Wyniki wyszukiwania dla hasła: Wartość bezwzględna liczby Wartość bezwzględną liczby



zamiast np. "a" odwołanie względne np. A1 by to zadziałało ( bo
pojawia się błąd "liczba" lub "nazwa" lub "arg")
2. w kol B są formuły i pojawia się komunikat  bo pojawia się błąd
"liczba" lub "nazwa" lub "arg")


Bład "arg" moze pojawić się w przypadku, gdy formuła nie zostanie
zatwierdzona jako tablicowa.
Błąd "liczba" wystąpi, gdy formuła nie znajdzie przynajmniej 3 wartości
odpowiadających podanym kryteriom.
Przyczyną błędu "nazwa" jest literówka w nazwie którejś z funkcji.
Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tymi odwołaniami względnymi. Ja raczej
widziałbym tu odwołanie bezwzględne do komórki zawierającej kryterium
obliczeń:

=SUMA(MIN.K(JEŻELI(A1:A12=$A$1;B1:B12;"");{1;2;3}))

Tajan




Na wstępie: dzięki wszystkim za odpowiedzi.

| Jak zapisać liczbę dziesiętna ujemną w kodzie BCD?

BCD z definicji jest bez znaku. bo z zakresu 0-F jest wykorzystane 0-9
a odrzuconej reszty jest za malo by na tym sie dalo zapisac minusa.

minus mozesz sobie zapisac w oddzielnym bajcie.


Albo jeszcze inaczej: jeśli wartość bezwzględna liczby dziesiętnej jest
z zakresu 8-bitowego (0-255) to wtedy wychodzi, że w jednym z kęsów BCD
mam wolne dwa bity.

btw. po kiego grzyba meczysz sie z BCD? to sie przydaje jedynie do
odczytu
jakichs archaicznych plikow :) cala reszta to margines.


Pytałem bo na klasówce z EMC mogło mi się trafić takie pytanie (np.):
119-127 - wykonaj działanie w systemie binarnym a wynik przedstaw
w hex, oct, bcd.

SiNuS



  Dzielisz na trójkąty, mając współrzędne punktów liczycz długości
boków, a potem ze wzoru Herona - pola.


Można dużo prościej (bez pierwiastków, tylko cztery działania).
Podzielić na cztery trapezy, każdy o jednym boku pokrywającym się
z bokiem czworokąta, przeciwległym boku leżącym na osi X, a pozostałych
równoległych do osi Y.

Jeśli policzymy "pole" trapezu ze znakiem odpowiadającym zwrotowi
odpowiedniego boku w obiegu wokół czworokąta, to można nie patrzeć,
które trzeba dodawać, a które odejmować, tylko wszystkie dodać,
dodatnie i ujemne, a tylko na końcu wziąć wartość bezwzględną.

To działa w analogiczny sposób dla dowolnej liczby boków.



| Życzę powodzenia w sprawdzaniu, czy błędy zaokrągleń są rzędu 4e-324.

Brednię widzę, ale nieco gdzie indziej:

skoro Epsilon to najmniejsza liczba większa od zera, to jeżeli moduł
różnicy jest mniejszy od Epsilona, musi być równy zeru.


To też. Tak w ogóle zastanawiam się, czy pierwsza część dokumentacji
jest poprawna, bo wszędzie indziej epsilon oznacza różnicę między
najmniejszą liczbą większą od 1 a 1, a nie najmniejszą liczbę dodatnią.

Jeśli ta część jest poprawna, to druga część jest wielką bzdurą. Jeśli
jednak zamierzone było to, co w C nazywa się DBL_EPSILON, a w C++ -
numeric_limits<double::epsilon(), to druga część jest małą bzdurą:
bezwzględny błąd zaokrągleń będzie większy proporcjonalnie do modułu
wartości liczby; poza tym po kilku działaniach może wynieść i kilka
epsilonów, jeśli nie gorzej.

W mono Double.Epsilon to rzeczywiście 4.94065645841247e-324, a nie
2.2204460492503131e-16.





| Witam,
| mam nastepujacy problem:
| Chcialbym jak najdokladniej zsumowac liczby zmiennoprzecinkowe, np. takie
| jak ponizej:
| -101e60
| 156e60
| -55e60
| Przy jawnym sumowaniu wychodzi blad rzedu e46, ktory jest nie do
| przyjecia.

| A dlaczego jest nie do przyjecia? To porzadny blad, rzedu 10^-14 (blad
| wzgledny), czyli mniej wiecej tak dokladny, jak liczba typu double. Moze
| tobie chodzi o zastosowanie zewnetrznych bibliotek do obslugi duzych
| liczb?

No ale przyklad jest o tyle prosty iz wynik powinien byc 0 !
Nie chodzi mi ogolnie o precyzje, bo ona mi wystarcza (podwojna), lecz
w takich przykladach, gdzie skladniki sie zeruja lub np. czyms takim:

-101e60
10
156e60
-55e60

chcialbym poprostu otrzymac liczbe 10.


To jest *niewykonalne* przy precyzji liczb typu double. Zdobadz
materialy o arytmetyce zgodnej z IEEE i przelicz sobie.

P.S. Wynik w zadanym pierwszym przykladzie wychodzi u mnie 1.1418*10^(+46),
wiec skad Tobie wyszedl "porzadny blad" rzedu 10^-14, skoro pisalem wyzej,
ze wyszedl e46.


Polecam sie douczyc conieco analizy numerycznej. Probujesz porownywac
bezposrednio blad bezwzgledny (roznice miedzy wartoscia dokladna
i otrzymana) z bledem wzglednym (stosunek bledu wzglednego do wartosci
dokladnej).



A wasze opinie?


Moja opinia jest taka, że należy to przetestować. Jeśli umiesz ocenić
zakresy wartości liczb, które mogą pojawić się w Twoim systemie, to
dodaj najmniejszą do największej i zobacz, czy rezultat spełnia Twoje
oczekiwania.

Pamiętam, że w wyniku błędów w danych z zewnętrznego źródła zdarzało nam
się obserwować np. ceny akcji wyrażone mniej-więcej w skali Plancka :).
Analityk kazał to bezwzględnie zamieniać na zera :).

W ogóle błędy w danych to jest ciekawy temat...

Pozdrawiam!
Marcin



Witam,


<CIACH

programu powoduje przesuniecie granicy pomiedzy lewa ramka a prawym
framesetem, kosztem zawartosci lewej ramki. W efekcie, w zaleznosci od
szerokosci okna glownego, zawartosc ramki gornej i lewej mniej lub
bardziej sie rozjezdza. Czy ktos zna jakis sposob, zeby to obejsc?
(oprocz uzycia MSIE, ktory zachowuje sie jak nalezy).


A uzyles bezwzglednych wartosci liczbowych (liczb a nie procentow) ?

Bo ja mam cos takiego na stronie http://www.ids.poznan.pl/lo1/ (uklad
trojramkowy jest po wybraniu dzialu linki) i w Netszkapie ramki maja staly
rozmiar (nic sie nie rozjezdza)

pozdrawiam,
Tomasz M. Sadowski


Dominik GANd'Elf Flejter

Redaktor Naczelny "Sum Ergo Cogito" ( http://www.sec.alpha.net.pl/ ) -
darmowa prenumerata mailowa !!


caly/zestaw ; /caly/rzecz1/obszar2/k1 ; /caly/rzecz1/obszar1/k1 ;
/caly/rzecz1/obszar1/k2


Operujac bezwzglednymi sciezkami wprowadzasz zamieszanie :(

_Bedac_ w elemencie rzecz1 potrzebujesz:
    /caly/zestaw - tutaj sciezka bezwzgledna jest ok
    obszar2/k1 - a odtad juz wzgledne
    obszar2/k1
    ...

<xsl:value-of select="/caly/zestaw/text()"


To text() na koncu zasadniczo nie jest potrzebne.

i tu powinny być wartości konkretnych elementów wykazanych ww.


Skorzystaj ze sciezek wzglednych...

Nie wiem jak blokować regułę wbudowaną w przypadku gdy kolejne
elementy mają być wyświetlone w różnej kolejności.


 - skoro reguła wbudowana przetwarza je właśnie po kolei.

Tylko wtedy, gdy zrobisz apply-templates. Jezeli wrzucisz te wartosci przez
value-of w odpowiedniej kolejnosci - nic wiecej sie nie wykona.

| To dla przypadku, w ktorym _wiesz_ jakie pola maja sie znalezc w
| odpowiedzi.
| Transformacja, ktora sama okresli liczbe pol w wierszu, to /troche/ inny
| problem.
Tego się obawaiłem - transformacja musi określić tutaj liczbę pól -
zawsze musi ich być 4, bez względu czy dany element jest, czy też go
nie ma


Jezeli zawsze ma ich byc 4 to nie musi. Ty to wiesz, wpisujesz wszystkie jak
ktorejs nie bedzie, to value-of nic nie zwroci. Zaden klopot.

sz.



którego autorem jest Tomasz Janisiów

| -136,58 stopnia Celsjusza (albo -136,575 - nigdy nie pamiętam,
| które jest zero Celsjusza, a które punkt potrójny wody).
| Ale to i tak jeszcze mniej prawdopodobne, niż przepowiednie
| starych górali.

Na moj gust zero Celcjusza to 0, a zero bezwzgledne to - 273,15 a punkt
potrojny to 273,16K
Bez urazy


No przecie pisałem, że nie pamiętam, które to z nich. A te moje
liczby są inne, bo pytanie nie było o zero absolutne, tylko o "dwa
razy zimniej". Use the division, Luke, use your division! ;-)

tax:
Kapral do rekrurow:
-Woda wrze w temp 90 stopni celcjusza
Jeden z rekrutow niesmialo:
-Mnie w szkole uczono, ze w 100
-Hmm..Hmmm.. K***a, macie racli szeregowy. 90 stopni to kat prosty.


Którego sinus w warunkach bojowych przyjmuje wartości 1. :-)



| - pobór prądu mało istotny (urządzenie ma być zasilane z auta tylko
| podczas jazdy, więc kilkaset mA nie robi różnicy)

Nie chcesz chyba powiedziec, ze budujesz sobie poduszke powietrzna :-)


nie :-) Taki mały "dynks" do pomiaru osiągów.
wiec nieistotne. Wazne sa natomiast zmiany temperaturowe samych parametrow
czujnika takie jak offset i czulosc. I tu sprawa sie komplikuje, bo nie dosc


hmmm, w tej sytuacji może trzeba będzie zacząc każdy pomiar od
kalibracji (poziomo - offset, pionowo w dół, pionowo w górę - czułość)
Muszę zerknąć do PDFa jak duże są te zmiany...
ze sa dosc silne, to i kierunek ich zmian za bardzo nie jest okreslony. Ale
moze to tez nie jest istotne, bo jesli chcesz uzyc ADXLa np. do
automatycznej regulacji reflektorow, to mysle ze nie bedzie cie interesowala
bezwzgledna wartosc przyspieszenia tylko wzgledna. Tylko dlaczego zalezy ci
na "wyciąganiu dokładnej liczby z każdego okresu przebiegu". Pewnie budujesz
jeszcze cos innego.


j.w.


Witam, mam pewien problem nigdzie nie mogę znaleźć stabelaryzowanych
wartosci krzywych słuchu, wykresów i artykułów jest mnustwo ale ja do
projektu potrzebuje liczby. Tymi badaniami zajmował się Fletcher-Munson.
Może ktoś z was ma jakies materiały do tego lub wie jak to znaleźć?


Dolną granicę słyszalności wyznaczającą bezwzględny próg słyszenia 0 sonów
można przybliżyć funkcją nieliniową

Tq(f)=3.64*f^(-0,8)-6,5*e^(-0,6*(f-3,3)^2)+10^(-3)*f^(4) [dB]

(^) to potega np. 2^2 to 4 (tak dla wyjasnienia)

gdzie f jest częstotliwością w [kHz], a wynik oznacza poziom ciśnienia.

Poczytac o tym można miedzy innymi u A. Czyżewskiego. Dźwięk cyfrowy.
Wybrane zagadnienia teoretyczne, technologia, zastosowania. lub T. Panter,
A. Spanias. Perceptual Coding of Digital Audio.
(http://www.eas.asu.edu/~spanias/papers/paper-audio-tedspanias-00.pdf) - na
stronie 4, wzor (1), z tym ze tam jest f podawana w Hz i stad wszedzie jest
f/1000 :)

zreszta jesli jestes zainteresowany krzywymi sluchu, pasmami krytycznymi
etc, to bardzo polecam rozdzial PSYCHOACOUSTIC PRINCIPLES :)



Co to jest U2 ? Mnie sie to z alfabetem Morse'a kojarzy ?


A mnie z zespolem rock'owym, calkiem niezlym :)

A powazniej, jest to (o ile autor pytania stosuje normalna nomenklature)
KOD UZUPELNIEN DO DWOCH.

Czyli aby otrzymac liczbe ujemna, negujemy wszystkie bity z modulu
liczby(wartosc bezwzgledna) i dodajemy 1.

Przyklad w zapisie bajtowym:
-2 = not(0000 0010)+1 = 1111 1101+1 = 1111 1110

Kapujesz ?

(STS)



A powazniej, jest to (o ile autor pytania stosuje normalna nomenklature)
KOD UZUPELNIEN DO DWOCH.

Czyli aby otrzymac liczbe ujemna, negujemy wszystkie bity z modulu
liczby(wartosc bezwzgledna) i dodajemy 1.


Dodam keszcze, ze liczby dodatnie kodowane sa "po Bozemu" :)
jako normalne liczby binarne.
Tylko ujemne trzeba troche poprzetwarzac.

Liczby w zapisie U2 idealnie nadaja sie do arytmetyki modulo 2^n.

Np. takie dzialanie 8-2 zobacz jak naturalnie wychodzi zapisane 8+(-2):

  0000 1000
  1111 1110
---------- +
1 0000 0110

Ta jedynka z lewej "wypada", a wynik jest od razu gotowy. Nie trzeba umiec
odejmowac :)

(STS)



Tak, tylko zabraklo prostego porownania: ile w tym samym czasie co w
wypadkach kolejowych zginelo osob w wypadkach samochdowych. IMHO to
skandal, bo z artykulu wynika, ze pociagi to najbardziej niebezpieczne
srodki tramsportu - w rzeczywistosci pociagi i samoloty sa o niebo mniej
wypadkogenne niz auta ( zarowno w liczbach bezwzglednych jaki
i przeliczeniu na pasazerokilometr).

marcin ha


Witam!
Mam wlasnie przed soba krotkie zestawienie (rok 1985, RFN) wskaznikow
wypadkowosci, a dokladniej: liczba zabitych przypadajaca na kazdy milion
pasazerokilometrow. Wartosci tych wskaznikow przedstawiaja sie
nastepujaco:

drogi kolowe: 0.804
w tym autobusy: 0.082
kolej: 0.033
transport lotniczy: 0.025

Mysle, ze te wyniki mowia same za siebie.
Acha, dane pochodza z publikacji TU Braunschweig "Sicherheit im
Eisenbahnverkehr", autor: Joern Pachl, rok wyd. 1997.

Pozdrawiam

Marek Sobanski



Nie mam zamiaru dokonywać dogłębnych analiz porównawczych, jest na tej
liście
paru amatorów takich dyskusji, ale nie ja.
Dla mnie w liczbach bezwzględnych to dużo. Jaka jest liczba osób
poszkodowanych
poza ofiarami śmietelnymi - pewnie duzo więcej. O ciężkich warunkach
służby
wojskowej w Rosji informacji i doniesień jest mnóstwo, tak że ta
informacja nie
jest wyrwana z kontekstu, nie spadła z Księżyca.


Jest _zupełnie_ wyrwana z kontekstu. Kontekstem takiej informacji jest, np.,
procentowe porównanie tej wartości ze zgonami w innych armiach świata. Czyli
dokłądnie to, o czym mówi REMOV. Pomijanie piękna rzecz, zwłaszcza jak się,
wzorem prawdziwego naukowca, argumenty do tezy dobiera. Tylko i wyłacznie
przeniesienie tych zgonów na ich liczbę gdzie indziej może dać jakikolwiek
pogląd. Ilu młodych mężczyzn w wieku 19-21 lat zabija sie w Rosji rocznie w
wyniku samobójstw, wypadków etc? Procentowo, na cała populację? Ilu
amerykańskich żołnierzy ginie w wypadkach, popełnia samobójstwa, zostaje
zamordowanych ? Aha. Ty przecież "nie masz zamiaru dokonywać dogłębnych
analiz porównawczych"....
ALAMO
P.S A "komitet matek żołnierzy" ma to do siebie, że jego liczby mają
zadziwiającą manierę do dosyć radosnej fluktacji, w zależności od tego, co
mają zamiar osiągnąć. W formie ciekawostki tylko mogę nadmienić, że jego
przewodnicząca, nazwiska nie pomnę, nie ma i nigdy nie miała syna.



Nie mam zamiaru dokonywać dogłębnych analiz porównawczych, jest na tej
liście
paru amatorów takich dyskusji, ale nie ja.
Dla mnie w liczbach bezwzględnych to dużo. Jaka jest liczba osób
poszkodowanych
poza ofiarami śmietelnymi - pewnie duzo więcej.


Tylko, że takie liczby nie niosą jakiejkolwiek informacji.
Jeśli porównać to np. z ilością osób ginących na polskich drogach (w 1998
roku zginęło ponad 7000, a ponad 77,5 tyś osób odniosło rany) to już traci
swoją ostrość.
Albo inaczej. Ponieważ zainteresowałem się ile było wypadków, znalazłem
stronę Komendy Głównej Policji ze statystyką.
http://www.kgp.gov.pl/statys/wypade.htm

Okazuje się, że 64,3% wypadków drogowych miało miejsce przy suchej
nawierzchni. Czy to znaczy, że w jazda po suchej nawierzchni jest
najniebezpieczniejsza? A może trzeba sprawdzić ile dni w roku nawierzchnia
jest sucha i ile samochodów wtedy jeździ?

O ciężkich warunkach służby
wojskowej w Rosji informacji i doniesień jest mnóstwo, tak że ta
informacja nie
jest wyrwana z kontekstu, nie spadła z Księżyca.


Niestety jest wyrwana z kontekstu. Intuicyjnie można się z nią zgadzać,
ale bez jakiegoś wiarygodnego potwierdzenia nie ma wartości.


Tak na marginesie - od 1 stycznia rozbily sie : - 1 F 16 w USA , jeden w B
elgii i dzis dwa w Turcji :-))) Zapowiada sie kolejny dobry rok dla tej ko
nstrukcji :-))))
Srednio w roku rozbija sie ok 30 samolotow tego typu , statystycznie jest to
najczesciej rozbijajacy sie samolot bojowy na swiecie , z pewnoscia wynika
to po pierwsze z liczby , dwa z pojedynczego silnika .

| porownaj ilosc wypadkow F16 z np Iskrami albo Migami 21 (tylko w stosunko
| do ilosci latajacych samolotow a nie wartosc bezwzgledna)
Nie zapominaj, ile lat mają Migi 21 a ile F-16.


Mam dwa pytania:
1.Liczba znanych pierwiastków(stałych) jest znana i przewidziana już od
dawna.
Mam pytanie czy jest możliwe odkrycie innych stałych pierwiastków{tu
na  ziemi lub gdzieś we wszechświecie},a jeśli nie to dlaczego?


Cos nie tak? Jak rozumiesz "pierwiastki stale"? Cialo stale?

2.Teoretycznie temperatura -273 stpnie celsjusza czyli zera bezwzględnego
jest  najniższa.Czy jest możliwe osiagnięcie niższej temperatury(lub
znalezienia  miejsca w którym taka temperatura występuje} a jeśli nie to
dlaczego?


0K (zero kelwinow) to zero absolutne i *przypisano* mu wartosc w skali
Celsjusza -273.15.
0K wynika z praw termodynamiki oznaczajac brak energii cieplnej lub dowolnej
innej rownowagowo przeliczanej na temperature.


ale w przypadku ujemnych juz nie
-2,34
czesc calkowita = -2
czesc ulamkowa = -0,34

cecha = -3
mantysa = 0,64


Pozwolę sobie nie zgodzic sie z tym stwierdzeniem.
czesc calkowita(zwana inaczej funkcja entier) wynosi -3, a czesc ulamkowa
jest dodatnia i wynosi 0,34. Z definicji czesci calkowitej jest to
najwieksza liczba calkowita mniejsza od danej liczby, natomiast czesc
ulamkowa jest to wartosc bezwzgledna roznicy pomiedzy dana liczba a jej
czescia calkowita. Czasami mozna spotkac sie takze z nazwami cecha lub
mantysa odnosnie odpowiednio czesci calkowitej i ulamkowej, jednakze nazwy
te stosowane sa czesciej jako czesc calkowita logarytmu dziesietnego i czesc
ulamkowa logarytmu dziesietnego ale to juz temat na inna dyskusje.
Pozdrawiam Gosia


Witam wszystkich serdecznie:)
Mam problem...
w jaki sposób rozwiazuje sie równania wykładnicze, w których podstawa jest
wartoscią bezwzgledna? Hmm dokładniej -mam rozwiązac równanie

|cosx|^(sin^2x - 2/3sinx + 1/2) = 1

zaczęłam od przekształcenia prawej strony tak, zeby po obu stronach były takie
same podstawy: 1 zapisałam jako cosx^0

i otrzymałam równanie:

sin^2x - 2/3sinx + 1/2 = 0

za sinx podstawiłam t i otrzymałam równanie kwadratowe

t^2 - 2/3t + 1/2 = 0

po drodze popełniłam bład, bo delta przyjmuje wartosc ujemną, a poniewaz jestem
w II kl LO, to o wplataniu do zadania liczb zespolonych na pewno nie moze byc
mowy:(

chliiip nie mam pojecia jak zabrac sie do tego przykładu - niestety nie
znalazłam nigdzie rozwiazanego równania tego typu:(
Czy ktos mógłby mi pomóc?

aga


Dzieki za rozwiazania.
Pomecz sie teraz z tymi.

Zadanko 1
Rozwiaz:
A.    log(x,2)*log(x,1/5) log(16,1/5)
B.    log(x,2)*log(x,1/3) log(16,1/3)
log(a,b)  a - liczba logarytmowana, b - podstawa logarytmu

Zadanko 2
Pierwiastkami trojmianu kwadratowego f(x)=ax^2+bx+c sa liczby:
A.   1 i -1   oblicz  f(0) / f(6)
B.   2 i -2   oblicz  f(0) / f(7)

Zadanko 3
Znalezc w przedziale <0,piwszystkie x spelniajace nierownosc:
A.   2 f(2x) 3 f ' (x)   gdzie f(x)=cos^2(x)
B.   2 f(2x) 3 f ' (x)   gdzie f(x)=sin^2(x)

Zadanko 4
Czy istnieje liczba rzeczywista a dla, ktorej funkcja
           (x^3 - 4x) / abs(x-2)      dla      x<2
f(x) =
              a                                  dla      x = 2
jest ciagla w punkcie 2? Odp uzasadnij.
<...    oznacza rozne od ...
abs( )  wartosc bezwzgledna z ( )

Zadanko 5
Dla jakich c e R rownanie x^2 + y^2 - 2x - 4y + abs(c) = 0 jest
rownaniem okregu?

Nastepna piatka juz wkrotce.
Powodzenia

P.S.   Czy ty jestes jedynakiem ?

Borsuk


| Znajdź pierwiastki równania:
| tg x + tg^3 x + tg^5 x + ... =
| = lim (sqrt(3n^2 + 5n -1))/(2n +1)
|   przy n-nieskńczoności
| X1=-1,7321 (tg x1)
| X2=-0,5773 (tg x2)
__Wiesz__ (a przynajmniej powinienes) ze szereg geometryczny
jest zbiezny  <= modul ilorazu jest mniejszy od jednosci:
    | tg^2 x | < 1
czyli  | X | < 1.
To pozwoli Ci odrzucic falszywe rozwiazanie(a).


Nie popisałem się. Z przykrością stwierdzam, że nie wiedziałem.
To znaczy wiem, że gdy -1 < q < 1 to szereg jest zbieżny.
Nie do końca rozumiem ten zapis (znak) <=.
Pamiętam, co to jest moduł liczby zespolonej i moduł zęba. Wnioskuję teraz,
że moduł jest równoznoczny z wartością bezwzględną (można mówić zamiennie).

No i oczywiście musiałem się pomylić przy przepisywaniu (+0,5773).

Dziękuję za cenne uwagi.


 Sumy czesciowe szeregu (B) sa ograniczone -- sa odpowiednie wzory:
sin(a) + sin(2a) + sin(3a) + ... + sin(ka) = (?)               (S)
(nie pamietam w tej chwili, ale latwo mozna gdzies znalezc).
Wystarczy zastosowac wzor (S) do parzystych i do nieparzystych wyrazow szeregu (B).

Szacowanie:
"Koncowke" szeregu (AB) mozna oszacowac, korzystajac z nastepujacego lematu:
 Jezeli wyrazy a_{i} nie rosna, a wartosci bezwzgledne sum czesciowych szeregu (B) sa wspolnie ograniczone przez liczbe L,
 to
 |a_{j} b_{j} + a_{j+1} b_{j+1} + ... + a_{m} b_{m}| <= L(|a_{j}| + 2|a_{m}|)

Wystarczy oszacowac teraz sume (S) i wziac dostatecznie duze j
wyrazenie 2|a_{m}| znika po przejsciu z m do niekonczonosci.

pozdrawiam,
p.
ps. literatura polecana: np. Fichtenholz, Rachunek rozniczkowy i calkowy



Dla odpowiednio dużych co do wartości bezwzględnej iksów ta funkcja jest
ściśle rosnąca. Tak się ładnie składa, że te odpowiednio duże iksy są małe i
dla |x|1 funkcja jest rosnąca. Ale f(1)0 i f(-1)<0. Wystarczy więc
rozpatrzyć przedział <-1,1i znaleźć pierwiastki, których jest dokładnie
dwa (ich liczbę ograniczasz sprawdzając ile razy pochodna funkcji zmienia
znak w przedziale).
Krzysan


       A nie przypadkiem 3? Bo z wykresu to tak właśnie by wynikało...
  Jeden w x=0 i dwa pozostałe symetrycznie względem punktu (0;0).
       regards ^_^


| Dla odpowiednio dużych co do wartości bezwzględnej iksów ta funkcja jest
| ściśle rosnąca. Tak się ładnie składa, że te odpowiednio duże iksy są
małe i
| dla |x|1 funkcja jest rosnąca. Ale f(1)0 i f(-1)<0. Wystarczy więc
| rozpatrzyć przedział <-1,1i znaleźć pierwiastki, których jest
dokładnie
| dwa (ich liczbę ograniczasz sprawdzając ile razy pochodna funkcji
zmienia
| znak w przedziale).
| Krzysan

       A nie przypadkiem 3? Bo z wykresu to tak właśnie by wynikało...
  Jeden w x=0 i dwa pozostałe symetrycznie względem punktu (0;0).
       regards ^_^


Wartość bezwzględna z dowolnej liczby zespolonej jest liczbą nieujemną
rzeczywistą, tak więc napis |z|=i jest bezsensu.

pozdr.
Marcin

Witam! Rozwiazuje sobie wlasnie proste zadanka z wykresow ;ppp I pytanko:

skoro { z : |z| = 5 } oznacza zbior wszystkich punktow lezacych na okregu
o
srodku w (0,0) i promieniu 5, to co oznacza { z : |z| = i } ?

Pozdrawiam,

Jurek



Wartość bezwzględna z dowolnej liczby zespolonej jest liczbą nieujemną
rzeczywistą, tak więc napis |z|=i jest bezsensu.

pozdr.
Marcin


Nie wiem czy bez sensu, to jest rownanie (a nie napis), posiada ono
rozwiązanie (zbiór pusty)
bez sensu może być x/0...

co to jest nieujemna liczba rzeczywista, jest coś takiego jak nieujemna
liczba nierzeczywista??

| Witam! Rozwiazuje sobie wlasnie proste zadanka z wykresow ;ppp I
pytanko:

| skoro { z : |z| = 5 } oznacza zbior wszystkich punktow lezacych na
okregu
o
| srodku w (0,0) i promieniu 5, to co oznacza { z : |z| = i } ?

| Pozdrawiam,

| Jurek



| Wartość bezwzględna z dowolnej liczby zespolonej jest liczbą nieujemną
| rzeczywistą, tak więc napis |z|=i jest bezsensu.

| pozdr.
| Marcin

Nie wiem czy bez sensu, to jest rownanie (a nie napis), posiada ono
rozwiązanie (zbiór pusty)
bez sensu może być x/0...

co to jest nieujemna liczba rzeczywista, jest coś takiego jak nieujemna
liczba nierzeczywista??


hmmmm.....chyba nieujemna liczba rzeczywista to liczba rzeczywista dodatnia lub
zero.  tak sobie mysle.  natomist nieujemna liczba nierzeczywista to juz
gorzej:) trzeba by wziac wiekszy zbior, a cialo liczb zespolonych jest
nieuporzadkowane:)

--
 Â  Pozdrawiam
 Â  Adam Kopciński - Galik
- - -
ex nihilo nihil fit łac. z niczego nic nie powstaje

| | | Witam! Rozwiazuje sobie wlasnie proste zadanka z wykresow ;ppp I
pytanko:

| skoro { z : |z| = 5 } oznacza zbior wszystkich punktow lezacych na
okregu
| o
| srodku w (0,0) i promieniu 5, to co oznacza { z : |z| = i } ?

| Pozdrawiam,

| Jurek


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Ograniczenie moze byc z dolu lub z gory. Definicja ciagu ograniczonego np.
z gory jest taka.
Istnieje liczba M taka, ze dla wszystkich n z N |an|<M
i odpowiednio z dolu
Istnieje liczba m taka, ze dla wszystkich n z N |an|m.


Nie bardzo. Niepotrzebne sa wartosci bezwzgledne.

W bardziej zlozonym wzorze na an czesto korzysta sie z dowodu niewprost.
Mozna go tez zastosowac w Twoim przykladzie, choc akurat ten jest
najprostszy. Raczej chodzi o strone formalna, bo intuicyjnie przyklad jest
oczywisty.
Przypuscmy, ze nie ma takiego M1, ze 1/n<M. Wtedy konsekwncja jest inna
nierownosc, n<1/M dla wszystkich n z N. Jest to oczywiscie nieprawda,


Rzeczywiscie nieprawda, choc w nieco innym sensie niz zamierzyles.
Zamieszales z kwantyfikatorami. Formalnie dowod nie wprost powinien
wygladac tak:
Zalozmy, ze ``zadne M 0 nie jest ograniczeniem ciagu a_n = 1/n'',
czyli dla kazdego M 0 istnieje n takie, ze 1/n M. Wezmy wiec
M = 1. Z przyjetego zalozenia wynika istnienie liczby n_1 takiej, ze
1/n_1 M, czyli 1/n_1 1. Ale jest to rownowazne temu, ze n_1 < 1.
Otrzymalismy sprzecznosc, poniewaz n_1 musi byc liczba naturalna
dodatnia, a wiec musi zachodzic n_1 = 1.

bowiem zbior liczb naturalnych jest nieograniczony z gory.


Nieograniczonosc zbioru N z gory akurat w niczym tu nie pomaga.



Nie bardzo. Niepotrzebne sa wartosci bezwzgledne.

| bowiem zbior liczb naturalnych jest nieograniczony z gory.

Nieograniczonosc zbioru N z gory akurat w niczym tu nie pomaga.


Wlasnie to czulem jako 24h wyrzut sumienia. Oczywiscie ze niepotrzebne
moduly.
To przeciez byloby zdejmowalo prawie polowe sensu tego pojecia. Z
nierownosciami sa rozne szkoly. Powinienem raczej uzupelnic zdanie
mowiac, ze
przypuscmy iz nie ma takiego M1 (tzn. ze moze nim byc cokolwiek <=1 i
0),


czyli dodatni ulamek. Dlaczego 0? Bo to wynika ze znaku 1/n. I wtedy
nadziewamy sie na rzekome ograniczenie z gory przez jakas tam
dostatecznie duza
liczbe.

W kazdym razie dziekuje Ci Krzysztofie za czujnosc. Ja tez mialem
niepokoj, ze
cos w pospiechu przeoczylem. Poczta wyslana nieaml zawsze jest inna od
tej,
ktora zamierzales wyslac. To widac dopiero pozniej. A liczy sie tutaj
akurat
rzetelnosc, bo to jest matematyka.

WK


Mam taki problem (tylko nie pytac do czego mi to potrzebne ;)

Mam dane 2 liczby : a i b.
wiem o nich tylko tyle ze jedna jest wieksza od drugiej (nie wiem ktora od
ktorej , nie znam wartosci tych liczb i wiec ze nie sa one rowne)

mniejszej z tych liczb.

Czyli:
c = ...

Tak wiec bez podawania konkretnych danych C musi byc rowne mniejsze z tych
liczb. (osobe rownanie dla wiekszej z tych liczb).

Rownanie to nie moze zawierac warunków (jak kazde rownanie) i najlepiej aby
ograniczalo sie do prostych dzialan (dodawanie, odejmowanie, dzielenie,
pierw., potegowanie, mnozenie, silnie, wartosc bezwzgledna) .

Nie wiem czy jest to w ogole wykonywalne...

Russar


Skoro nie chcesz powiedziec, do czego tego
potrzebujesz, dam Ci tylko jedna wskazowke:
"wartosc bezwzgledna" NIE jest prostym dzialaniem.


Nie podalem nie po to aby robic tajemnice, tylko dla tego ze jest to
nietypowe rownanie :)
Potrzebuję tego do dosc skomplikowanego rownania operującego na ciagu liczb
, gdzie nie moge wykorzystywac warunków wiec musze wiedziec ktora liczba
jest wieksza a ktora mniejsza bez podawania tego w danych.

Co do wartosci bezwzglednej...
wiem ze nie jest prostym dzialaniem, jednak czy tu cos pomoze?

Jest to chyba jedyne dzialanie ktore reaguje na wzajemny stosunek dwoch
liczb.

Dając :

|a-b|    uzyskam   a-b    jesli a=b
      lub                b-a    jesli a<b

tylko jak teraz usunac jedna z tych liczb z tego rownania ?

Russar


Mam taki problem (tylko nie pytac do czego mi to potrzebne ;)

Mam dane 2 liczby : a i b.
wiem o nich tylko tyle ze jedna jest wieksza od drugiej (nie wiem ktora od
ktorej , nie znam wartosci tych liczb i wiec ze nie sa one rowne)

mniejszej z tych liczb.

Czyli:
c = ...

Tak wiec bez podawania konkretnych danych C musi byc rowne mniejsze z tych
liczb. (osobe rownanie dla wiekszej z tych liczb).

Rownanie to nie moze zawierac warunków (jak kazde rownanie) i najlepiej aby
ograniczalo sie do prostych dzialan (dodawanie, odejmowanie, dzielenie,
pierw., potegowanie, mnozenie, silnie, wartosc bezwzgledna) .

Nie wiem czy jest to w ogole wykonywalne...

Russar


c= (a+b-|a-b|)/2

pozdrawiam !!


Witam,
Mam problem z takim zadaniem.

Dla jakich wartości parametru m nierówność | x - m | < 2 - m^2
jest spełniona przez co najmniej jedną liczbę ujemną?

Już skończyły mi się pomysły, jak to rozwiązać :/
Myślałem w ten sposób:

1. dla x - m = 0, czyli x =m mamy
x - m < 2 - m^2
x < -m^2 + m + 2

Po prawej stronie nierówności mamy funkcję kwadratową f(m).
Teoretycznie m mogłoby należeć do zbioru R, bo niezależnie od tego,
jaką wartość przyjmie funkcja kwadratowa i tak znajdzie się co najmniej
jedna liczba x, spełniająca ww. nierówność. Ale wcześniej mamy warunek,
 że x =m i... no właśnie, jak to wykorzystać? Czy w ogóle dobrze myślę?
Drugi przypadek robiłem analogicznie, korzystając z definicji wartości
bezwzględnej.
Z góry dzięki za wszelkie wskazówki.

pozdrawiam,
Marcin


mam okreslic zbior na plaszczyznie

A={(x,y): (x,y ze zbioru R) i (x-|x|)^2+(y-|y|)^2 =< 4}

jak juz zauwazylem jest to rownanie okregu o promieniu 2 (?) wiec bedzie to
najprawdopodobniej plaszczyzna kola o tym promieniu problem mam z wyznaczeniem
jego srodka wszystko psuja te wartosci bezwzgledne dla liczb z przedzialu
<0,nieskonczonosc) wszedzie wychodzi 0 dalej sprawa sie komplikuje czy moglby
ktos podac mi wlasciwy tok postepowania w takich przypadkach ?


Witam,
| Jesli jest ktos oprocz mnie, kto tego nie wiedzial, to rozwiazaniem jest
| funkcja y(x)= |x|^(1/2) dla x<=0. Eh, wszystko jest takie proste, kiedy
sie
| juz pozna rozwiazanie:)
Czyli (-x)^(1/2) :-)

Pozdrawiam,
Adam


No wlasnie w tym byl problem, ze jak zapiszesz (-x)^(1/2) to pierwiastkujesz
liczbe ujemna, a tak nie mozna:) Natomiast jak zapiszesz z wartoscia
bezwzgledna to sam x bedzie mogl byc ujemny, ale pierwiastek bedzie z
wartosci bezwzglednej. I wtedy dla x ujemnych wyjdzie to co chcialem.
Pozdrawiam,
maciek


Cześć!
Mam taki przykład:

(2/3)^x + (4/9)^x + (8/27)^x + ... = 5,0625^(3x-4)

Dziedziną są liczby rzeczywiste.

Więc wzór na sumę tego ciągu geometrycznego jest następujący:

S = a1/(1-q) gdzie a1 = (2/3)^x i |q| < 1

Obliczam, że q = (2/3)^x więc wartość bezwzględna jest mneijsza od 1 i mogę
wziąźć do obliczania sumy.
zatem:

5,0625^(3x-4) = (2/3)^x / (1-(2/3)^x)

((9/4)^2)^(3x-4) = (2/3)^x / (1-(2/3)^x)

(9/4)^(6x-8) = (2/3)^x / (1-(2/3)^x)

(2/3)^(-12x+16) = (2/3)^x / (1-(2/3)^x)

Dla x należącego do dziedziny mogę pomnożyć przez (1-(2/3)^x), więc:

(2/3)^(-12x+16) - (2/3)^(-11x+16) = (2/3)^x

i na tym się kończą moje pomysły...
Oczywiście mogę jeszcze podzielić przez (2/3)^x i otrzymać:

(2/3)^(-13x+16) - (2/3)^(-12x+16) = (2/3)^0

Ale nic mi to nie daje.
Proszę o jakąś podpowiedź jak wybrnąć ...

Z góry bardzo dziękuję!



Cześć!
Mam taki przykład:

(2/3)^x + (4/9)^x + (8/27)^x + ... = 5,0625^(3x-4)

Dziedziną są liczby rzeczywiste.

Więc wzór na sumę tego ciągu geometrycznego jest następujący:

S = a1/(1-q) gdzie a1 = (2/3)^x i |q| < 1

Obliczam, że q = (2/3)^x więc wartość bezwzględna jest mneijsza od 1 i mogę
wziąźć do obliczania sumy.
zatem:


Po mojemu q = 2/3; a1 = (2/3)^x...
Chyba tylko o ta literówkę chodzi... :-)


[...]

Zle sa znaki kiedy opuszczona jest pierwsza i trzecia wartosc bezwzgledna.
Funkcje liniowe y = 10 - 2x i y = -x + 1 sa, a funkcja y = 3x +2 jest rosnaca.
Dlatego we wszystkich 4 przypadkach znaki po opuszczeniu pierwszej i trzeciej

| (I) dla x < -2/3
| -10 + 2x + 3x + 2 - 2x = 11 + x - 1 =x=9


To dość częsty błąd, który został już wyjaśniony poniżej. Aby go uniknąć,
można skorzystać z faktu, że liczby przeciwne maję równe wartości bezwzględne
i przepisać równanie tak:

|2x-10| - |3x+2| -2x =11+ |x-1| (|10-2x| = |2x-10|, |-x+1|=|x-1|).

10 - 2x + 3x + 2 - 2x = 11 - x + 1    =12 = 12
czyli rownanie to jest spelnione dla wszystkich x<-2/3


[...]


chciałbym wiedziec czy dobrze rozwiazuje to zadanie
f(x)=ln(ln(abs(sinx)))        abs-wartosc bezwzględna
abs(sin(x)) nalezy do <0,1
poniewaz argument ln(x) musi byc wiekszy od 0 bez 1 przy czym dla x
nalezacego do(0,1) ln(x)<0 a dla x nalezacego  do (1,+niesk) to
ln(abs(sinx)) zawsze bedzie mniejszy od zera a wtedy ln z ln(abs(sinx))czyli
liczby ujemnej nie bedzie istnial
tak wiec nie mozna policzyc pochodnej,narysowac jej wykresu ani wykresu
funkcji.

mam tez jedno putanie: jak sie liczy pochodna wartosci bezwzglednej np
f(x)=abs(sinx)   mi sie wydaje ze takie funkcje nie sa rozniczkowalne

pozdrawiam



[ciach]

| Podam takie zadanie, które można na parę sposobów powykręcać (tzn. ułożyć
podobne
| nowe zadania):
| Obliczyć pochodną funkcji f(x) = sqrt(-4x^2+12x-9).

| --
| Serdecznie pozdrawiam, Szymek

f(x) = ln(ln(|sin(x)|))

1. Obliczyc pochodna.
2. Narysowac wykres pochodnej.
3. Narysowac wykres samej funkcji f.

Z powazaniem
Marek Szyjewski

                 My, samotnicy, powinnismy trzymac sie razem!



chciałbym wiedziec czy dobrze rozwiazuje to zadanie
f(x)=ln(ln(abs(sinx)))        abs-wartosc bezwzględna
abs(sin(x)) nalezy do <0,1
poniewaz argument ln(x) musi byc wiekszy od 0 bez 1 przy czym dla x


Podstawa ma byc rozna od 1, a ln1=0

nalezacego do(0,1) ln(x)<0 a dla x nalezacego  do (1,+niesk) to
ln(abs(sinx)) zawsze bedzie mniejszy od zera a wtedy ln z ln(abs(sinx))czyli
liczby ujemnej nie bedzie istnial
tak wiec nie mozna policzyc pochodnej,narysowac jej wykresu ani wykresu
funkcji.


Tak. Po prostu napis ln(ln|sin x|)) niczego nie określa, bo nie ma
sensu liczbowego dla liczb rzeczywistych x.

mam tez jedno putanie: jak sie liczy pochodna wartosci bezwzglednej np
f(x)=abs(sinx)   mi sie wydaje ze takie funkcje nie sa rozniczkowalne


Ta funkcja jest rozniczkowalna dla wszystkich x oprocz tych postaci kpi,
gdzie k jest calkowite. Dla xin (2kpi, (2k+1)pi) mamy f(x)=sinx,
f'(x)=cos x. Dla xin ((2k-1)pi, 2kpi) mamy f(x)=-sin x, f'(x)=-cos x.
Dla x=kpi funkcja f ma w punkcie x "ostrze", wiec nie ma tam pochodnej.
Istotnie, jesli x=2kpi, to dla y<x mamy f'(y)=-cos y, co przy y-x- zmierza
do -cos 2kpi = -1. Dla yx mamy f'(y)=cos y, co co przy y-x+ zmierza
do cos 2kpi = 1. Dlatego pochodne jednostronne w punkcie x=2kpi nie sa
rowne, co oznacza, ze nie istnieje w tym punkcie pochodna funkcji f.
Podobnie dla x=(2k+1)pi. Powyzsze uzasadnienie mozna tez oprzec na zbadaniu
granic jednostronnych ilorazu roznicowego funkcji f.



Bardzo prosze o DZIALAJACY algorytm dzielenia ze znakiem w kodzie
U2, ktory podzieli bez przeszkod np. 6/-3 oraz -6/2.


Akurat do dzielenia to ja bym z obu liczb wziął wartości bezwzględne
i znak potem ustalił osobno. (Uwaga na maksymalną liczbę ujemną,
której wartość bezwzględna jest niereprezentowalna.)

Chyba że zależy nam na szczególnych wariantach dla ujemnych wyników
- ile ma wyjść z (-123)/10 oraz z 123/(-10)? Matematycy na pierwsze
odpowiedzą -13 reszta 7, na drugie chyba różnie, a języki programowania
i procesory w obu przypadkach mogą używać różnych konwencji. W Haskellu
są dwie pary operatorów: quot i rem, div i mod.


| Wykaz, ze: |e^z|=e^x

| Tak zaczalem je rozwiazywac: L=|e^z|=e^z=e^(x+iy)=(e^x)(e^iy)=...
| No i tutaj utknalem :( Czyzby e^iy bylo rowne 1, a jesli tak to z czego
| to
| wynika? A moze e^z w cale nie jest zawsze dodatnie? Z góry dziekuje za
| wszelka pomoc i pozdrawiam.

| |e^iy| = 1, bo

| e^iy = (z definicji) cosy + i sin y

| wow, powoli :)

| czyli e^x dodatnie zawsze jest, ale e^iy juz nie, skoro piszesz, ze
| |e^iy|=1 :)

| ale z jakiej definicji wiemy ze e^iy=cosy+isiny
no to postac wykladnicza liczby zespolonej nie? o co chodzi z jakiej?


hm, skoro tak piszesz to pewnie tak jest :), za raz poszukam na necie jakis
informacji na temat postaci wykladniczej liczby zespolonej

| i dlaczego |cosy+isiny|=1?
a wiesz jak sie liczy modul liczby zespolonej?


wstyd sie przyznac ale nie widzialem tego jak modulu, jakies takie klapki
mialem na oczach - postrzegalem to jako wartosc bezwzgledna z postaci
trygonometrycznej liczby zespolonej... no ale przeciez to to samo :) wiec
rzeczywiscie, to musi byc modul, ktory tutaj wynosi 1 :)

Dzieki wszystkim za pomoc! Pozdrawiam i zycze wesolych swiat, na wypadek
gdybym sie nie pojawil na grupie juz w tym tygodniu.


Witam grupowiczow ,

Takie ciekawe rozwazania :

|x|=sqrt(x^2)=(x^2)^0.5=x^(2*0.5)=x^1

a jak wiadomo x^1=x
wiec dla x<0 jest tu jakis blad

Mysle ze moze tu chodzic o o jakis warunek z definicji wartosci
liczby bezwzglednej , byc moze nie mozna zalozyc ze |x|=sqrt(x^2)



| |x|=sqrt(x^2)=(x^2)^0.5=x^(2*0.5)=x^1
| lub -x^1= -x

jesli operujesz tylko na liczbach rzeczywistych to tak naprawde to


tak chodzi mi o liczby rzeczywiste

wszedzie powinines miec |x| bo przy x^(2*0.5) = x^(0.5*2) = (x^0.5)^2 jest
prawdziwe tylko dla liczb nieujemnych


ale caly czas chodzi mi o to ze z powyzszego mozna dojsc do : x^1=|x| ,
a spotykalem sie raczej z zapisem x^1=x
czyli ta wartosc bezwzgledna to gdzie trzeba umiescic?
czy tak :
|x|=sqrt(x^2)=(x^2)^0.5=x^(2*0.5)=|x|^1  ?


Witam,



| wiekszosc liczb w roczniku statystycznym (dowolnego kraju)
| zaczyna sie od cyfr 1,2,3,4 a nie 5,6,7,8,9;

Masz jakieś dowody na to ??. Jakieś zestawienia, które można by analizowac
statystycznie?. Czy też powtarzasz plotki.


Takie rzeczy dowodzi sie doswiadczalnie. No to wzialem probke w postaci
aktualnych cen akcji na GPW (alfabetycznie po nazwach, do E wlacznie, dalej
mi sie nie chcialo liczyc). Ceny mialy nastepujacy rozklad pierwszej cyfry
(roznej od zera):
1,2,3,4  - 56 sztuk
6,7,8,9  - 24 sztuki

Piatke wyrzucilem z rozwazan. Polecam sprawdzic we wlasnym zakresie, choc
zapewne wyniki z minuty na minute beda troche inne...

Zjawisko znane i jakis czas temu naglosnione w mediach; wynika to z tego, ze
liczby wystepujace "w przyrodzie" maja charakter bezskalowy, tzn. bardziej
licza sie wzgledne stosunki, niz bezwzgledna wartosc wyrazona w jakims
systemie liczbowym. Czyli blizej tym liczbom do rozkladu jednostajnego na
suwaku logarytmicznym, niz na odcinku [0,10] przesuwanym na kolejne rzedy
wielkosci.

Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski


Pamietam, kiedys robilem cos podobnego, okreslalem wtedy przedzial w
nastepujacy sposob: wykrywalem wszystkie liczby stojace przed symbolem
funkcji elementarnej i mnozylem wartosci bezwzgledne, nastepnie zakreslalem
przedzial o znalezionym promieniu i poczatku w zerze - czasami wychodzilo
troche za duzo, ale mialem pewnosc ze wszystko sie zalapie  - tak mi sie
wydaje bo nie jest to wprost udowodnione (oczywiscie trudno tu rozpatrywac
funkcje okresowe ktore maja nieskonczenie wiele ekstremow).

Przyklad f(x) = (10 x^2 - 5 log x) / (x + 2) : bierzesz 10 * 5 * 1 * 2 i
badasz <-20; 20


|
| Koledzy dobrze radzą a jest też sposób taki aby pozbyć się przecinka i
| porównywać liczbę całkowitą a potem wstawić przecinek na odpowiednim
| miejscu już prościej się chyba nie da :)
|
| Pozdrawiam
| J-23
|
| "SUPER" pomysł! można też real zamieni na string i dokonać porównania.
|
| Nie pamiętam już skposoby pod TP ale jest bezproblemowa możliwość
| wykonania zaokrąglenie do wskazanej ilości miejsc po przecinku
| obie zmienne przepuść przez tą funkcję i dopiero wtedy wykonaj porównanie.

Jeżeli zaokrąglisz liczbę binarną to i tak będzie pamiętana z jakąś tam
dokładnością więc to i tak nic nie daje. Najlepszy sposób, jaki dotychczas
wymyślono, to sposób z wartością bezwzględną różnicy porównywanych liczb.

Niektórzy "ratują się" porównując liczby skonwertowane do napisów, na
przykład tak:

if Format('%.3f', [Liczba1]) = Format('%.3f', [Liczba2]) then
  ShowMessage('Liczby są jednakowe');

Ten sposób też działa, ale wymaga wykonania znacznie większej liczby
operacji niż sprawdzenie:

if Abs(Liczba1 - Liczba2) < 0.0001 then
  ShowMessage('Liczby są jednakowe');

Mam na myśli oczywiście liczbę operacji wykonywanych przez procesor.



Odejmij od badanej liczby 36,6 i sprawdź, czy wartość bezwzględna
wyniku jest mniejsza, niż np.: 0,0001 (dokładność dobierz do swoich
potrzeb) - jeśli tak jest, to uznaj liczy za równe


Hmm, ale muszę w programie sprawdzić 3 warunki: czy podana liczba mniejsza
od 36.6, czy rowna 36.6 albo czy wieksza niż 36.6 i w zależnosci od
sprawdzenia i wyniku wypisać stosowany komunikat.

Pozdro
Tp


Od razu powiem, ze jestem niestety "zielony" jesli chodzi o prognozowanie,
wiec prosze o wyrozumialosc.
Wyznaczylem prognoze punktowa i teraz, aby obliczyc prog. przedzialowa
potrzebuje obliczyc blad ex ante.
Niestety wzor na blad przerasta me nikle zdolnosci matematyczne. :(

Mam taka macierz:

                  12,96     -0,16      0,4
D^2(a)=     -0,16      4,84      -2,8
                   0,4        -2,8         2,56

x0=1
x1=8
x2=8

model liniowy  y = 53,8 + 5,4x1 + 6x2
czyli m=2

R^2=0,92 (ale to chyba nie istotne?)

No i nie moge rozpisac wzoru na bezwzgledny bład ex ante...
Dotarłem dotad...

v15=pierw[1 *12,96 + 8^2 *4,84 + 8^2 *2,56 + 2(1*8*....

potem jest cov(a0, a1) ale nie bardzo wiem skad odczytac wartosci,
no i nie wiem jak to rozpisac dalej...

na koncu jest s^2 ktorego tez nie potrafie obliczyc :/

czy ktos pomoglby mi rozpisac na liczbach ten wzor?
(ktorego tu nie przedstawie bo jest zbyt złozony, ale spece beda wiedziec)

Dziekuje

pozdrawiam

poop


Witam,

Rozmawialem ostatnio z radiologiem-specjalista z MRI i dowiedzialem sie, ze
lekarzy nie interesuje bezwzgledna wartosc parametrow mierzonych przez
tomgoraf w kazydm punkcie. Obraz jest po prostu ogladany w takim oknie "zeby
ladnie bylo widac" i nie ma czegos takiego jak HU w tomogafie rentgenowskim.
Czy zatem tomografy MRI rzeczywsiscie nie podaja czasow T1, T2 w sekunadch
(a wlasciwie ms) i stezen protonow tylko "jasnosci" punktow na ekranie,
ktore sa z tymi wielkosciami powiazane? Jesli tak to jak? Sciagnalem sobie
obrazek MRI (dicom). Jesli sie dobrze wczytalem to byl zrobiony przy uzyciu
"sekwencji SE" co by oznaczalo, ze wykonano go metoda "Spin Echo" czyli
dotyczyl pomiarow T2. Zanalazlem jeszcza parametr ktory wg. definicji
zawiera liczba impulsow pobudzajacych na probke(?) = 3, czas repetycji(?) =
7s i czas Spin-echo = 90ms. Co wiec zawieraja dane obrazowe w tym przypadku?

Pozdrawiam,
Marcin


Rzecz w tym ze musimy miec cos wymiarowego od czego zaczac. Moznaby
przewidziec stosunki pewnych wielkosci tych samych wymiarow ale nie
bezwzgledne wartosci. No chyba ze przekwalifikowac sie na fizyka w rozumieniu
Arystotelesa...


Chyba właśnie te stosunki są jedynie istotne. Gdybyśmy np. z jakiejś teorii
dostali stosunki wszystkich stałych fizycznych, to nie ważne jaką liczbę
podstawimy pod jedną z tych stałych - pozostałe stałe dopasują się do tej liczby
i dostaniemy ten sam Wszechświat.

BG



| blad bezwzgledny oporu=R*(dU/U+dI/I); proste, nieprawdaz
| (mozna tu juz wprost podstawic bledy wzgledne)
| Przekształćmy twój wzór:
| dR/R = (dU/U+dI/I)

| czyli
| dR/R = 0.03 + 0.02 = 0.05
| czyli 3% + 2% = 5%, i to jest poprawny rachunek dla
| błędów maksymalnych.

Sorry panowie, ale jesli to ma byc prawda, to dla innych liczb tez?


Powiedzmy ze dla niewielkich bledow.

Jak to przy mnozeniu [bedzie prosciej]  (A+a)*(B+b) = AB+aB+Ab+ab
[a,b - bledy, A,B - wartosci mierzone].
Staramy sie stwierdzic ze ab jest pomijalnie male ... co przy wiekszych
bledach nie jest juz takie prawdziwe.
[Przy dzieleniu jest podobnie]

Powiedzmy: niech rzeczywiste wartosci wynosza U=1V, I=1A, czyli R=1 ohm.
Mieszymy U i I z bledem max. oba po 50%.
Zmierzono U=0.5, I=1.5, (wszystko w granicach bledu)
Wyszlo R=1/3 Ohm.
W/g was max blad to: dR/R = (dU/U+dI/I) = 0.5 + 0.5 = 1 = 100%
Tymczasem blad wynosi... 150% jak byk :)


Nie 150 a 66.7 % :-)
Albo jak kto woli 200% :-)

Tymczasem zalozmy ze 10% - U=1.10, I=0.90 -R=1.2222
Blad 22.2% zamiast 20% - co juz chyba tak nie szokuje.

J.



A wiec w obliczeniach przyjalem po prostu PI = 3,14. Nie za bardzo wiem, jak
policzyc teraz niepewnosc pomiarowa tego wyrazania metoda logarytmiczna...
Bo chyba to przyblizenie PI tez musze ujac, bo przeciez PI nie jest rowne
3,14.... Czy mam tez w tej niepewnosci obliczac ten wzgledny blad liczby PI?
Jesli tak, to ile wynosi blad bezwzgledny??? Czy 0,01? Czy wiedzac, ze PI =
3,14159... ten blad bedzie wynosil powiedzmy 0,002 ???


Jesli wyjsc z rachunku bledow, to wpisujac 3.14 wprowadzasz blad
0.05%. Ale mnozac dwie takie liczby bledy wzgledne sie dodaje.

Tylko po co tak ? wez dokladniejsza wartosc,

3.14^2=9,8596
 pi^2 =9,8696...

0.1% roznicy dokladnie :-)

J.


Rozważmy heksagonalną sieć krystaliczną. W temperaturze zera bezwzględnego
wszystkie jej stopnie swobody są zamrożone z wyjątkiem oczywiście, ruchu
elektronów po orbitach bohrowskich.

Według Eddingtona każdy elektron ma 1/alfa = 137 stopni swobody. Sieć
krystaliczna poza elektronami zawiera również taką samą liczbę protonów. Aby
osiągnąć temperaturę zera bezwzględnego, musimy przypisać każdemu neutronowi
(neutron = proton + elektron)

2/alfa-1 stopni swobody, gdyż jeden stopień swobody jest zamrożony w czasie
ruchu elektronu po jego orbicie.

Tak więc na temperaturę zera bezwzględnego otrzymujemy wyrażenie:

T0 = - (2/alfa-1) stopni

Przyjmując, że 1/alfa = 137, mamy:

T0 = -273 stopnie

Co zgadza się bardzo dobrze z wartością doświadczalną. Pragniemy zauważyć,
że nasz wynik jest niezależny od wyboru sieci krystalicznej.



To żart, tak?


W watku obok, [137 w fizyce] podano linka, a tam:

"Eddington wraz ze swoją teorią stał się przedmiotem żartów;
między innymi Hans Bethe, późniejszy laureat nagrody Nobla,
przedstawił następujące wyprowadzenie numerycznej wartości
stałej struktury subtelnej:
137 = 1/2 (273 + 1)
273 to wzięta z minusem temperatura zera bezwzględnego. Bezsensowność
tego wyprowadzenia polega na tym, że liczbę mającą wymiar stopni
Kelvina przyrównuje się do liczby bezwymiarowej. Żart Bethego jest
więc
takim samym nonsensem, jak tak zwana numerologia, szerząca się
w zastraszający sposób we współczesnych massmediach. Śmieszne
natomiast jest to, że żart ten został opublikowany przez bardzo
prestiżowe
niemieckie czasopismo naukowe."

I pewnie tym sladem zdumiony, ktory lubi ostatnio
prowokowac, znalazl ten tekst.

BTW, cytowanym przez zdumionego tekscie pada stweirdzenie
o zwiazaniu odwrotnosci stalej struktury z liczba stopnii
swobody. Wydaje sie to absurdalne, ale pomyslow na
137 bylo co niemaira. Byly rowniez takie?

pozdr
bartekltg



Hej!
Mam do Was male pytanko. Rzecz niby prosta, ale mala wojenke u mnie w
zespole tym wywolalem.
Pytanie brzmi: czy pierwiastek kwadratowy w zviorze liczb rzeczywistych
dodatnich (dla zera nie ma problemu) jest okreslony jednoznacznie, czy tez
nie.
Prosciej: czy pierwiastek kw. z czterech to jest dwa czy też: i dwa i minus
dwa????
Jesli tylko dwa, to fajowo; jesteśmy kumplami.
Jesli to drugie: 2 i -2, czyli nie jest określony jednoznacznie to mam
pytanie drugi:
Czy prawda jest, że pierwiastek kw. z kwadratu dowolnej liczby jest jej
wartościa bezwzględną????


Jestesmy kumplami. Funkcja pierwiatstek dzial z R+ w R+, gdzie R+
liczbe rzeczywista nieujemna. Za tem sqrt(4) = 2 i tylko 2 i nie jest
prawda, ze sqrt(4) = -2 <- BLAD!

Stad oczywiscie sqrt(-2^2) = 2, czyli pierwiastek kwadratu dowolnej
liczby jest jej wartoscia bezwzgledna.


Stad oczywiscie sqrt(-2^2) = 2, czyli pierwiastek kwadratu dowolnej
liczby jest jej wartoscia bezwzgledna.


Co to jest to SQRT ?

                      * Wojcicki Piotr *
   * nick : SHADOW or Korben or Darth Vader *

                       UIN : 1716594


jest prosta metoda -

pomniejszona
o 3, i od konca).


e tam, nalepiej przełożyć sobie ten PIN na coś łątwego do zapamiętania

i później masz np

1 cyfra to przecież pierwiastek 3 stopnia z 27
2 cyfra to wartość bezwzględna z liczby e
3 cyfra to miesiąc urodzin wujka Stefana
4 cyfra to nic nie mogę wymyślic, ale jedną to już mogę zapamiętać

taki system dopiero działa bez pudła



| jest prosta metoda -

pomniejszona
| o 3, i od konca).

e tam, nalepiej przełożyć sobie ten PIN na coś łątwego do zapamiętania

i później masz np

1 cyfra to przecież pierwiastek 3 stopnia z 27
2 cyfra to wartość bezwzględna z liczby e
3 cyfra to miesiąc urodzin wujka Stefana
4 cyfra to nic nie mogę wymyślic, ale jedną to już mogę zapamiętać

taki system dopiero działa bez pudła


rozumiem, ze zartujesz?
IMHO latwiej zapamietac 4 cyferki, niz wszystkie te hasla, oraz to ktora
cyfra kryje sie pod haslem "miesiąc urodzin wujka Stefana" :)

pozdr
Krz


Witaj PB,

W Twoim liście datowanym 22 sierpnia 2002 (16:24:35) można przeczytać:

2 cyfra to wartość bezwzględna z liczby e


Czyli 2,71828... i tak dalej w nieskonczonosc. I jaka to cyfra?
Pzdr

Ps. tak, wiem ze sie czepiam ale... taki juz mam dzien



Oj, chyba w miejsce SS i SZ to w tym wzorze nie powinieneś
wstawiać liczb bezwzględnych ;)

o ile średnio procent wyrosły trafne pozycje, czyli 243 zł dzielisz przez
średnią wartość
zainwestowanej kwoty. Jeśli to załóżmy 3000 zł no to
OSS=243/3000*0,51 - 180/3000*0,49 = 1,2


Nie wiem na podstawie jakich źródeł się opierasz. Ja korzystam z Tharpa
"Wolność, Giełda i..." i tam do wzoru jest podawany przeciętny zysk oraz
przeciętna strata (patrz np. str. 111). Zadaniem OSS jest ocena, czy jest w
ogóle sens stosować system. Ujemna OSS to prosta droga do zera. Występuje też
pytanie,co w sytuacji jezeli osoba gra jednym kontraktem, ale kupuje 1
kontrakt na każde 10K, to co ma wstawić do wzoru?

Pozdrowienia,
GiełduGiełdu



błędem jest wycinać "do zera" cytaty, do których sie odnosisz ...
Cóż zrozumie ktoś z Twojej wypowiedzi, gdy natknie się na nią poza głównym
wątkiem ?

| Otóż to... Wynikiem w tym przypadku jest zero, ale w zależności od
| zmiennych wynik może przyjmować dwie postacie: albo jest zerem, albo
| liczbą z kilkoma miejscami po przecinku.

"kilka miejsc po przecinku" powiadasz ? Otóż to jest w pewnym sensie ocena
błędu !
Jeśli gdzieś na którymś poziomie obliczeń masz pewność, że wynik nie moze
mieć większej dokładności niż 0,001 - bezwzględnie
(zwykle dokładność (czyt. błąd) ocenia sie procentowo do wartości
obliczonej, np. jako 1 promil - to bardzo duża dokładność!)
to już masz algorytm jak sprawdzić czy to coś równa się ZERO:

? Round(liczba, 3) = 0

| Niejawna konwersja (980/1000) to nic innego jak przeliczenie milimetrów
| na metry ;)

To akurat nie ma najmniejszego znaczenia. Równie dobrze ten ułamek może
mieć sens ilości kopulacji "becikowych" do "bezbecikowych" ...


Mam takie oto zadania w pracowni problemowej(i bardzo potrzebuję pomocy przy
ich wykonaniu poniewarz jestem bardzo bardzo początkujący w C++) :

1.  Napisz program realizujący na liczbach zespolonych następujące
działania:
dodawanie, odejmowanie, mnożenie, dzielenie, obliczanie wartości
bezwzględnej)
2. Napisz program sortujący ciąg liczb algorytmem quick-sort

z gory dziekuje za pomoc (moze juz ktos cos takiego pisal i magotowe a
jezeli nie to prosze chociaz o jakies naprowadzenie !!!)



wyprodukował następujący tekst:

1.  Napisz program realizujący na liczbach zespolonych następujące
działania:
dodawanie, odejmowanie, mnożenie, dzielenie, obliczanie wartości
bezwzględnej)


"Algebra liniowa" (albo "Wstęp do AL", nie pamiętam dokładnie tytułu)
- dr Świrszcz (imienia niestety też nie pamiętam :-/) wydana przez
oficynę PW (Warszawskiej znaczy).

2. Napisz program sortujący ciąg liczb algorytmem quick-sort


Np. "Wprowadzenie do algorytmów" (w sensie cegła, autorów nie pamiętam),
"Algorytmy i struktury danych" - Diks, Banachowski, Rytter

z gory dziekuje za pomoc (moze juz ktos cos takiego pisal i magotowe a
jezeli nie to prosze chociaz o jakies naprowadzenie !!!)


Ależ proszę bardzo.

Pozdrawiam


Poczytaj troszke wiecej o liczbach zmiennoprzecinkowych. Po prostu sa to
liczby przyblizone, duza dokladnosc maja dla malych wartosci, niewielka
dla duzych. Oczywiscie wartosci bezwzglednych.


dzieki
hmmm, no dobra tylko ze ja potrzebuje operacji na liczbach chociazby 700
cyfrowych. Czy wtedy musze pisac wlasna klase oblugujaca te liczby (np. przez
zmiane systemu pozycyjnego) czy sa jakies inne metody ?
Bo moze tak :
oczywiscie kazdej ogromnej liczbie calkowitej A odpowiada rzeczywista 1/A,
tylko czy wtedy ta dokladnosc ulamka 1/A wystarczy do jednoznacznej
reprezentacji liczby A o 700 cyfrach (jaka jest dokladnosc liczb double po
przecinku ?)

Neino



Ups, zle sobie przepisalem na kartke, wzor jest OK. No to rowniez pytam,
w czym problem? Octave daje takie same wyniki dla obu wzorow, jak
i dla funkcji wbudowanej...


Nie o to mi chodzilo.
Chodzilo mi o to ze bledy powinno sie okreslac wzglednie.
Wtedy mimo ze bezwzglednie moga sie wydawac duze to
wzglednie wychodza zwykle o rzedu (kub rzedu - 1:) dokladnosci
liczb double.
Nigdy, ale to nigdy w numeryce wartosci wynikow nie rozpatruje sie
w sposob bezwzgledny. Owszem mozna wynik obliczen wprost
probowac polepszyc np. iteracyjnie ale i tak nigdy nie wiadomo ktory
wynik jest faktycznie lepszy (obliczanie watosci funkcju tez przeciez
daje bledy).

Co innego w drugim przykladzie.
Tam po wspolczynikach widac ze interwal wartosci skladnikow
obliczen (-17 + 17 = 10^34) znacznie przekracza ilosc cyfr
znaczacych double czyl iw tym momencie obliczenia wprost
na tak rozbieznych wartosciach faktycznie nie maja sensu.

Adam Karpierz



...
Bo zakres liczby unsigned long jest od 0 do 2^32
a liczby long do -2^31 do 2^31.


Jestes w bledzie:
0 <= unsigned long <= 2^32 - 1
oraz (- 2^31) <= signed long <= 2^31 - 1
To po pierwsze.

Po drugie max. wartosc bezwzgledna dla unsigned long (pomijam juz, ze
podobnie dla typu signed) znacznie przekracza cezure 2 mld, przy ktorej
pojawiaja sie problemy. Nie wyjasnia to wiec faktu, ze program plata figle
dopiero od liczba = 2 x 10^9  ... ?! :(

Po trzecie.
Domyslam sie, ze problem sprawia ta linia:
return (((i - i % m) % (m * 10)) / m) + '0';
ktora w mojej modyfikacji kodu dla KAZDEJ zadanej przez usera liczby
generuje na pewnym etapie w tej wlasnie linii niedozwolona wartosc (m * 10)
= 10^9 x 10 = 10^10. Nie pytalbym, gdyby program sie walil dla kazdej
zadanej liczby. Przyjalbym to ze spokojem ;) Ale dlaczego u licha do
wartosci liczba = 1 999 999 999 wszystko jest ok, a dopiero powyzej program
wypisuje bzdury. Nota bene, dlaczego kompilator nie wykrywa bledu
przekroczenia dozwolonego zakresu wartosci, kiedy dostaje taki smaczek, ze
kaze sie mu obliczyc (10^9 x 10) ???!!! :-O !!! :) Niech mi to ktos wyjasni,
please.
Dzieki z gory.


W jaki sposob sa w C zamieniane liczby ujemne w systemie dziesietnnym
na
system binarny?


Żeby zaszyfrować liczbę ujemną, brana jest jej wartość bezwzględna.
Odwracane są wszystkie bity, po czym dodawane jest 1.

Np.:

-1 w bajcie

abs(-1) = (00 00 00 01b)

11 11 11 10b ++

11 11 11 11b - to jest -1 w systemie binarnym

-5 w bajcie

abs(-5) = (00 00 01 01b)

11 11 10 10b ++

11 11 10 11b

Tak to mnie więcej wygląda.

pozdrowienia



Dzielenie calkowite zawsze sie uda (jesli nie dzielisz przez zero),
bo dzielisz przez liczby o wartosci bezwzglednej wiekszej lub
równej od 1, wiec wartosc bezwzgledna wyniku nie moze byc wieksza
od w.bez. dzielnej.


sorki stary, ale cos Ci sie popie...ylo
-128/(-1) = 128 nie miesci sie w signed char


sciagnalem funkcje zamieniajaca liczbe na slownie zlotych
funkcja jako parametr przyjmuje liczbe, ktora u mnie moze byc dodatnia lub
ujemna, ale gdy jest ona ujemna to funkcja wyswietla jakies tam znaczki.
moje pytanie to : jak moge wyelimowac ten minus z liczby, aby funkcja
poprawnie wyswietlala slownie zlotych

Darek


funkcja abs() odczytuje wartość bezwzględną liczby


Odpowiadam zbiorczo.

wzk2

Użyj funkcji macierzowej CZĘSTOŚĆ.


Właśnie o to mi chodzi, że by tego nie robić bo musiałbym liczyć w dwóch
krokach: najpierw zliczać częstość występowania, potem sumować długość.

Piotr Kuliński

rany, lepiej wrzuć ten akrkusz gdzieś na serwer i daj link bo ciężko się
połapać o co chodzi...


Nie za bardzo mam jak ale mogę podesłać. Na razie postaram się jaśniej:
A       B       C
zakres  par     długość
-10     -9,88   150
-9,5    -7,5    600
-8      -2      450
-8,5    1       150
.       2,5     620
.       1,59    1000
.       -3,65   320
9       -4,58   150
9,5     -6,42   150
10      -7,52   800
        -1,56   150
        itd     itd
ile.liczb kol(B) = ile.liczb kol(C)
Chcę zsumować dane z kolumny C ale tylko dla tych komórek, dla których
wartości wpisane kolumnie B spełniają kryteria zapisane w kolumnie A.
Czyli w komórce D1 będzie suma dla komórek z kol(C), dla których par <-9,5 i

-10, w D2 par <-8,5 i -9,5, D3: par <-8 i 9,5 itd.
.. "SUMA((B1:B500A1)*(B1:B500<A2)*C1:C500))" - z taką konstrukcją się nie
spotkałem


Wygrzebałem w pomocy OOo: "Formuła wykorzystuje fakt, że wynik porównania
wynosi 1 w przypadku spełnienia kryteriów i 0 w przeciwnym wypadku. Wyniki
indywidualnych porównań są traktowane jako macierz wartości i używane w
mnożeniu macierzowym, a następnie te wartości są sumowane w celu uzyskania
wyniku macierzowego. W ten sam sposób można używać funkcji SUMA(), na
przykład jako LICZ.JEŻELI() wraz z odpowiednimi parametrami."

I odpowiedź dla mnie samego: w przeciwieństwie do Excela, w Calcu, żeby
rozszerzyć zakres stosowania formuły macierzowej nie wystarczy tylko
przeciągnąć zaznaczenie (to tylko kopiuje formułę bez zmiany adresów - tak
jakby były bezwzględne), trzeba to zrobić przytrzymując klawisz Ctrl.

JaromirD


Użytkownik "byldek":

Budżet: 20 mln zł na Świątynię Opatrzności Bożej
[...]
Jestem za wprowadzenie podatku kościelnego.
Niech płaci ten który się zadeklaruje że jest wierzący i będzie
sprawiedliwie.


Gdyby klechom znacznie ukrócić możliwości okradania państwa
/okradania w majestacie prawa ustanowionego przez ich
przydupasów/, to nie tylko brakowałoby im na pałace, ale
zdechliby w ogóle z głodu, tylu jest wierzących w te ich
chrześcijańskie bajki.
Nidawno sami opublikowali dane dot. frekwencji w ich
ogłupialniach. Już same zasady obliczania ilości praktykujących
wiernych są iście diabelskie, a obliczone są na świadome
zawyżanie danych. Pewnie, żeby wykazać, że odpływ trzody
nie jest znowu taki duży.

http://www.iskk.ecclesia.org.pl/praktyki-niedzielne.htm

"Dla wszystkich parafii przyjęto to samo założenie, że zobowiązani do
uczęszczania na niedzielną mszę św. stanowią 82% wiernych"
"[...] za podstawę obliczania wskaźnika dominicantes przyjmuje
liczbę zobowiązanych, do których odnosi się liczbę uczestniczących [...]"

Czyli:

1. Wzięto nie ilość mieszkańców, ale ilość wierzących mieszkańców.
/na jakiej podstawie?/
2. Te obliczone 82% / spośród wiernych, czyli sposród 95% społeczeństwa/
to dla nich 100%   ;o)   I do takich wartości odnoszą bezwzględną ilość
uczestniczących w mszach.

Dobre, nie? ;o)

Obrazowo:

Przychodzi 20 ludzi na mszę /spośród 100 mieszkańców/
Dla naszych dzielnych klechów, to wcale nie 20%  ;o)

Po zastosowaniu katolickiej matematyki, wartość jaka
znajduje się w tabeli, to... 25,6%

Jakim cudem?

Po prostu:

PNM/((LLKO x 95%) x 82%)
[gdzie LLKO to liczba ludności kraju ogółem, aPNM to przychodzący na mszę]

Nie wspominam już o takich niuansach obliczeń, jak
"Przeprowadza się je raz w roku w wybraną niedzielę października lub
listopada."

ROTFL

A dlaczego nie w lipcu albo sierpniu? ;o)

No i kontrolę tych obliczeń przeprowadzają... tak! Proboszczowie ;o)
Osoby najbardziej zainteresowane, aby zwyżać przed Kurią swoje
osiągnięcia w dziedzinie ewangelizacji.

Pozdr
Jorg



| Witam!

| Chodzi o pogrubienie całej wartości w komórce. Formatowanie
| warunkowe ma ograniczenie do trzech warunków, a ja potrzebowałbym,
| aby formatowanie warunkowe spełniało kilkanaście warunków,
| maksymalnie może wystąpić konieczność pogrubienia około 20 różnych
| wartości rozmieszczonych w kilkuset komórkach arkusza. Czy istnieje
| możliwość zwiększenia ilości warunków w formatowaniu warunkowym?

| Ale z tego co piszesz wynika, ze wystarczy jeden warunek :-) Możesz
| przecież w formatowaniu warunkowym zastosować formułę, w rodzaju:
| =LUB(A1=1;A1=3;A1=5;A1=7;A1=9;A1=11)
| w której możesz podać do 30 warunków dla jednego formatu.

Dzięki za podpowiedź, ale jestem na tym etapie znajomości Excela,
który nie pozwala mi na praktyczne zastosowanie podanej przez Ciebie
formuły:). Wpisałem taką oto formułę:
=LUB($A$1:$J$19=1;$A$1:$J$19=2)
...i nic mi się nie zaznaczyło:(, pomimo że arkusz w podanym obszarze
zawierał w niektórych komórkach liczby 1, i 2. Próbowałem różnych
wariantów podanej przez Ciebie formuły bez powodzenia. Gdybyś mógł
mnie naprowadzić, na właściwy kształt poszukiwanej przeze mnie
formuły, będę szczęśliwy:)


Zrób to w ten sposób. Zaznacz obszar w którym chcesz zastosować formatowanie
warunkowe (czyli, zgodnie z Twoim przykładem - A1:J19). Uruchom definiowanie
formatowania warunkowego, w formule używając adresu komórki znajdującej się
w górnym. lewym narożniku zaznaczonego obszaru, więc gdy będzie nią komórka
a1, to:
 =LUB(A1=1;A1=2)
Nie używaj adresowania bezwzględnego ($)!  Wybierz właściwy format dla
komorek spełniających warunek i zakończ.

Tajan


| Reszta z dzielenia -4 przez 5
| wynosi -4 a nie 1.

| Heh ... właśnie się ucze. Jutro mam kolosa z algebry. Mówcie sobie co

| 1. Inaczej nie zdam ;-

No to nie jest to reszta z dzielenia ;) tylko mod 5.
Wtedy się zgodzę, że może być 1, jeżeli taką macie definicję ;P


Może mowa nie o reszcie z dzielenia, czy modulo, tylko często używanego
w przykładowych dziedzinach algebry dzieleniu modulo (gdzie jest definiowany
zbiór elementów i działania na nich itp.).

Ułatwieniem w Twoim (tzn. "uniq", a nie "Sc0rpi0") przypadku może być rodzaj
wizualizacji problemu. Wyobraź sobie zbiór liczb całkowitych podzielony na
przedziały o długości 5 (bo przez tą wartość "dzielisz") w ten sposób:

| -10 -9 -8 -7 -6 | -5 -4 -3 -2 -1 | 0 1 2 3 4 | 5 6 7 8 9 | 10 11 12 13 14 |

"Centralny" podział zawsze wypada przed zerem. Wynik dzielenia modulo
(według "twojej" definicji) przez pięć, to pozycja liczby w przedziale
liczona od lewej (numerujemy od zera). Np. liczba "-10" ma pozycję zerową,
a "-4" ma pierwszą. Oczywiście nie ma sensu rozpisywać / rozrysowywać
sobie czegoś takiego dla dużych (w sensie wartości bezwzględnej) liczb,
ale może toto posłużyć jako sposób na przypomnienie sobie jak leci
to dzielenie modulo.

Drugi sposób to dodawanie (dla liczb ujemnych) lub odejmowanie (dla
dodatnich) wartości dzielnika aż nie trafisz na wartość z przedziału
od zera (włącznie), to dzielnika (wyłącznie).
Czyli dla "-9 mod 5" do -9 dodajemy 5. Dostajemy "-4", więc znowu
dodajemy 5 i dostajemy 1 i to już wynik.

Mam nadzieję, że nie uraziłem Cię podając tak łopatologiczne przykłady,
ale czasem mimo prostej idei ogólnej / wzoru itp. łatwiej zapamiętać
coś przez takie właśnie metody "od łopaty".

Hilarion


Nie ma "bezwzglednie dobrej" funkcji hashujacej.
To zalezy od danych.
Jesli chcesz miec funkcje przede wszystkim szybka, to warto ja
zrobic jak najprostsza i dopasowac do duzego, reprezentatywnego
zbioru danych.
Na przykladzie jednego hashow z podanego artykulu:

Rotating Hash
ub4 rotating(char *key, ub4 len, ub4 prime)
{
  ub4 hash, i;
  for (hash=len, i=0; i<len; ++i)
    hash = (hash<<4)^(hash| 28)^key[i];
  return (hash % prime);

}


Masz tu 8n+3 instukcje. To moze byc dosc kosztowne.
Jednakze masz tutaj duze pole do popisu, w szczególnosci:
1. Mozesz indywidualnie do swoich danych dobrac parametry
przesuniec.
2. Nie musisz do obliczenia hasha brac calego lancucha znaków, ale np. stala ich
ilosc
z okreslonych na sztywno pozycji.

Sam wykorzystalem ten fakt do hashowania loginów. Mialem zbiór kilkudziesieciu
tysiecy nazw loginów (czyzbys mial ten sam problem ?:) i zrobilem programik, który mi
losowo generowal (a dokladniej byl to algorytm genetyczny, czyli nie zupelnie
losowo)rózne kombinacje parametrów funkcji hashujacej, a nastepnie badal, jak
rozkladaja sie loginy w jakiejs (chyba nie badalem calego
zbioru, ale w c szybko to szlo) ograniczonej tablicy. O ile pamietam, prostym
kryterium oceny funkcji bylo po prostu sprawdzenie
maksymalnej liczby loginów wpadajacych w ta sama komóreczke. Czyli dopasowywalem
funkcje juz do tablicy konkretnych rozmiarów.
Takie postepowanie ma o tyle uzasadnienie, ze w typowych wyrazach jezyka lub w
loginach sa rózne prawdopodobienstwa wystepowania róznych liter na róznych pozycjach.
Np. jesli na pozycji drugiej najczesciej wystepuje samogloska, to jest
to pozycja slabo róznicujaca i malo cenna przy budowie hasha. Najbardziej cenne sa
pozycje, na których wystepuje
najwieksza róznorodnosc liter (to mozna by zbadac bez uzycia algorytmu genetycznego).
Zdarzyc sie tez moze, ze mimo, ze
dwie pozycje sa bardzo róznorodne, to jednak wystepuje miedzy nimi duza korelacja i
branie obu naraz tez nie ma sensu (tu
juz nieco trudniej to zbadac statystycznie, a algorytm genetyczny takie sytuacje
pieknie wychwytuje).

Tak wiec, jak masz czas, mozesz sie pobawic :) Ja zdaje sie bralem tylko trzy
ustalone litery z calego logina, a uzyskiwalem
rozklad loginów prawie idealnie normalny, czyli taki sam, jaki uzyskalbym przy
zupelnie losowych wartosciach funkcji hashujacej
(czyli mówiac krótko: lepiej juz byc nie moglo ...).

Filip Sielimowicz
http://www.geny.z.pl


Dnia 04-02-18 01:00, w liście od osoby znanej jako Marcin 'Qrczak'
Kowalczyk było:

| Właśnie obejżałem pogode w telewizji i skłoniło mnie to do zastanowienia
| się, jak właściwie powinno się mówić aby określić zaskakująco niską
| temperaturę czy np. "aż -30 stopni", czy "tylko -30 stopni".

Ciekawy problem.

W przypadku wielkości małych w sensie zaskakująco bliskich 0 mówi się
"tylko", np. "jutro będzie zimno, temperatura tylko 3°". Jednak dla
liczb bardzo małych w sensie bardziej ujemnych bardziej pasuje mi "aż",
np. "dzięki nowej technologii chłodzenia uzyskana temperatura wynosiła
aż -250°C".

Nie wiem, skąd to wynika.


Chyba po prostu stąd, że podzieliliśmy temperaturę na dwie odrębne klasy
- "ciepło" i "zimno", przy czym odnośnikiem nie jest subiektywne
odczucie zmysłowe, tylko 2,7315 hK :-)
Stąd porównywanie nie do abstrakcyjnej -nieskończoności ani realnego
zera bezwzględnego (choć niektórzy fizycy twierdzą, że kiedy udało im
się odwrócić kierunek obrotu /a może spin - ja tam się nie znam/
cząstek, to formalnie uzyskali temperaturę ujemną w skali Kelvina), lecz
do 0°C. Porównywana zaś nie jest wartość rzeczywista temperatury, lecz
jej wartość bezwzględna - to oczywista zasada - odległość nie może mieć
wartości ujemnej. -30°C to 30 stopni mrozu, a +30°C to 30 stopni ciepła.
|-30°C| = |+30°C|, więc w jednym i drugim przypadku mówimy "aż
(trzydzieści jednostek od punktu odniesienia)".

Trudno szukać analogii z innymi wielkościami niż temperatura, bo
większość miar ma naturalne zero na końcu skali i mierzone jest
liczbami dodatnimi (0 K się nie liczy, bo mówimy o stopniach Celsjusza
i o życiu codziennym).


"To było aż 30 lat temu." - punkt 0 umieszczamy nie w obiektywnie
początkowym czasopunkcie czasoprzestrzeni (Wielki Wybuch, czy może
koniec Ery Plancka), lecz właśnie teraz (ew. "To było aż 30 lat przed
wojną").
"On jest aż o 15 kilo lżejszy ode mnie." - itp.

To wszystko nie są zupełnie analogiczne sytuacje, ale wystarczająco
podobne, by uznać, że reprezentują to samo podejście.

pzdr
piotrek


Mnie to wyglada na jakas zadana prace :-)
Trzeba by znalezc gdzie nauczyciel wynalazl owe "rownowazenie
ladunkow" - i potem zrobic na wzor :-)
O - w Radioelektroniku z lat 80-tych Grzegorz Wodzinowski chyba
w kazdzym roczniku mial jakis syntezator..


O ile pamiętam  (właśnie z Re - ale nie był to układ autorstwa G.W. :) to
robi się to tak:

- intergrator na op-amp z napięciem odniesienia na masie i dwoma wejściami
(R1 i R2).
- jedno wejście integratora (R1) podłączone do mierzonego napięcia U1
(dodatniego)
- drugie wejście (R2) podłączone przez klucz K (np. npn w połączeniu
inwersyjnym, 4066 itp.) do stałego napięcia ujemnego U2
- wyjście integratora (Ui) podłaczone do we. komparatora
- drugie wejście komparatora podłączone do stałego napięcia odniesienia Uref
(ujemnego)
- wyjście komparatora podane na wejście uniwibratora i stałym czasie impulsu
(Tuni)
- wyjście uniwibratora steruje kluczem K

Ma to działać w nastepujący sposób:
- podanie napięcia U1 powoduje ładowanie pojemności w integratorze i liniowy
spadek napięcia Ui
- po osiągnięciu progu Ui=Uref następuje wyzwolenie uniwibratora sterującego
kluczem K
- przez R2 i klucz K następuje odprowdzenie do pewnego ładunku z integratora
- ładunek Q2 odprowadzany z integeratora w jednym impulsie jest stały (U2,
R2, Tuni = const)
- prąd wejscia pomiarowego (czyli doprowadzany ładunek/jedn.czasu) jest
zależny od mierzonego napięcia U1
- w stanie równowagi liczba wyzwoleń uniwibratora w jednostce czasu jest
taka, aby zrównoważyć dostarczony ładunek Q1.
n*Q2 = Q1
Czyli mamy VCO.
C.N.D.

Podobnie jak w przetworniku dual-slope nachylenie przetwarzania nie jest
zależne od bezwzględnej wartości pojemności siedzącej w integratorze.

MDz


Witam,

Hi!
No coz i ja sie dalem nabrac ^__^''


Zdarza sie. To kwestia osobowosci  (niektorzy maja opory przed
takimi dzialaniami i oczekuja tego od innych)  i zakresu tematycznego.
Programy i powazniejsze dane czy teorie mozna sprawdzac chociazby
odpowiednio prowadzac dialog - wszelkie niedoskonalosci wychodza
po jakims czasie.

Nastepnego razu zapewne juz nie bedzie - potrafie sie uczyc...


Wszyscy sie uczymy. Kazdy korzysta na swoj sposob.  W zakresie
zaufania i autentycznosci - polecam Bruce Schneier "Kryptografia
dla praktyow", protokoly, algorytmy i programy zrodlowe w jezyku
c".

Nauczylem sie wlasnie, ze InterNET faktycznie nie jest dobrym miejscem
do prowadzenia dyskusji... :]


Nie przesadzajmy. Na hierarchi pl.soc.* swiat sie nie konczy ...
Pozatym sa listserweryi i priv. Mnie sie jako medium internet podoba.
I to bardzo.

P.S Podejrzewam, ze nie jestem przecietnym sieciowcem,
       wiec z Twoja ocena IQ nie bede polimeryzowal :))


Polimeryzcja to jest laczenie malyh czastek w jedna duza. Badania
IQ prowadzi sie w ten sposob tzn. sam wynik powinien miec odpowiednie
skladowe, przynajmniej 10 (tzn. to zalezy od modelu rozwazan, zdaje
sie ze sa jakies z 6 tez, ja sie za bardzo na tym nie znam). Koncowy
wynik prezentowany w postaci jednej liczby to wypadkowa tych czesci.
Inaczej wynik mialby maly sens  - pomysl chociazby o ilosci mozliwych
stanow do przedstawienia wartosciami 0-255 (wiecej chyba nikt nie
ma a okolice 70 to uposledzenie chyba wiec stanow jest mniej niz
256). Wiec poprawne IQ to szereg liczb.  Matematycy z uniwersytetu
Harward twierdza ze powinno byc 50, ja tez skladam sie za iloscia

10.


O to chodzilo ?

       Poniewaz nie w tym rzecz....


Tak samo jak narzekania Daniela ze posty sa nieciekawe. Nie wiem
tylko jaki limit dla mnie na dzien zaplanowal (jednak ze wzgledu
na niebezpieczenstwo czarow zaczepno-destrukcyjnych nalezy sie
bezwzglednie dostosowac !) - pozwolisz ze do jednego dziennie albo
jeszcze mniej na tej grupie sie ogranicze.

ps

List na prywatne oczywiscie dostalem - odpisze jutro bo sie
cos nie wyrabiam ...


Ave !


|     No wlasnie - dlaczego buble? Ale konkretnie - jakie znaczenie _tak
| naprawde_ ma "dorzucenie" kodu?

AFAIK (bo nie mam teraz konkretnych przykładów i w niektórych
przypadkach mogę się mylić):

FP lubi dorzucać <FONT FACE=... COLOR=...w każdym akapicie, komórce
tabeli itd.


Nie, tak długo jak długo nie użyjesz konkretnego kroju pisma. I koloru.
Defaultowo nie wstawia nic z tych rzeczy.

Produkuje puste elementy, w stylu <CENTER<CENTER<STRONG</STRONG
</CENTER</CENTER.


To zdecydowanie bardziej odnosi się do FP97 niż FP98.

Jeśli np. <Ajest wraz z całym otaczającym tekstem np. pogrubiony, to
bywa tak: <FONT ...<STRONGtekst</STRONG</FONT<A ...<FONT ...
<STRONGtekst odsyłacza</STRONG</FONT</A<FONT ...<STRONGdalszy
ciąg tekstu...


Takie szatkowanie tagów pojawia się zwłaszcza we FP97. FP98 jest pod tym
względem (i nie tylko zresztą)znacznie 'inteligentniejsze'.

Lubi np. <EM<IMG ...</EM.


Nie zauważyłem...

Lubi zostawiać ścieżki typu <IMG HREF="file:C:\www\katalog\plik.gif".


Jeżeli używasz tylko FPEditor to jest to prawdą - dzieje się tak gdy robisz
linki na nowostworzonej stronie, która nie była jeszcze zapisywana. Jeżeli
zaś używasz FP98 jak Pan Bóg przykazał razem z FP Explorerem i FP Personal
Web Serwer to problem ten wcale nie występuje.

AFAIK produkuje niepoprawnie zbudowane ramki (jakaś zła kolejność czy
zagnieżdżenie <FRAMESETu, <NOFRAMESi <BODY).


No tego to akurat nie wiem - tylko raz tworzyłem stronę z ramakmi pod FP98 i
wygenerowana została poprawnie.

Czy to nie FP wstawia <TABLE WIDTH="bezwzględna wartość w pikselach"?


W FP98 można stworzyć tabelę na 3 sposoby:
1) Z menu: komendą 'Insert Table...' i wówczas możemy podać liczbę wierszy,
kolumn, szerokość ramki oraz szerokość tabeli w procentach, pikselach lub
wcale nie definiować.
2) Z 'Toolbars' wybierając ikonkę 'Table' gdzie wybieramy ilość kolumn i
wierszy, reszta parametrów jest automatycznie wstawiana taka jak ostatnio
użyta w sposobie 1).
3) Rysując 'pisaczkiem' po stronie oraz kasując 'gumką' - i tylko tym
sposobem FP98 wstawia wszystkie szerokości w pikselach.

AFAIK nie wstawia <!DOCTYPE ....


Ano nie.

----
Marcin M. Nagraba
Neograf 2000 s.c.
http://www.neograf.com.pl


Witam, jestem na pierwszym roku MEiLu i nie do konca cos  rozumiem:

Co to jest ten ciag ograniczony, bo definicje mam w zeszycie, na
poczatku
kojazylo mi sie to z ciagiem zbieznym ale okazalo sie ze to nie to.
Przeciez
kazdy ciag jest ograniczony ( np. od dolu) ? jesli ciag jest rosnacy to
jest jakas
liczby ktora jest mniejsza od najmniejszego wyrazu ciagu prawda ?

Wykladowca podyktowal taka definicje ciagu monotonicznego ( ktorej
wogole nie
rozumiem) :
"Dla kazdego n nalezacego do N  a_n jest ( wieksze lub mniejsze lub
wieksze,rowne
lub mniejsze,rowne) od a_n+1  "
Jaki w tym sens ? , chyba kazdy ciag spelnia cos takiego ? bo innych
mozliwosci
jak wiekszy , mniejszy i rowny nie ma !

A to def, granicy ciagu ktorej tez nie rozumiem!
"g jest granica ciagu , g=lim(n-nieskonczonosci)a_n  <=dla kazdego
EPSILON
istnieje taki n_0 nalezace do N ze dla kazdego nn_0   wartosc
bezwzgledna
z a_1-g<EPSILON "   to cala definicja, czy nie da sie tego jakos
prosciej
powiedziec bo nic z tego nie kojarze!
po co to EPSILON ?

potem  robilismy jakis przyklad i tam wykladowca powiedzial ze w tym
przypadku
z licznika mozemy sie pozbyc (-1) a mnianownika (n-1) bo cos tam;-)
wygadalo to tak ze 3(n-1)/n^2+n-1 < 3n/n^2    , no dobra jak z licznika
usuniemy (-1) to ulamek sie chyba zwiekszy , a z mianownika (n-1) to
wogole
nie wiem jakim prawem usuwamy ? powiedzial cos w rodziaja ze jak to jest

mniejsze od epsilon, to tamto tym bardziej i tej idei nie rozumiem!

I jeszcze Twierdzenie dotyczace podciagu , ze granica podciagu jest
rowna
granicy ciagu, macie na to jakis dowod, jakies wyprowadzenie wzoru czy
cos ?

Pozdrawiam i z gory dziekuje za bardzo potrzebna mi pomoc, otoz to sa
pierwsze
zajecie z Analizy a juz wielu zeczy do konca nie rozumiem, pytam sie
kolegow,
a oni rozumieja jeszcze mniej tylko ze sie tym wogole nie przejmuja a
chyba
powinni. bo co bedzie za pare tygodni.;-)


----- Original Message -----

Sent: Sunday, October 05, 2003 3:39 PM
Subject: Prosze o pomoc (Analiza I)

Witam, jestem na pierwszym roku MEiLu i nie do konca cos  rozumiem:

Co to jest ten ciag ograniczony, bo definicje mam w zeszycie, na
poczatku
kojazylo mi sie to z ciagiem zbieznym ale okazalo sie ze to nie to.
Przeciez
kazdy ciag jest ograniczony ( np. od dolu) ? jesli ciag jest rosnacy to
jest jakas
liczby ktora jest mniejsza od najmniejszego wyrazu ciagu prawda ?


Czyzby ???
A co powiesz o ciagu np n*(-1)^n
czyli -1,2,-3,4,-5,6, itd

Wykladowca podyktowal taka definicje ciagu monotonicznego ( ktorej
wogole nie
rozumiem) :
"Dla kazdego n nalezacego do N  a_n jest ( wieksze lub mniejsze lub
wieksze,rowne
lub mniejsze,rowne) od a_n+1  "
Jaki w tym sens ? , chyba kazdy ciag spelnia cos takiego ? bo innych
mozliwosci
jak wiekszy , mniejszy i rowny nie ma !


?????
Ze jak ?
To nie ma wg. Ciebie ciagow stalych, malejacych, nierosnacych i
niemalejacych ????

A to def, granicy ciagu ktorej tez nie rozumiem!
"g jest granica ciagu , g=lim(n-nieskonczonosci)a_n  <=dla kazdego
EPSILON
istnieje taki n_0 nalezace do N ze dla kazdego nn_0   wartosc
bezwzgledna
z a_1-g<EPSILON "   to cala definicja, czy nie da sie tego jakos
prosciej
powiedziec bo nic z tego nie kojarze!
po co to EPSILON ?


Po prostu chodzi o to, ze dla dowolnie obranej (tzn dowolnie malej) liczby
poczawszy od pewnego miejsca wszystkie nastepne wyrazy ciagu sa roznia sie
od tej granicy o mniej niz epsilon



Kwadrat pierwiastka z liczby jest rowny wariosci bezwzglednej  liczby


Nieprawda.

Zresztą odwrotnie, pierwiastek kwadratu, jest równy wartości
bezwzględnej tylko w przypadku liczb rzeczywistych.


Dnia 23 Sep 1999 03:49:42 +0200,

Czy ktos zna jakies strony na ten temat (testy, opisy itp.) ?
Mam tez pytanko, w zasadzie dwa :)
1.Moze ktos wie jakie jest srednie IQ w Polsce (pewnie 100, ale to odnosi
sie chyba do calego swiata, a myslie ze polacy to sa nieco .... :) ?
2.Kiedy IQ przestaje wzrastac tzn. nie chodzi mi o to kiedy zmienia sie jego
wartosc, ah lepiej wyjasnie na przykladzie o co mi chodzi: Wiadomo ze
15latek o IQ 100 jest inteligentniejszy (?) od 10latka o IQ 100 (chodzi mi
bezwzglednie) z koliei 10latek o IQ 150 to tak jakby 15latek o IQ 100.
Zastanawiam sie wiec czy to zachodzi jeszcze np. dla 40 i 50latka tj. czy
50latek o IQ100 jest inteligentniejszy od 40latka o IQ100 czy moze w tym
wieku to juz nie gra roli ? Chodzi mi wlasnie o wiek w ktorym te IQ100
znaczy potem tyle samo.
Uff, ale namotalem, sam bardzo nie wiem o co chodzi ;), ale moze ktos ma
wieksze IQ i zajarzy i przy okazji wytlumaczy tym mniej jarzacym (chodzi o
mnie :)

BTW jeszcze trzecie pytanko: Czy wielkos IQ ma cos wspolnego z matma (mi sie
tak zdaje, ale moze sa na to jakies dowody :)

Z gory THX za Re:


Niestety  IQ  to tylko miara wytresowania do rozwiązywania takich
zadań. Każdy matematyk ma duże wątpliwości  widząc  coś  w  stylu
"jaka jest następna liczba w ciągu". Sam jestem w stanie  wymyśić
błędną odpowiedź i ją logicznie uzasadnić.  Poza  tym  zauważ  że
częste  wykonywanie takich zadań znacznie poprawia uzyskiwane wy­
niki. Co do związku matematyki i IQ  -  zazwyczaj  zadania  są  w
jakimś  stopniu  "matematyczne",  matematyka  dobrze  rozwija wy­
obraźnię  a  rozwiązanie  wielu  zadań  wyrabia  pewną   intuicję
liczbową,  więc  ktoś zaimujący się matematyką ma lepszy start do
rozwiązywania tych zadań.

Grzesiek


O, grupa ożyła.  Dziękuję bardzo, Włodku, za odpowiedź (miło widzieć Cię
też tutaj :)), pozwolę sobie pokusić się o erratę:

Przypomnę definicję (to był Twój obowiązekj,
o którym moderatorzy powinni Ci byli przypomnieć,
zanim post przepuścili):


Racja, przepraszam.  To jeszcze doprecyzuję parę rzeczy:

  f(n) = O(g(n))  oznacza, że istnieje  C 0
  takie, że  |f(n)| < C * |g(n)|  dla każdego
  n = 1 2 ...

UWAGA  Na ogół mówi się o rzeczywistym x, a nie
=====  o naturalnym  n;  wtedy mówi się:  ...
dla  x  dostatecznie dużych - czyli,  że istnieje
("stała") liczba rzeczywista  X  taka, że nierówność

 |f(x)| < C * |g(x)|

zachodzi dla wszystkich  x |X|.


Right.  Odpowiadając na pytanie Damiana z postu obok: przez
,,asymptotyczną dodatniość'' funkcyj f i g rozumiem,
że dla wszystkich dostatecznie dużych n zachodzi f(n) 0 i g(n) 0,
a zatem wartości bezwzględne można w powyższej definicji pominąć
dla większej łatwości rozważań.

lg(x) oznacza logarytm **dwójkowy** z x.

***

Wracam do pytnia.

Niech  f(n) := 2  dla każdego  n=1 2 ...
Niech  g(n) := 1 + 1/n  dla każdego  n=1 2 ...

Wtedy  f(n) < 2 * g(n)  dla każdego  n=1 2 ...
Ale:

    log(g(n)) < 1/n


To jest prawdą dla logarytmu naturalnego (i ogólniej dla
wszystkich logarytmów o podstawie nie mniejszej niż e), ale
nie dla dwójkowego.  Szczęściem i dla dwójkowego można to
łatwo poprawić:

      lg(g(n)) < 1/(n ln 2),      dla wszystkich n = 1.

Dlatego:

    f(n)/g(n) n*log(n) --oo


   Powinno być:

      lg(f(n))/lg(g(n)) 2n ln 2 --oo

Gdyby istniała wymagana stała rzeczyweista C,
to mielibyśmy:

    C   f(n)/g(n) = n*log(n)


      C   lg(f(n))/lg(g(n))   2n ln 2

Tak, teraz wszystko jest jasne.  Dziękuję wszystkim, którzy odpowiedzieli.
(Note to self: że też nie udało mi się wymyślić kontrprzykładu... umysł
mi zardzewiał, czas zacząć ćwiczyć.)


Auuuu!!! ale trudnych słów używasz :) Mi tu tyka termin obrony w zupełnie
odmiennej dziedzinie a jak widzę zagadnienia totalnie mi obce to ręce same
zaczynają drżęć :)
Jak już wcześniej pisałem, jestem słabeusz matematyczny.

Mea culpa, trochę się rozbiegłem z prawdą przy poprzednim opisie macierzy. Teraz
to sprostuję najdokładnie jak będę mógł

Przykładowy układ równań wygląda tak:
A * H + Q = 0
gdzie:

Macierz A        H      Q
[S 0 | a 0 b]   [H1]   [??]
[0 S | c 0 0]   [H2]   [??]    -
-----|------- * ---- + ----  = 0
[a c | S 0 d]   [??]   [Q3]
[0 0 | 0 S e]   [??]   [Q4]
[b 0 | d e S]   [??]   [Q5]

gdzie:
?? - niewiadome
a..e - zawsze ujemne współczynniki
S - suma wartości bezwzględnych w wierszu, zawsze dodatnia
H1,H2,Q3,Q4,Q5 - znane

Podzieliłem całość na części by wyodrębnić fragmenty znane i nieznane.

I z tą górną częścią sobię radzę bezpośrednio, wcześniej znając rozwiązanie
dołu. Natomiast do rozwiązania dołu potrzebuję dyskutowanej metody.
Jak widać na obrazku, macierz którą powinieniem użyć do rozwiązania URL nie jest
całkiem taka jak ją wcześniej opisywałem więc pewnie nie jest osobliwa.

Podajesz mi różne metody wyznaczania współczynnika uwarunkowania tylko tak się
zastanawiam czy on mi się do czegoś przyda poza informacją, że mam kiepską macierz??

| Mógłbym wygenerować tą
| macierz do jakiegoś akceptowalnego formatu np pliku tekstowego z tabulacją jako
| separatorem

Niech cię ręka boska broni! Naprawdę chcesz komuś wysłać plik tekstowy
z 2.5*10^7 liczb? To będzie dosyć duży plik...


iiii tam :) Raptem około 50 MB a po spakowaniu pewnie 1-2 MB :)

Pozdrawiam,
McP


| zakladamy ze istnieja takie liczby calkowite x i y
| mowisz, ze 11 moze byc suma liczb nie calkowitych,
Np. (1+sqrt(5)) + (1-sqrt(5)) = 2.



nie 2, ale rozumiem ze miales na mysli liczbe calkowita.

w temacie zadania masz sume dwoch pierwiastkow! a co mi wypisujesz 1
+sqrt(5) to nie jest pierwiastek jakiejs liczby (przynajmniej w tej postaci

pierwiastek z tej liczby podniesionej do kwadratu jest wartoscia bezwzgledna
tej liczby, ale zalozylismy przeciez, ze liczba podpierwiastkowa jest
calkowita! a ta z pewnoscia nie bylaby nia.

Hmmm... Czy sadzisz, ze niewymiernosc sqrt(2) oznacza, ze 2 nie jest


calkowita???

kiedy czytasz posty czytaj je uwaznie! wazne jest cale zdanie.

(mowa o tym kiedy skladniki
sumy sa liczbami wymiernymi,nie calkowitymi . . .


czy ty sadzisz szanowny grupowiczu ze sqrt(2) jest liczba wymierna?

bo w przypadku gdy sa to liczby
niewymierne to ich suma tez jest niewymierna i nie bedzie 11)


liczby niewymierne mialem na mysli pierwiastki niewymierne co bylo
zasygnalizowane wczesniej
pi + ( -pi ) wtedy patrz temat zadania ma byc sam pierwiastek (tu nie ma
pierwiastka) w dodatku tam jest minus wiec prosze cie uprzejmie nie mnoz
takich przykladow.

Z podanego przeze mnie rozwiazania latwo wynika, ze jesli 11 jest suma
dwoch pierwiastkow z liczb calkowitych, to te pierwiastki musza byc
liczbami wymiernymi.


z mojego tez

Ale nie jest tak dlatego, ze 2 jest niewymierna


od kiedy 2 jest liczba niewymierna?

czy ze 1 = log(5)+log(2) jest niewymierne.


od kiedy 1 jest liczba niewymierna?

Twoje oswiadczenia na temat wynikania sa kompletnie nieuzasadnione.


moze ty ich nie rozumiesz?

Przyklady pokazuja, ze sa rowniez bledne.


moje rozwazania pokazuja ze sie mylisz

a tak na przyszlosc to troszke spokojniej i dowiedz sie co to jest liczba
wymierna.

z powazaniem

my samotnicy nie powinnismy sie trzymac razem, bo wtedy nie bylibysmy
samotnikami !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Witam!

1. Wiadomo, że wielomian zerowy nie ma określonego stopnia. W kilku źródłach
spotkałem się jednak z umową, że stopień takiego wielomianu jest równy minus
nieskończoność. Czym to jest uzasadnione?


Wygodnictwem :) Chyba pierwszy przykład, w którym widzi się
jakie to jest wygodne, to są tzw. pierścienie euklidesowe,
czyli pierścienie z normą spełniającą warunki:

(1) N(a) = 0 wtw. gdy a=0;
(2) N(a) =< N(ab) dla dowolnych a, b niezerowych;
(3) dla każdych a, b istnieją q, r takie, że
       a = bq + r oraz N(r) < N(b)

Przykładowo pierścieniem euklidesowym jest pierścień liczb
całkowitych, w którym normą jest wartość bezwzględna. Aby z
pierścienia wielomianów zrobić pierścień euklidesowy,
przyjmujemy jako normę N(f) = 2^{deg f} - w nietrudno się
przekonać, że gdy deg 0 = -oo, to wszystko gra.

Zauważmy przy tym, że stopień wielomianu "bez niczego" na
normę się za bardzo nie nadaje.

2. Wiadomo, że składanie funkcji nie jest przemienne. Może się jednak zdarzyć,
że f(g(x))=g(f(x)). Moje pytanie brzmi: jaki warunek muszą spełniać funkcje f i
g, żeby taka równość zachodziła? Innymi słowy: czy można wyznaczyć wszystkie
funkcje f i g spełniające równanie funkcyjne f(g(x))=g(f(x))? Oczywiście
zakładam, że f i g to różne funkcje.


Na to chyba nie ma dobrej odpowiedzi... To wszystko zależy
od tego, jakie to są funkcje i na jakim zbiorze operujemy.
Przykładowo jeśli f jest bijekcją jakiegoś zbioru na siebie,
a g funkcją do f odwrotną - to ta równość zachodzi... Napisz
konkretniej, w jakim kontekście jest Ci to potrzebne.

Pozdrawiam

Paweł Gładki


| pKa=10.5 tak mniej wiecej.

Hmm.. co oznacza ten dopisek 'male stezenia'? Ile wynoszą owe małe
stężenia?


Male tzn. ponizej CMC.
A dokladna wartosc, np. matyloamina 10.63, tetradecyloamina 10.62.
Dla dluzszych lancuchow alkilowych stala pKa jest jeszcze mniejsza.

I co to znaczy, ze pKa wynosi tyle mniej więcej - tutaj chyba powinno być
dokładnie a nie na oko.

Możesz opisać w jaki sposób uzyskujesz wartość szybkosci wymiany?
Rozumiem, że pod literką 'k' kryje sie nie tyle szybkość co stała
szybkości,
tak?


W zasadzie jest to wartosc bezwzgledna, tak mi sie wydaje.
"exchange rate" tak to opisane jest w literaturze.
Wyznaczam to w oparciu o formalizm Carvera-Richardsa:
"A general two site exchange.....".
Dokladnie rzecz biorac korzystam z rownania Swifta-Connicka.
Jesli chcesz wiecej, opisze. Metody 2D tj. EXSY nic nie
daje w przypadku takich stezen. Szerokosc lini od wody tak srednio
300Hz.

Podaj troche więcej danych - w jakich temperaturach wyznaczałeś stałe, z
ilu
punktów zamierzasz liczyć parametry aktywacji?


20-65C co piec stopni. Przy przejsciach fazowych zmienia
sie nachylenie. Glownie przejscia z fazy micelarnej do smektycznej.

A gdzie tu masz dużą wartość pKa? Chyba nie mówisz o tej liczbie, którą
podałeś powyżej.
Podane wartości stężeń włączają u mnie ostrzegawcze światełko, ale o tym
później jak podasz te dane, o które prosiłem.


Jesli zaloze, ze jest to reakcja, przejsciowa, tak? To energia
aktywacji rowna bedzie energii swobodnej aktywacji.
Wtedy ze zwiazku miedzy DeltaG a pKa przeliczam kJ/mol
na odpowiadajace wartosci pKa. Np. 110kJ/mol
da mi pKa okolo 20. Swiadczyloby to o tym, ze deprotonacja
jonu amoniowego jest prawie zadna a zwiazek jest idealnie
rozpuszczalny w wodzie bo prawie nie ma grup aminowych.

Pozdrawiam,
ksmx



| pKa=10.5 tak mniej wiecej.

| Hmm.. co oznacza ten dopisek 'male stezenia'? Ile wynoszą owe małe
| stężenia?

Male tzn. ponizej CMC.


Wybacz, ale nie wiem co oznacza ten skrót.

| Możesz opisać w jaki sposób uzyskujesz wartość szybkosci wymiany?
| Rozumiem, że pod literką 'k' kryje sie nie tyle szybkość co stała
| szybkości,
| tak?

W zasadzie jest to wartosc bezwzgledna, tak mi sie wydaje.
"exchange rate" tak to opisane jest w literaturze.


Wartość bezwzględna? Nie bardzo rozumiem.
"Rate" to stała szybkości, a nie szybkość - musisz o tym pamiętać, bo w
kinetyce jest to bardzo dokładnie rozróżnialne.

Wyznaczam to w oparciu o formalizm Carvera-Richardsa:
"A general two site exchange.....".
Dokladnie rzecz biorac korzystam z rownania Swifta-Connicka.
Jesli chcesz wiecej, opisze. Metody 2D tj. EXSY nic nie
daje w przypadku takich stezen. Szerokosc lini od wody tak srednio
300Hz.


Nie jestem specjalistą od NMR, więć niewiele mogę powiedzieć o prawidłowości
metodyki Twoich badań. Zakładam, że sposób wyznaczania stałych szybkości jest
znany, opisany i stosowany.
Czy mógłbyś wrzucić tu przykładowe dane zależności temperaturowej stałej
szybkości wraz z błędami tychże stałych (to jest sprawa ważna i kluczowa).
Podaj też w jaki sposób obliczono błędy wartości k.

20-65C co piec stopni. Przy przejsciach fazowych zmienia
sie nachylenie. Glownie przejscia z fazy micelarnej do smektycznej.


Ano właśnie - zmiana nachylenia wykresu Eyringa. Jednak niezbędne są dane.
Czy wykres jest liniowy? Skąd się bierze zmiana nachylenia?

| A gdzie tu masz dużą wartość pKa? Chyba nie mówisz o tej liczbie, którą
| podałeś powyżej.
| Podane wartości stężeń włączają u mnie ostrzegawcze światełko, ale o tym
| później jak podasz te dane, o które prosiłem.

Jesli zaloze, ze jest to reakcja, przejsciowa, tak? To energia
aktywacji rowna bedzie energii swobodnej aktywacji.


Hmmm... skąd taki znów wniosek?

Corcoran