył się jej od jednego takiego co mu nogę oderwało i o kulach się poruszał. Jak to dobrze czasem nie śpieszyć się i dotrzymać komuś towarzystwa! Nie ściągał jednak z nich ubrań - to już by była przesada. Te buty wyglądają naprawdę wygodnie... NIE! Dość! Odłożył łupy (jeśli były) na kupkę pod ścianą i wyszedł przed budynek by go nie korciło. Zauważył jakiegoś człowieka. Żebrał. Skoro ma tu zamieszkać na dłużej lepiej znać miejscową hierarchię żebraczą. Z braćmi błagającymi lepiej być w dobrych stosunkach. Z reguły każda dzielnica mogła już sobie pozwolić na wynajęcie 15 osiłków. Przyjmowanie jałmużny jest dochodowe. Podszedł do niego.
- Dam ci trzydzieści miedziaków jak sprowadzisz mi tu grabarza, lub kogoś w tym guście. Czterdzieści jak natychmiast. - miał cichą nadzieję, że nie była to zbyt mała kwota. Ciężko było mu się zorientować w jej wartości. Albo miał wszystko nie patrząc na cenę, albo korzystał z dobroci innych jako uchodźca.

O, taka liczba (6.5MPa) to już jakiś sensowny konkret. 1000C jako temperatura w złożu nie musi mieć nic wspólnego z temperaturą ciśnieniowego płaszcza. Więc jednak to nie jest herezja- tak też prawdopodobnie da się działać. Zalety:
1. Proces w ustalonych warunkach, zero regulacji. No, powiedzmy trzeba zrobić krzywą zależności ciśnienia powietrza, które trzeba napompować od wilgotności wsadu.
2. Układ zamknięty z założenia- wykluczone niebezpieczeństwo zatrucia.
3. Produkt pod wysokim ciśnieniem, co ułatwia transport i filtrowanie.
4. Prawdopodobnie bardzo duża prędkość reakcji.
5. Być może mniejsza ilość smoły i kopcia w gazie.
Wad jest oczywiście całe mnóstwo, ale jak są zalety to być może warto z wadami powalczyć.
Konrad


Zaleta sa, owszem. Ale..

ad.1 Sadze, ze trudno tu mowic o ustalonych warunkach procesu bo mamy do czynienia z procesem cyklicznym a nie ciaglym jak w normalnej zgazowarce. Kazde odpalenie wsadu to rozpoczecie reakcji praktycznie nie dajacej sie kontrolowac, ktora samoistnie musi przebiec do konca - horror dla inzyniera chemika. Np. to cisnienie 65 bar o ktorym byla mowa mozesz miec za jednym razem a za drugim np. 120 - BRAK MOZLIWOSCI REGULACJI WARUNKOW PROCESU. W odroznieniu od tego - podawanie jednego z substratow w miare postepu reakcji pozwala w sposob prawie doskonaly kontrolowac co sie w takim reaktorze dzieje.

ad.2 Rownie zamknietym bedzie uklad z podawaniem powietrza do strefy reakcji - a o ilez latwiejszy w realizacji

ad.3 Cisnieniem ale i temperatura - co warunkuje potezne pancerze i izolacje. Ciezar takiej aparatury musialby byc niewspolmiernie wielki do ilosci magazynowanego gazu. A wiec sprawy transportu odpadaja (ilosc energii zuzyta do transportu przewyzszylaby zawartosc energetyczna takiego zbiornika). Znacznie prosciej byloby jakies tam konieczne cisnienie wytworzyc w osobnej sprezarce gazu i poprzestac na lekkim zbiorniku.

ad.4 Szybkosc a wiec gwaltowne przyrosty cisnienia i temperatury - a wiec znow ciezar i wytrzymale materialy

ad.5 Smoly i kopcia z pewnoscia mniej, ulegly by skrakowaniu i gazyfikacji w tych warunkach, To istotny plus takiego pomyslu.

Poza tym wykonajmy pare prostych obliczen. Cisnienie 65 bar ktore wydaje sie byc minimalnym koniecznym do tego procesu obliczylem przy zalozeniach ze na poczatku panuje cisnienie normalne - atmosferyczne. Poniewaz ilosc powietrza konieczna do zgazowania jednego kilograma drewna wynosi 1,6m3 (otrzymamy wtedy 2,5m3 gazu o bardzo niskiej wartosci opalowej). Pomysl uzycia takich wielkich zbiornikow na wysoka temperature i cisnienie wydaje sie byc z gory skazany na porazke zwazywszy, ze w efekcie z wielkiej izolowanej cieplnie cysterny otrzymamy ilosc energii rowna energii zawartej w szklance benzyny.

Witam wszystkich. Najpierw wartość opałowa poszczególnych gazów:
Wartości podane w kJ/m3
gaz drzewny - 3 770
gaz powietrzny - 4 190
gaz powietrzno wodny - 5 020
gaz wodny - 13 400
wodór - 33 490
za:
Piotr Wasilewski; Ewa Kobel-Najzarek

Chemia i technologia chemiczna węgla kamiennego.

Teraz po kolei. Najpierw do Darka, bo widać, że ma, w przeciwieństwie do innych, pojęcie o zagadnieniu i próbuje rozmawiać na argumenty. Zgadzam się, że wytworzenie gazu wodnego w zgazowarce drewna, byłoby nieefektywne a może nawet niemożliwe. Proces zachodzi w temperaturze powyżej 1 200 stopni C. i przy wyższym ciśnieniu. Co do kaloryczneści, to jak widać jest wyższa. Nie ma w tym żadnego cudu, ponieważ gaz wodny w przeciwieństwie do pozostałych gazów, zawiera najwięcej wodoru. Dlatego m.in. podałem wartośc opałową wodoru. Jak już wspomniałem nie mam zamiaru budować zgazowarki do zasilania samochodu, czy wytworzenia gazu wodnego.Odpowiednie warunki do jego wytworzenia panują w komorze silnika spalinowego. Po co więc budować zgazowarkę? Dlatego prosiłem chętnych o zrobienie prostego eksperymentu i opisanie wyników na forum. Potem chętnie podyskutuję dalej.
Teraz do pozostałych.
Argumenty przeciwko zasilaniu silnika spalinowego gazem drzewnym wcale się nie skończyły. Przytoczyłem je dokładnie w poprzednich postach a nowych nie mam zamiaru wymyślać. Sami przyznajecie, że jak na razie nikt z forumowiczów na holzgazie nie jeździ. Jak pojedzie chętnie zobaczę
efekty.
Śp. Stanisław Lem powiedział kiedyś: "...nie wiedziałem, że jest tylu idiotów na świecie, dopóki nie założyłem sobie internetu". Ja dodałbym do tego TOTALNYCH LENI I DYLETANTÓW. Wytłumaczcie mi proszę dlaczego nikt, podkreślam, nikt nie chce zrobić eksperymentu i opisać go na tym forum. Wszyscy jednak bez sprawdzenia, jeszcze mocnie podkreślam bez sprawdzenia i to bardzo prostego, twierdzą, że nie mam racji. Może mi to ktoś wytłumaczy, może dziewięcioletni syn jednego z forumowiczów. Pozdrawiam.

PS. Byłbym zapomniał. Tu macie dosyć ciekawy link www.slowo.com.pl/?dod=11&id=6721 . Jednemu przynajmniej się chciało.[/list]

1

Generalnie to ja nie miałem na myśli zgazowywania węgla (choć i to jest istotnie ważne) lecz pisząc o gazie świetlnym/miejskim chodziło mi o podkreślenie "starości" technologii. Gaz ten był na początku wytwarzany z drewna dopiero później zaczęto powoli stosować gorsze gatunki węgla.

Osobiście jak słyszę o pelecie to mię się scyzoryk ....i td
Nie wiem co 'oni " wymyślili ale jakiekolwiek przeformowanie zrąbki wymaga znacznych nakładów energetycznych - coś około 30% wartości opałowej onego.......... Myślę,że pelet to "kanał' - przynajmniej obecnie.

Wożenie takiego marnego paliwa przez "pół świata" choćby i statkami w tysiącach ton to głupota. Dodam jeszcze aspekt ekologiczny - wycinane bedą całe tysiące hektarów lasów tropikalnych stanowiących "płuca świata"- co per saldo sprowadza się do okradania "czarnego luda" z jego zasobów naturalnych. Wątpię aby przy tym procederze ktoś zastanawiał się nad planową gospodarką zasobami.
Z jednej strony świata będzie emitowane mniej CO2 a z drugiej mniej się wyprodukuje tlenu ...........
Może to i będzie opłacalne dla przedsiebiorstw tym sie zajmujacych ale zauważyć należy ,że rynek ten stworzony został sztucznie przez politykierów - i to na koszt nas wszystkich bo my za to zapłacimy w naszych rachunkach za prąd i ciepło. Wzrost kosztów energetycznych z całą pewnością spowoduje zadyszkę dla gospodarki europejskiej - z drugiej strony może spowodować powrót cen paliw tradycyjnych do rozsądnego ekonomicznie poziomu. Wszystko zależy od rozsądku i poziomu zrozumienia tematu przez naszych rządzących - czego im usilnie życzę

PS:A czy Kolega coś więcej znalazł na temat procesu fabrykowania tego ichniejszego peletu ?